Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wariant drugi

Tłumaczenie: Janusz Szczepański
Cykl: Opowiadania zebrane Philipa K. Dicka (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
7,35 (277 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
39
8
68
7
103
6
37
5
17
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
COLLECTED STORIES, VOLUME 2
data wydania
ISBN
9788378185765
liczba stron
616
język
polski
dodał
Krzysiek

Drugi tom opowiadań Philipa K. Dicka to utwory z lat 1952-1953 Niniejszy zbiór zawiera dwadzieścia siedem krótkich utworów opublikowanych w latach 1952-1954. (...) Próżno w nich szukać formuły akcji, kosmicznych epopei, epatowania futurystyczną techniką czy walki Dobra ze Złem. (...) Czytelnik zauważy za to powtarzalność tematów, wizji i metafizycznych niepokojów, które nieraz będą powracać w...

Drugi tom opowiadań Philipa K. Dicka to utwory z lat 1952-1953

Niniejszy zbiór zawiera dwadzieścia siedem krótkich utworów opublikowanych w latach 1952-1954. (...) Próżno w nich szukać formuły akcji, kosmicznych epopei, epatowania futurystyczną techniką czy walki Dobra ze Złem. (...) Czytelnik zauważy za to powtarzalność tematów, wizji i metafizycznych niepokojów, które nieraz będą powracać w powieściach Dicka. Zniszczona w wojnie jądrowej Ziemia. Ewoluujące, wrogie człowiekowi roboty. Wolność osobista tłamszona w imię narzuconych ideałów. Przenikające się rzeczywistości. Szarzy ludzie w rolach bohaterów z racji zwykłej chęci przetrwania.

W opowiadaniach pisanych u szczytu zimnej wojny, antykomunistycznej histerii (...) i nuklearnej paranoi tkwi też głębsze przesłanie (...). Dick przemawiał przeciwko militaryzmowi, ksenofobii, obsesji na punkcie zagrożenia i szowinizmowi. - z przedmowy N. Spinrada

Już w tych wczesnych tekstach widać szczyptę szaleństwa i odważne wizjonerstwo, dlatego niedziwne, że niektóre z nich przeniesiono na ekran. Filmowcy czytają Dicka, choć nie każdy obraz, który pisarz zainspirował, sygnowano jego nazwiskiem. (...) [M]amy w nich oryginalną wrażliwość i dzikie "dickowskie sytuacje", mimo że chodzi o teksty powstałe przed apogeum jego wizji religijnych i narkotykowych odlotów. Widać zarysy twarzy niepokojącego artysty, którym płodny twórca pulpy stanie się za lat dziesięć. - ze wstępu M. Parowskiego

Philip K. Dick urodził się w 1928 r. w Chicago, lecz większą część życia spędził w Kalifornii. Krótko był studentem Uniwersytetu Kalifornijskiego. Prowadził sklep z płytami i stację radiową. Przeszedł też doświadczenia z narkotykami, które wykorzystywał w swej twórczości. Zmarł w 1982 r. Wydał 36 powieści, z których wiele weszło na stałe do kanonu literatury SF. Był też autorem kilku powieści obyczajowych, osadzonych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. O większości jego rówieśników uhonorowanych nagrodą Pulitzera czy literacką Nagrodą Nobla niewielu już pamięta, on zaś ma coraz liczniejsze grono wielbicieli, a o jego książkach pisze się doktoraty... Dom Wydawniczy REBIS wydał m.in.: "Ubik", "Blade Runner", "Człowiek z Wysokiego Zamku", "Valis", "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" czy "Doktor Bluthgeld".

 

źródło opisu: rebis.com.pl

źródło okładki: rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 162
xan4 | 2015-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2015

Philip K. Dick. Drugi tom opowiadań

Po przeczytaniu rewelacyjnej dziewiątej części Sandmana Neila Gaimana miałem do wyboru następny komiks, albo książkę mojego innego guru. Wiem, że obie pozycje są bardzo dobre, więc na co miałem się zdecydować?
Wiadomo – wybrałem książkę mojego największego guru, o którym chyba piszę Wam częściej, niż o Gaimanie. A wszystko to za sprawą Domu Wydawniczego Rebis, który właśnie obchodzi 25 lecie istnienia (gratulacje!) i wydawanej przez niego serii Dzieła wybrane Philipa K. Dicka.

Ukazała się bowiem dziewiętnasta już pozycja z tej serii – Wariant drugi, która jest jednocześnie drugim zbiorem opowiadań (z pięciu) z serii Opowiadania zebrane.
To zbiór, który był kiedyś wydawany u nas przez wydawnictwo Prószyński i S-ka (na przełomie XX i XXI wieku – wiecie, jak uwielbiam tak pisać). Oczywiście, posiadam te pięć tomów, co oczywiście nie przeszkadza mi wchodzić w posiadanie tomów obecnie wydawanych przez Rebis.
Posiadam wszystkie książki Dicka wydane w Polsce, a że jestem kolekcjonerem, a Dick to mój guru, to nie mogłem się oprzeć, aby nie kompletować nowej serii Rebisu. Pomimo tego, że zabiera o wiele więcej miejsca na półkach niż ta wydania w lat poprzednich. Cóż zrobić…, ciężkie jest życie wariata książkowego.

Dziewiętnasta pozycja serii to jak zwykle świetne wydanie - twarda oprawa, klejone kartki, obwoluta, grafika w wykonaniu Wojciecha Siudmaka – nic, tylko podziwiać.
Tytuł Wariant drugi bardzo mnie zaskoczył. Albowiem pierwszy tom opowiadań zarówno w Rebisie, jak i wcześniej w Prószyńskim, był zatytułowany tak samo: Krótki szczęśliwy żywot brązowego oksforda. Natomiast z drugim tomem jest już inaczej. W wydaniu Prószyńskiego nazywa się: Przypomnimy to panu hurtowo, a w wydaniu Rebisu, jak już wiecie: Wariant drugi.

Nie miałem wyjścia, musiałem przeprowadzić drobne śledztwo. Zacząłem od pierwszego tomu, tutaj prawie wszystko jest takie samo. Przede wszystkim opowiadania. Jest ich dokładnie dwadzieścia pięć, w jednym i drugim wydaniu te same. Niby to normalne, ale zaraz zobaczycie, że nie do końca. Zmieniły się natomiast niektóre tytuły, bo zmienili się tłumacze, oprócz Magdaleny Gawlik i Anny Kejny z wydania Prószyńskiego, w wydaniu Rebisu pojawiło się pięciu innych tłumaczy, tak patrząc po nazwiskach, to są przede wszystkim wcześniejsze tłumaczenia (Zofia Uhrynowska-Hanasz, bardzo cenię tę tłumaczkę).

W tomie drugim mamy po dwadzieścia siedem opowiadań, natomiast w wydaniu Rebisu nie ma tytułowego opowiadania z serii Prószyńskiego – Przypomnimy to panu hurtowo, ale pojawia się tytułowe opowiadanie z Rebisu – Wariant drugi, którego nie ma w zbiorze Prószyńskiego. Dziwne, nie? Dokładnie tytułowe opowiadania zostały wymienione.
Po przeczytaniu wstępu Normana Spinrada do tomu drugiego wnioskuję, że to Rebis wydał zbiór prawidłowo, bo Spinrad pisze o opowiadaniach z tego zbioru i wymienia tytułowe Wariant drugi (w książce wydanej przez Prószyńskiego również znajduje się ten fragment, co ciekawe). Natomiast nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego i co stoi za podmianą opowiadań wydanych przez Prószyńskiego?
Mogę też dodać, że zmienili się także tłumacze: wydanie Prószyńskiego tłumaczyła Magdalena Gawlik, a wydanie Rebisu Janusz Szczepański.
Na drugiej stronie drugiego tomu opowiadań Rebisu mamy zapowiedź następnej pozycji z tej serii, a jest nią Kopia ojca.
Znowu ciekawostka, bo nie ma takiej powieści Dicka, a trzeci tom opowiadań wg. Prószyńskiego miał tytuł Czysta gra. Mam jednak podejrzenie, że może to być faktycznie trzeci tom opowiadań, bo w tym zbiorze jest opowiadanie o tytule Niby-ojciec (wg. Prószyńskiego), The Father-Thing.

