Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wszystkie wojny Lary

Wydawnictwo: Znak
7,92 (712 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
147
8
281
7
175
6
44
5
9
4
2
3
1
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324038756
liczba stron
240
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Wojciech Jagielski w błędnym kole świętej wojny. Podróż z Gruzji przez europejski raj do pogrążonej w wojnie domowej Syrii. Niezwykły reportaż o palących problemach XXI wieku. Opowieści słuchamy z ust Lary. Jej synowie, gruzińscy Czeczeni, ruszają do Polski. Tutaj Szamil i Raszid zostają...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Wojciech Jagielski w błędnym kole świętej wojny. Podróż z Gruzji przez europejski raj do pogrążonej w wojnie domowej Syrii. Niezwykły reportaż o palących problemach XXI wieku.

Opowieści słuchamy z ust Lary. Jej synowie, gruzińscy Czeczeni, ruszają do Polski. Tutaj Szamil i Raszid zostają Europejczykami. Potem wyjeżdżają dalej na Zachód, gdzie zakładają rodziny. Po latach europejski raj zaczyna ich jednak przerażać obcością i duchową pustką. Wciąga ich święta wojna – wojna o wartości ich zdaniem największe. Tak trafiają do Syrii…
Lara wciąż walczy o to, by wrócili do domu.

Pozornie oderwane od siebie strony świata – „kontynent rosyjski” z jego strefą wpływów oraz bliskowschodni kalifat – okazują się ściśle związane. Wojciech Jagielski opisuje, jak na ich styku rodzi się fundamentalizm. Tak wygląda świat, kiedy wojna przychodzi do naszego domu.
To kolejna po "Nocnych wędrowcach" i "Wypalaniu traw" wciągająca opowieść, której sens wykracza poza wydarzenia w niej opisywane i która pozbawia nas komfortu stereotypowego myślenia.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 395
Agnieszka | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane

Gruzja, Czeczenia, Syria - miejsca, w których życie straciły tysiące ludzi, w których matki opłakiwały swoich synów i córki, traciły mężów, dach nad głową i chęć do życia. Miejsca przepełnione bólem, rozczarowaniem, ale także tęsknotą za lepszym jutrem. Właśnie z Gruzji pochodzi Lara - matka Szamila i Raszida - opowiadająca o swojej młodości, ciężkich latach konfliktów zbrojnych najpierw z Rosją, potem z partyzantami i w końcu świętej wojny w Syrii.

Wszystkie wojny Lary to przede wszystkim opowieść matki, która straciła już wszystko - swoje dzieci. Już od samego początku rozmowy z Jagielskim wyznaje, nie wprost, że tak naprawdę nie ma już celu w życiu. Jej historia to jednak nie tylko wyprawa przez jej uczucia, wspomnienia. To również niesamowita podróż w tereny, które są niedostępne dla nas - tereny, które przeszły ogromne metamorfozy w każdym możliwym aspekcie. Wszystkie wojny Lary to także opowieść o tych, o których się nie pamięta, o ludziach niewidocznych dla innych.

Lara (imię bohaterki jest zmyślone) zaczyna swoją opowieść od wspomnień z doliny Pankisi jeszcze z lat, kiedy była tylko dzieckiem i uwielbiała teatr. Potem, nieustannie przeplatając teraźniejszość z przeszłością i wspomnieniami, bólem, przywołuje obraz siebie jako studentki, potem młodej żony i matki dwójki dzieci. Kiedy wybucha wojna w Czeczeni - ucieka z synami jeszcze nie wiedząc, że za jakiś czas przyjdzie jej się z nimi pożegnać długo. W życiu nie wyobrażała sobie, że jej marzenia z młodości przerodzą się w koszmar.

Chociaż reportaż to tak naprawdę rozmowa Wojciecha Jagielskiego z tytułową bohaterką, to czytelnik dowiaduje się nie tylko tego, jak żyła Lara, jej rodzina, przyjaciele czy sąsiedzi. To również doskonały obraz miejsc pogrążonych w walce o niepodległość, o walkę, o sprawiedliwość. To także ukazanie przyczyn podjęcia takiej, a nie innej decyzji przez synów Lary i innych im podobnych. Po raz pierwszy jestem w stanie w miarę zrozumieć, dlaczego muzułmańscy mężczyźni zostają mudżahedinami i dołączają do walk w świętej wojnie. Trudno jest ich usprawiedliwić, ale przynajmniej można zrozumieć, jakimi priorytetami się kierują. I choć dla nas ludzi jest to absurdalne, trochę pewnie śmieszne, Jagielski, Lara i inni doskonale to wyjaśniają.

My jako czytelnicy możemy jedynie domyślić się, że to co spotkało Larę, wydarzyło się w życiu wielu innych kobiet. Nie tylko w Gruzji, Czeczeni, ale w pozostałych miejscach na świecie, gdzie kiedykolwiek toczyła się wojna, a matka traciła dzieci w walkach. Lara to doskonały przykład tego, że kobieta-matka nie potrafi pogodzić się ze stratą synów (dzieci w ogóle). Że zrobiłaby dosłownie wszystko, aby uchronić ich przed takim końcem.

Jagielski wraca z historią mocną, przerażającą, ale jednocześnie do bólu wzruszającą. Nie tylko ukazuje ból matki, sytuację minionych lat i teraźniejszości. Zwraca przede wszystkim uwagę, że taki los może spotkać każdego człowieka, który niczego się nie spodziewa. Wszystkie wojny Lary to także walka ze stereotypowym myśleniem ludzi o tym, co jest nam znane jedynie ze słyszenia i opowieści innych. Biografia to konfrontacja już nie tylko z wszechobecnych cierpieniem, a z własnymi poglądami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, którego nie widać

Książka podobała mi się. Nie uważam jej za wybitnie genialną. Nie wiem, czy jest aż tak dobra, aby otrzymać Nagrodę Pulitzera za rok 2015. Nie da się...

zgłoś błąd zgłoś błąd