Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miecz Lata

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Magnus Chase i Bogowie Asgardu (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
8,1 (1077 ocen i 130 opinii) Zobacz oceny
10
239
9
201
8
274
7
226
6
93
5
28
4
11
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sword of Summer
data wydania
ISBN
9781423160915
liczba stron
520
język
polski
dodała
DiAngelo

MAGNUS CHASE nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami. Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała....

MAGNUS CHASE nie jest typem grzecznego chłopca. Od strasznej nocy przed dwoma laty, kiedy mama kazała mu uciekać, a potem zginęła, żyje samotnie na ulicach Bostonu. Przetrwał dzięki sprytowi i inteligencji, będąc zawsze o krok przed policją i kuratoriami.

Pewnego dnia Magnus dowiaduje się, że ktoś jeszcze usiłuje go znaleźć – wuj Randolph, człowiek, przed którym mama zawsze go ostrzegała. Kiedy usiłuje przechytrzyć wuja, wpada prosto w jego łapy. Randolph zaczyna mu opowiadać coś, co brzmi jak brednie o skandynawskiej historii i dziedzictwie Magnusa – zaginionej od tysięcy lat broni.

Coraz więcej elementów układanki zaczyna się jednak składać w sensowną całość. Z zakamarków pamięci Magnusa powracają powieści o bogach Asgardu, wilkach i Ragnaröku – dniu sądu. Ale Chase nie ma czasu na zastanawianie się nad tym, ponieważ świat zostaje zaatakowany przez ogniste olbrzymy i Magnus musi wybrać między własnym bezpieczeństwem a życiem wielu niewinnych ludzi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Galeria Książki, 2015

źródło okładki: https://galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 405
Przemek | 2015-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Rany, ale Riordan wycisnął mitologię germańską jak cytrynę. Wyobrażam sobie jak musiał przygotowywać podczas pisania tej powieści grafy zależności między postaciami, ich atrybuty, opracowywać intrygi w których byłaby okazja na przemycenie tych wszystkich treści mitologicznych. To strasznie trudne zadanie i zostało świetnie zrealizowane, co mówię z pełną stanowczością po niedawnej lekturze 4 opracowań mitologii germańskiej i jej źródeł w postaci Eddy Starszej i Młodszej.

Tu nie tylko występują bogowie z ich najbardziej znanymi atrybutami (choć Thor wyjątkowo bez młota), ale pojawiają się nawet takie drobiazgi, jak umiejętność olbrzymów do “przyklejania” przeciwnika (z mitu o Thiazzim oraz o Geirrodzie), jelenie berło Freja (nazywanego Frejrem, ale jest tu mnogość nazewnictwa), próba różnicowania "ciemnych elfów" i karłów (zwanych w tym tłumaczeniu po tolkienowsku krasnoludami), "ambarasujące" przedstawienie Lokiego wobec Skadi, nawet poświęcenie czwartku Thorowi (reminiscencja w angielskim: THURsday) czy środy Odynowi (Wodanowi--WEDNESday) itd. Nawet samo osadzenie akcji w USA poparte było przez autora studiami aktywności żeglarskiej Wikingów i zrobione zostało bardzo zgrabnie. Dalej, zdolności samego Magnusa wynikają z ostrożnej analizy np. mitu o Gullweig, która rozpoczęła wojnę Asów z Wanami (sił niszczenia wojowników z odradzającymi się siłami przyrody--Gullweig Asowie próbowali kilkakrotnie zabić bez powodzenia).

Co więcej, dzięki wysiłkom autora, Magnus Chase sam odtwarza pewne mity, jak np. Mit porwania Lokiego przez Thiazziego, mit o wyprawie Thora do Geirroda, mit o polowaniu Thora na Węża Midgardu, poniekąd mit o współzawodnictwie między Brokiem i synami Iwaldiego w rzemiośle. O wątku miecza Freja (pieśń o Freju i Gerdzie, i o podróży Skirnira, o mieczu "co się sam wywija") czy pętach Fenrira nie wspomnę. Magnus poznaje uwięzionego w brutalny sposób Lokiego (podane są szczegóły), co rysuje mit o jego wygnaniu. Co więcej, autor podaje bardzo ciekawą analizę psychiki Lokiego, dalece bardziej skomplikowaną niż w prostych pieśniach Eddy, a pozwalającą zrozumieć jego stanowisko.

