Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa potępionych

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Cykl: Następcy (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,92 (332 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
16
8
55
7
93
6
73
5
34
4
12
3
5
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Descendents. Isle of the Lost
data wydania
ISBN
9788328108172
liczba stron
320
słowa kluczowe
paranormal, teen
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Przed dwudziestu laty wszyscy złoczyńcy zostali wypędzeni z królestwa Auradonu na Wyspę Potępionych – mroczne, ponure miejsce strzeżone polem energii, które uniemożliwia im ucieczkę. Pozbawieni swych magicznych mocy, żyją teraz w odosobnieniu, zapomniani przez resztę świata. Jednak w Zakazanej Twierdzy ukryte jest Smocze Oko – klucz do prawdziwego mroku i jedyna nadzieja złoczyńców na...

Przed dwudziestu laty wszyscy złoczyńcy zostali wypędzeni z królestwa Auradonu na Wyspę Potępionych – mroczne, ponure miejsce strzeżone polem energii, które uniemożliwia im ucieczkę. Pozbawieni swych magicznych mocy, żyją teraz w odosobnieniu, zapomniani przez resztę świata. Jednak w Zakazanej Twierdzy ukryte jest Smocze Oko – klucz do prawdziwego mroku i jedyna nadzieja złoczyńców na ucieczkę. Tylko najsprytniejszy, najbardziej nikczemny i najniegodziwszy łotr zdoła je znaleźć.… Któż to będzie? Podczas wyprawy po Smocze Oko potomkowie czarnych charakterów udowodnią, że łotrowskie pochodzenie o niczym nie przesądza, a bycie dobrym wcale nie jest takie złe.

 

źródło opisu: http://sklep.egmont.pl/ksiazki/bohaterowie/p,naste...(?)

źródło okładki: http://egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1691
Kyou | 2015-08-24
Na półkach: ► Wydawnictwo Egmont
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Jeśli już choć trochę mnie znacie to wiecie, że uwielbiam wszelkie baśniowe inspiracje. Niesamowicie mocno się ucieszyłam, gdy tylko usłyszałam o czym jest Wyspa potępionych - moje klimaty. Obawiałam się tylko tego, że autorką jest Melissa de la Cruz. Nie przepadam za stylem tej pani. Postanowiłam jednak, że dam jej jeszcze jedną szansę - koniec końców wszyscy na to zasługują.

Dwadzieścia lat minęło od chwili, gdy król Bestia zesłał wszystkich złoczyńców na wyspę, by zło na zawsze znikło z jego królestwa. Od tamtej chwili Auradon jest oazą spokoju, radości i... nudy. Na wyspie potępionych całkowicie zanikła magia. Czarne charaktery muszą radzić sobie z tym, co mają - a mają jedynie odpadki z królestwa i nadzieję, że kiedyś będzie lepiej.

Mal jest córką Diaboliny, czyli największego zła na wyspie. Kiedyś przerażała świat, dzisiaj tylko sieje postrach na wyspie i we własnym domu. Uważa dziewczynę za największe rozczarowanie, chociaż Mal robi wszystko, by spełnić oczekiwania matki. Kiedy dostaje od niej zadanie, musi sprzymierzyć się z swoim kompanem w kradzieżach, synem Dżafara, synem Cruelli de Mon oraz znienawidzoną córką Złej Królowej. Smocze Oko czeka.

Ben jest synem króla Bestii i niedługo obejmie tron. Nie jest jednak taki, jak jego ojciec. Bardziej przypomina Bellę, matkę. Musi szykować się na to, że sam sobie będzie musiał zyskać szacunek. Trudno mu jednak skupić się na tym, gdyż w myślach ciągle prześladuje go Wyspa potępionych i dziewczyna z fioletowymi włosami ze snów.

Zacznijmy od tego, że już we wrześniu swoją premierę będzie miał film Następcy. Z całą pewnością go pooglądam, dlatego też zdecydowałam się na lekturę tej książki.

Fabuła jest bardzo przyjemna, jednak styl tej autorki to coś, czego po prostu nie zdzierżę. Zawsze czegoś mi brakuje w jej książkach. Wydają mi się takie przeciętne, bez polotu. Melissa de la Cruz to jedyna pisarka, której książki czytam, jednak nie czuję więzi z bohaterami ani nie wciągają mnie jej książki. Żałuję, że to właśnie ona napisała Wyspę potępionych - komuś innemu wyszłoby to o wiele lepiej.

Mimo tego, jak przeciętnie napisana jest ta książka, fabuła jest naprawdę interesującą zapowiedzią filmu. Bohaterowie są potomkami disneyowskich postaci, więc kojarzy się to trochę z Ever After High, jednak między nimi jest spora różnica. Mal jest pełna sprzeczności, podobnie jak Jay i inni. Podoba mi się to - dobro nie jest do końca dobre, a zło do końca złe.

Może Wyspa Potępionych jest miejscem dla nas, odpadków, wyrzutków, zapomnianych przez świat? Może ta historia właśnie tak ma się toczyć?

Uwielbiam Disneya. Zapewne nikogo to nie dziwi, jednak zdziwiły mnie trochę postaci, które wybrane zostały do Następców. Nie spodziewałam się, że wspomniana będzie Mulan, 101 dalmatyńczyków czy Bestia, a co dopiero te nowsze bajki. Mamy tutaj wysyp animowanych postaci i zdecydowanie nie jest to minus, co jakaś nowość na rynku. Oglądałam zwiastun filmu i mogę Wam zdradzić, że wydaje mi się być lepszy, niż ten - nazwijmy go - prequel, jakim jest Wyspa potępionych.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie - dzięki ładnej oprawie graficznej. Jak już wspomniałam, autorka zdecydowanie mnie zawiodła. Być może doszukuje się już morałów na siłę, jednak doskonale zostały tu przedstawione stosunki dziecko-rodzic i ciągła krytyka, z jaką muszą zmagać się dzieci. W końcu nikt nie chce usłyszeć, że jest rozczarowaniem, a postaci tej książki słyszą to bardzo często. Trudno jest zadowolić kogoś, kto uważa siebie za najlepszego na świecie, a takie podejście rodziców jest niestety częste w dzisiejszych czasach. Pociechy mają najlepiej się uczyć, najlepiej wyglądać i robić wszystko dobrze. Bez słów zachęty.

Ale jakie to miało znaczenie, czy matka go kochała, czy nie? Przecież uczono ich, że miłość jest dla słabych, głupich i dobrych. Miłość nie była przeznaczona dla nich.

Po takim wstępie na pewno chwycę za Następców, gdyż Wyspa potępionych rozbudziła moją ciekawość. Nie jestem jakoś specjalnie zadowolona z lektury - Melissa de la Cruz po raz kolejny pokazała, że nie jesteśmy sobie pisane. Spodziewałam się też dużo więcej, niż dostałam. Ogólny zarys fabuły jest naprawdę dobry, jednak widać, że to tylko wstęp, przedstawienie bohaterów i ich domowych sytuacji, co pewnie nie zostanie aż tak rozwinięte w filmie. Można więc przed seansem szybciutko przelecieć wzrokiem tę książkę, by lepiej poznać Mal, jej charakter, plany oraz znajomych.

RECENZJA ZE ZDJĘCIAMI --> http://papierowemiasta.blogspot.com/2015/08/355-wyspa-potepionych-melissa-de-la-cruz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ziemia kłamstw

To w sumie bardzo smutna historia. Początek jest trudny w odbiorze i nie zawsze łatwo połapać się w bohaterach ale kiedy cała rodzina spotyka się w go...

zgłoś błąd zgłoś błąd