Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nigdy nie pozwolę ci odejść

Seria: Nigdy...
Wydawnictwo: Psychoskok
7,3 (123 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
17
8
19
7
39
6
16
5
9
4
5
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379005215
liczba stron
355
język
polski
dodała
Aneta

„Nigdy nie pozwolę ci odejść” Marty W. Staniszewskiej to druga część gorąco przyjętego erotyka „Nigdy cię nie zapomniałam”. Przesycona pikantnymi scenami, jeszcze bardziej namiętna i smakowita, pełna czułości historia dwojga kochanków, których miłość przetrwała ponad czasem i ludzką zazdrością. W poprzednim tomie pożegnaliśmy bohaterów w dzień ich zaręczyn. Dziś pochłonięci codziennością...

„Nigdy nie pozwolę ci odejść” Marty W. Staniszewskiej to druga część gorąco przyjętego erotyka „Nigdy cię nie zapomniałam”. Przesycona pikantnymi scenami, jeszcze bardziej namiętna i smakowita, pełna czułości historia dwojga kochanków, których miłość przetrwała ponad czasem i ludzką zazdrością.

W poprzednim tomie pożegnaliśmy bohaterów w dzień ich zaręczyn. Dziś pochłonięci codziennością narzeczeni szykują się do ślubu i z trudem starają się pogodzić z zaborczym uczuciem. Aleks dopina kolejne kontrakty, a Sophie kończy przygotowania do otwarcia drugiego salonu urody. Zapominają, że szczęście nigdy nie trwa długo, a życie nie jest jak wycięte z pięknej baśni o Kopciuszku i rzadko ma pozytywne zakończenie. Dotąd przyczajona w cieniu przeszłość powraca, aby wystawić ich uczucie na ciężką próbę. Jest coś o czym nie wiedzą i jest ktoś kto szykuje zemstę. Czy porwani przez wir wymagającej codzienności i intensywnych przygotowań do ślubu będą w stanie dostrzec czyhające na nich zagrożenie? Czy powracające duchy przeszłości zmącą idylliczny obraz i nie pozwolą im dotrwać do happy endu?

Przesycona miłością i pożądaniem powieść o sile uczucia i niekończącej się walce o własne szczęście, przeplatana pikantnymi scenami, które rozpalą najzimniejsze serca i poruszą nieczułe dusze.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/nigdy-nie-pozwole-ci-odejsc-s...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/nigdy-nie-pozwole-ci-odejsc-s...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 923
wiooletka13 | 2015-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Mam ogromny dystans do książek wydanych przez polskich autorów. Kiedyś zabrałam się za kilka książek były beznadziejnie napisane i przez bardzo długi okres nawet do nich nie sięgałam.
Pewnie myślicie, co mnie skłoniło, aby teraz sięgnąć po tę serie. Po pierwsze chyba podstawą było to, że akcja toczy się w Ameryce, oraz imiona nie są nasze rodowe. I chyba też czysta ciekawość, czy w okresie 2-3 lat poziom literacki polskich pisarzy powoli zaczął wzbijać się na wyżyny.

Zacznę od tego, że fajny pomysł na książkę, choć chyba trochę inspirowany pozycjami typu: Grey, Cross, Stark i innymi gośćmi tego przekroju. Była to mieszanka ich wszystkich, jednak największe podobieństwo odgrywa tutaj według mnie Cross. Oczywiście akcja jest bardziej zawężona, co jest plusem. Sophia ona jest przedstawiona jako kobieta biznesu, mądra, rozsądna choć tak jak wszyscy, jak się zakocha głupieje. Aleks natomiast jest dominującym, obrzydliwie bogatym i opiekuńczym jaskiniowcem. Oczywiście mamy wzloty i upadki, choć brakowało mi bardzo jakichś burzliwych rozstań, powrotów, prawdziwych zwrotów akcji. Tak naprawdę w całej serii są tylko flaki z olejem, wszystko kręci się w około jednego. Ja jego, on mój. Nie ma dreszczyku emocji, a jeśli już jest jakaś wartka akcja, to szybko się ona kończy, co według mnie jest słabe. Spotkanie po takim okresie czasu, przeznaczenie czemu nie ? Co do języka fajnie, prosto, przyjemnie napisana, ale cholera mnie brała, jak w dwóch częściach chyba ze 100 razy występowały słowa : baryton, słodka, bestia… Szczerze ? Ten baryton mnie rozkładał na łopatki i miałam ochotę wywalić czytnik za okno, wrócić po niego i znów go wywalić.

Ogólnie podsumowując cała seria nie była zła, można było ją przeczytać, choć wiele jest niedociągnięć, nad którymi trzeba by popracować, ale jak na debiut nie jest źle. Muszę przyznać, że autorka zapaliła u mnie promyk nadziei, co do stylu polskich autorów. Jeszcze nie będę się na nich rzucać, ale jak trafi się jakaś ciekawa pozycja, na pewno będę pozytywniej do mniej nastawiona, i chętniej po nią sięgnę. A nie jak robiłam do tej pory omijałam szeroki łukiem.

Czy polecam ? Sama nie wiem, ja raczej bym jej drugi raz nie przeczytała, bo jest i będzie wiele gorszych, podobnych i o wiele lepszych książek. Ale na nudne popołudnie, gdzie oczekuje się cukierkowego związku bez interesujących, łamiących serce akcji pasuje idealnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ritterowie

Nostalgiczny, oniryczne...W stylu Tokarczuk i Zafona. Dla miłośników literatury pogranicza, goniących za duchami przeszłości.

zgłoś błąd zgłoś błąd