Przed upadkiem

Cykl: Leo Junker (tom 2) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,26 (31 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
3
6
9
5
7
4
4
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den fallande detektiven
data wydania
ISBN
9788375549874
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Pewnej grudniowej nocy na tyłach starej kamienicy w centrum Sztokholmu zostaje zamordowany młody socjolog, Thomas Heber. Jedynym świadkiem morderstwa jest kilkuletni chłopiec. Policja rozpoczyna śledztwo. Okazuje, że zamordowany infiltrował środowiska lewicowe, sprawą zaczynają interesować się służby bezpieczeństwa. Sprawa staje się naprawdę poważna, gdy pojawiają się pogłoski, że wkrótce ma...

Pewnej grudniowej nocy na tyłach starej kamienicy w centrum Sztokholmu zostaje zamordowany młody socjolog, Thomas Heber. Jedynym świadkiem morderstwa jest kilkuletni chłopiec. Policja rozpoczyna śledztwo. Okazuje, że zamordowany infiltrował środowiska lewicowe, sprawą zaczynają interesować się służby bezpieczeństwa. Sprawa staje się naprawdę poważna, gdy pojawiają się pogłoski, że wkrótce ma dojść do kolejnego zabójstwa na tle politycznym...

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 61
MrFatty | 2019-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2019

A na początku był Chaos...
To zdanie pasowałoby bardziej, gdyby był to pierwszy tom cyklu o Leo Junckerze, a tak pasuje tylko część o chaosie. Ta książka wygląda, jakby autor wziął ziemniaczki, mięso i sałatę, a następnie zmiksował to wszystko. Wyszła z tego mało apetyczna papka.
A szkoda, intryga miała spory potencjał. Organizacje niefaszystowskie, partie polityczne, współczesne szwedzkie problemy. Zapowiadało się fajnie. A potem bez ładu i składu powrzucano retrospekcje, zbyt wielu bohaterów występujących zbyt rzadko i przyprawiono chaosem fabularnym.
Autorowi ponownie dobrze wyszło budowanie spokojnego klimatu poprzez dogłębne opisywanie działań policjantów, ich powolność i beznadzieję. Główny bohater też zaczyna się staczać coraz bardziej, pomimo wielu wydarzeń, które wskazywałyby na coś zupełnie przeciwnego. Jakoś tego nie kupuję.
Tym bardziej szkoda samej fabuły, która była dużo lepsza w porównaniu do pierwszego tomu cyklu. Niestety emocje jakie mogła budzić, zostały dość...

książek: 446
Moon | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2017

Pierwsza część była zdecydowanie lepsza.

książek: 1027
Lily76 | 2017-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2017

Przyznam, że momentami byłam kompletnie zagubiona - nie rozumiałam, kto, kogo, gdzie i jak. Ale jako studium socjologiczne (szwedzkiego społeczeństwa) książka jest dość ciekawa.

książek: 1121
Book_Mystery | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane, Kryminały

Do sięgnięcia po nią zachęciła mnie interesująca okładka, tajemnicza, w ciemnej kolorystyce. Grafika ma głębię, przyciąga wzrok. Od razu widać, że to kryminał, w sam raz dla mnie!

Później okazało się, że to druga część serii, ale jakoś zorientowałam się w sytuacji. Uzależniony stróż prawa, sytuację którego na pewno lepiej zrozumiałabym, gdybym zaczęła od pierwszego tomu. Podczas czytania wydawało mi się, że chcę już dobrnąć do końca. Jego przemyślenia przeplatające się z zachowaniem neonazistów, antyfaszystów itp. Nic z tego mnie nie wciągnęło. W kryminałach doceniam niepokój, oczekiwanie, te wszystkie emocje i moje domysły. Tutaj nic z tego nie zadziałało. Nie czułam w środku tego „czegoś”, żadnego podekscytowania. Zakończenie nie okazało się niespodziewane czy zagadkowe.
Książkę oceniłabym jako przeciętną. Przeczytałam ją szybko, ale nie z wielkim zainteresowaniem. Może po prostu nie każdy kryminał przypada mi do gustu.

książek: 61
Anna Viljanen | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja dostępna na: inkoholiczka.wordpress.com

Macie czasem takie uczucie podczas lektury, jakby cała forma książki była podporządkowana jej treści? Tak właśnie jako żywo czułam przy Przedupadku. Określiłabym ten kryminał jako z lekka hermetyczny. Przypominał mi cosik na kształt sfabularyzowanego i ubarwionego wypisu z karoteki policyjnej. Przypadek ciekawy, ale nie jakiś porywający. Tło zdarzeń ujdzie, ale nie zachwyca. Dodatkowo sprawę komplikuje kryminalistyczne wykształcenie autora – wierzcie mi, w każdym słowie je widać, słychać i czuć. Coś tak jakby jedynymi adresatami powieści mieli być policjanci, i to tylko ci z zamiłowania, nie tylko z zawodu. Jeśli nie jest się w świecie kryminałów obytym, to to przeszkadza. Naprawdę przeszkadza.

Gdy powyższe informacje połączymy z na początku ciężkim do ogarnięcia kontekstem socjologiczno-politycznym, zaczyna się tworzyć niezły galimatias. Pierwsze kilkadziesiąt stron wchodzi nieco opornie… No, nie patrzcie tak na mnie,...

książek: 0
| 2015-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła serii od środka. No po prostu hasacz rebeliant. I to podświadomy. Tymczasem znowu sięgnęłam po młodego autora, znowu wiekiem mu bliżej do mojego rodzeństwa i tak dalej. Najpierw Mróz, teraz Carlsson. Oczywiście, naturalnym odruchem był strach przed lekturą, bo młody, nie zawsze musi się znać, skoro studiował i zna w teorii. Do tego przerażenie bo styl i tak dalej. Jednak pradawni bogowie czuwali. Początek był tylko okay, dalej lepiej, a koniec…no właśnie. Nie miałam wielkich oczekiwań co do tej książki, bo wiadomo młody, nie koniecznie doświadczony. I nie zawsze zdarza się, że młody to i zdolny. Ale książka wciągnęła i nad ranem było po robocie. Zastanawiałam się czy Czarna Owca dosłałaby wcześniejszy tom. Panowie Junker i Birck to taki duet z typowego amerykańskiego serialu, gdzie jeden najpierw myśli, potem pyta, a drugi najpierw działa, potem pyta. Trochę schematyczna ta książka i bohaterowie tacy…upośledzeni umysłowo, ale mimo wszystko wieje...

książek: 1693
joaśka | 2015-10-16
Przeczytana: 16 października 2015

Będzie krótko: nie lubię,jak książki, które mają napis na okładce "kryminał" wywołują emocje równe obieraniu fasolki szparagowej.Akurat to porównanie jest w mym przypadku bardzo adekwatne.Będąc młodym dziewczęciem i uczestniczką kolonii byłam zmuszona do obierania 30 kg fasolki.Początkowe znużenie,monotonia zamieniło się w gigant nerwa, gdy nie mogąc się doczekać końca cięłam fasolkę na pół.W przypadku książki zaczęłam zwyczajowo przewracać kartki.Przykre,że nawet rozwiązanie intrygi niespecjalnie mnie zaciekawił.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd