Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pilecki. Śladami mojego taty

Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,82 (87 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
14
8
30
7
16
6
13
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324034376
liczba stron
320
język
polski
dodał
TribalWarrior

OJCIEC Witold jak nikt rozumiał słowo ojczyzna. Walczył z bolszewikami w 1920 roku. Bronił Polski we wrześniu 1939. Był jednym z pierwszych organizatorów konspiracji. Na ochotnika poszedł do Auschwitz, by zaświadczyć o ludobójstwie. Po ucieczce służył w AK i walczył w Powstaniu Warszawskim. Gdy upadło, trafił do Sił Zbrojnych na Zachodzie. Ale wrócił do kraju. By nie dopuścić do wyniszczenia...

OJCIEC
Witold jak nikt rozumiał słowo ojczyzna. Walczył z bolszewikami w 1920 roku. Bronił Polski we wrześniu 1939. Był jednym z pierwszych organizatorów konspiracji. Na ochotnika poszedł do Auschwitz, by zaświadczyć o ludobójstwie. Po ucieczce służył w AK i walczył w Powstaniu Warszawskim. Gdy upadło, trafił do Sił Zbrojnych na Zachodzie. Ale wrócił do kraju. By nie dopuścić do wyniszczenia narodu. Tu dopadli go agenci UB.
Polska Ludowa odpłaciła mu hańbiącym procesem, torturami i strzałem w tył głowy.
SYN
Andrzejowi odebrano tatę. Wzrastał z piętnem syna zdrajcy. Przez 67 lat nie mógł nawet pomodlić się nad grobem ojca. W PRL-u nie było dla niego miejsca. Trudno było o pracę, a o przeszłości nie wolno było mówić.
ŚLADEM TATY
Syn rotmistrza Pileckiego ma dziś 83 lata. Nie musi już i nie chce milczeć. Rusza śladami ojca. Trafia do miejsc, które pamiętają Witolda. I daje świadectwo o życiu jednego z największych polskich patriotów. Wszyscy powinniśmy towarzyszyć mu w tej podróży.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6645,Pile...(?)

źródło okładki: http://s.znak.com.pl/files/covers/product/b3/Krzys...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2573
FannyBrawne | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Żołnierze Wyklęci to ostatnio bardzo nośny temat. Nie zrozumcie mnie źle. To bardzo dobrze, że mimo wieloletnich starań komunistów, nie udało się tych ludzi skazać na zapomnienie i że obecnie zwraca się im to, co powinni otrzymać dawno. To dobrze, że się o tym mówi. Problem jest taki, że temat ten jest ciekawy i ważny, ale jednocześnie trudny i nie każdy potrafi go opisać z mocą, ale wiarygodnie. I dlatego część utworów o tematyce Wyklętych jest po prostu słaba. Z przyjemnością oznajmiam jednak, że ,,Pilecki. Śladami mojego taty” do tej grupy się nie zalicza. Książka opowiada historię niezwykłego człowieka, a w dodatku robi to w zajmujący i zapadający w pamięć sposób.

Książka to zapis rozmów Mirosława Krzyszkowskiego i Bogdana Wasztyla z Andrzejem Pileckiem, synem rotmistrza Witolda Pileckiego. Po wielu latach syn wreszcie może zacząć mówić o ojcu i robi to. Opowiada o przedwojennym dzieciństwie w rodzinnym majątku, o wybuchu wojny i pobycie rotmistrza w Oświęcimiu, o powojennym haniebnym procesie i dalszych losach rodziny Pileckich. Nie jest to więc tylko historia Witolda, ale także jego rodziny, żony i dzieci. Dzięki temu uzyskujemy pełniejszy obraz życia losów naszego bohatera narodowego.

Autorzy piszą o Pileckim z należnym szacunkiem, ale nie przedstawiają go jako bohatera z pomnika, ale jako zwykłego, choć bardzo odważnego i dobrego człowieka, który miał talent plastyczny, lubił życie na wsi, kochał swoją żonę i dzieci. Andrzej Pilecki nie zna wszystkich szczegółów wojennych losów ojca, dlatego pisze o nim przede wszystkim jako o członku rodziny. Jako o ojcu, który mimo że nie mógł w pełni uczestniczyć w wychowaniu swoich dzieci, to starał się jak mógł, wpoił im ważne wartości, i nawet po śmierci miał ogromny wpływ na ich życie. Pilecki wpłynął na życie wszystkich, z którymi się stykał. I chociaż miał być wymazany z pamięci narodowej, dziś jest jednym z tych Polaków, których najbardziej kojarzy się z II wojną światową.

Warto też wspomnieć o Marii Pileckiej, żonie Witolda, która w oczach syna wyrasta na bohaterkę równą mężowi. Jest opisywana jako bardzo dzielna, silna i pełna samozaparcia kobieta, która nie poddawała się i jak lwica walczyła o swoją rodzinę. Rotmistrz Pilecki z pewnością jest wzorem dla patriotów, natomiast Maria Pilecka może być wzorem dla wszystkich kobiet.

Mimo bolesnego tematu, ,,Pileckiego” czyta się bardzo szybko ze względu na formę wywiadu i ciekawy sposób opowiadania przez Andrzeja Pileckiego. Jestem pewna, że wiele wiadomości z tej książki zostanie w mojej głowie na długo. Jednak jestem zmuszona odjąć jedną gwiazdkę – za wstawki o powstawaniu filmu ,,Pilecki”, które jedynie mnie nudziły. Być może, gdybym oglądała film, przeczytałabym je z zainteresowaniem, jednak nie oglądałam go i dla mnie pełniły tylko rolę przerywnika. Uważam, że książka byłaby lepsza, gdyby skupić się tylko na wspomnieniach.

Oczywiście, polecam wszystkim ,,Pilecki. Śladami mojego taty”. Warto pamiętać o ludziach, którzy w imię miłości do ojczyzny oddali wszystko co mieli, nawet dobre imię, zwłaszcza gdy ich historia jest opisana w dobry i zachęcający do zgłębiania tematu sposób. Nie trzeba wielkich słów, żeby opowiedzieć o wielkim człowieku. Można to zrobić w prosty sposób, tak jak uczynił to Andrzej Pilecki i jego rozmówcy.

,, Patriotyzm to raczej ludzie, a nie miejsca.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Panna młoda

Znowu mnie to spotkało! Po pierwsze upychanie do jednej książki wszystkiego, co nie przyjdzie Autorce do głowy. Powtarzam się, ale więcej nie znaczy l...

zgłoś błąd zgłoś błąd