I tyle śledztwa, które nie miało żadnego sensu, ale musiałem je przeprowadzić, bowiem jestem księgowym bibliofilem. Nie mógłbym spać, gdybym tego nie sprawdził, po prostu.
Wariant drugi – drugi tom opowiadań zebranych Philipa K. Dicka to dwadzieścia siedem opowiadań napisanych przez autora w lata 1952-1953. Czyli jeszcze wtedy, kiedy Dick produkował opowiadanie za opowiadaniem. Oprócz tego, że musiał, żeby po prostu mieć pieniądze na życie, to chciał pisać i pisał, całym sobą, jak to Dick. Żadna Jego powieść jeszcze się nie ukazała (Słoneczna loteria ukazała się dopiero w 1955 roku, czyli wtedy, kiedy wydawano ostatnie opowiadania z tego zbioru). Czasy prosperity, a właściwie lepsze czasy, bo moda na Dicka przyszła tak naprawdę dopiero po Jego śmierci, miało dopiero nadejść. Teraz zostało Mu pisanie do pulpowych magazynów, aby zarobić na życie, a przy okazji szkolić warsztat.

Wstęp do wydania amerykańskiego napisał Norman Spinrad, natomiast do wydania polskiego (ale Rebisowego), długoletni redaktor prozy polskiej Nowej Fantastyki – Maciej Parowski, Człowiek Instytucja polskiej fantastyki. Opowiedział o opowiadaniach, ale przede wszystkim zrobił to od strony filmowej, tak jak to on lubi i tak jak tylko on umie (kto czytał jego publicystykę, to dobrze wie, o czym piszę).

Mamy w zbiorze wczesne opowiadania autora, nie najwcześniejsze, te mieliśmy w poprzednim tomie, ale wczesne. Wiadomo, że nie można oczekiwać po nich fajerwerków i wielkiego warsztatu.
W tych opowiadaniach autor poruszył wiele tematów, problemów, które potem podejmował w powieściach, albo innych opowiadaniach, z głównymi, które to nurtowały go przez całe życie, o naszej rzeczywistości i naszym życiu.

Zbiór liczy sobie ponad sześćset stron, ale patrząc na to, że mamy tutaj dwadzieścia siedem opowiadań, to sami już wiecie, że nie są to zbyt długie opowiadania (nie wiem, bo nie chce mi się liczyć, ale chyba najdłuższe jest opowiadanie tytułowe). To wprawki, próby pomysłów, obrazy przemyśleń autora, które potem rozwinie. Widać, że Dick szuka jeszcze czasem własnego stylu, który, jak wiemy, znajdzie, ku naszej uciesze.

To typowe opowiadania z ery eksploracji kosmosu, marzeń o jego podboju, ale już można zauważyć w nich nutkę szaleństwa Autora, jego paranoicznego podejścia do rzeczywistości, jego wielkiej obawy, czy aby nasza rzeczywistość, to ta właściwa. Mamy także opowieści o rozwoju technologicznym, a raczej o jego skutkach (pamiętajmy, że Dick pisał to w latach pięćdziesiątych XX wieku!). Wszystkie opowiadania w porównaniu do późniejszej twórczości Autora są lżejsze, niż późniejsze, mamy elementy lekkiego horroru, trochę humoru, zabawy pomysłem. Są oczywiście poruszane cięższe tematy, ale w bardzo przystępnej formie, jakby ostrzeżenia, lekkiej próby zobrazowania co się może stać, gdy ludzkość będzie dalej szła niewłaściwą drogą.

Dwadzieścia siedem opowiadań, które na pewno warto przeczytać. Pokazują one, jak kształtował się Autor. Pokazują jego niesamowitą wyobraźnię i jeszcze nie końca ukształtowany warsztat. Ale jeżeli zaczniecie przygodę z Dickiem od jego opowiadań, zachwycicie się nimi wiedząc, że wprawdzie są świetne, choć to nienajlepsze pozycje w Jego twórczości, zrozumiecie, że Dick to był naprawdę niesamowity autor, który mógłby obdarzyć talentem masę innych, mniej uzdolnionych braci po piórze.

Dalszy ciąg na stronie:
http://szortal.com/node/8405

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niezgodna

Na początku czułem się trochę zagubiony, jednak po pierwszym rozdziale wszystko powoli zaczęło układać się w logiczną całość. Szczerze polecam☺️

zgłoś błąd zgłoś błąd