Niektóre mity występują tu na zasadzie “wyjaśnienia” niejasnych sytuacji przez bywalców magicznego świata. Tak właśnie jest ze wspomnianym Lokim, który w rozmowie wspomina dlaczego został uwięziony, tak jest z pochodzeniem karłów od robaków, z rodzicami Sleipnira, itd.

Drobiazgowo opisywane są krainy i miejsca mityczne—jesion Yggdrasil z jego wszystkimi mieszkańcami, Walhalla, z jej włóczniowymi ścianami i dachem z tarcz, ze zwierzętami i ze źródłem wyżywienia, i z "nieustannym rąbaniem się", jest też Folkvang Freji. Charakterystyka bogów też super, pięknie uwypuklone ich mityczne cechy. W sumie wydaje mi się, że po lekturze tej książki, czytelnik może mieć całkiem niezłe wyobrażenie o mitologii germańskiej i spokojnie zapuścić się w poważniejsze opracowania. A przy tym podczas lektury na pewno miło spędzi czas i akcja tutaj nie spowalnia.

No i jeszcze jedno. Czy zwróciliście uwagę na nazwisko Magnusa? Gdzieś je już słyszeliście? Co powiecie na to, że w pierwszych rozdziałach poszukuje go kuzynka Annabeth? No właśnie. Ale ten wątek poważniej chyba rozwinie się dopiero w następnych częściach.

Serdecznie polecam.

PS.
Zapomniałbym coś napisać o fabule. Miecz Freja. Bóg Frej, będący jak na Wana przystało bogiem sił przyrody, umrze w Ragnaroku (germański koniec świata) dlatego, że nie ma go przy sobie. A Ragnarok się zbliża. Wilk został w zamierzchłych czasach spętany zbyt pospiesznie i zrywa więzy. Zadaniem Magnusa jest sprawić, by koniec świata nie nastąpił już teraz.

PS2.
Oczywiście, można znów się czepiać, że znowu opowieść o nastolatku, który nie ma mamy i ma boskiego rodzica, że Freja przypomina Afrodytę z Percy'ego... Ale. Dajmy temu spokój. To nic nie ujmuje tej książce.

PS3.
Widzę, że ktoś tu obok ma wątpliwości odnośnie występowania półbogów w mitologii germańskiej. Owszem, niemal każdy ród królewski próbował wywodzić swoje korzenie od bogów. W samej Eddzie mamy na przykład mściciela Baldra (Walego, syna Rindy) i jest to wystarczający precedens. Saga o Ynglingach podaje wręcz, że Frej był niegdyś królem na ziemi (który miał potomków, a jakże).

PS4.
W porównaniu z innymi seriami Riordana, ta jest nieco bardziej brutalna (choć bez wielkiej przesady), co może wpływać na lekturę młodszym czytelnikom.

PS5.
Na okładce zapewne Fenrir, Magnus z mieczem Freja i jesion Yggdrasil.

PS6.
Gdyby ktoś chciał sobie zobaczyć jak wygląda mitologia germańska "na poważnie", pod adresem http://mer.chemia.polsl.pl/~pborys/MitologiaGermanska.pdf znajduje się moje opracowanie (na podstawie książek Rosa, Słupeckiego, Szrejtera, Piekarczyka, Eddy Starszej, Eddy Młodszej).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gai-Jin

Nareszcie wymęczyłam. A sięgając po „Gai- Jin” spodziewałam się powieści na miarę Tai- pan czy Noble Mouse. Tymczasem rozczarowanie i podobnie jak jed...

zgłoś błąd zgłoś błąd