5,51 (96 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
4
8
5
7
15
6
14
5
15
4
10
3
5
2
7
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376425573
liczba stron
253
język
polski
dodała
karollllllla

Ola, 29-latka po burzliwym rozwodzie trafia do powtórnego obiegu na rynku randkowym. Zmieniony przez erę cyfrową świat konfrontuje ją z rzeczywistością, w której znane z przeszłości prawdy i przepisy na życie nie obowiązują, a romantyczne rojenia o partnerze doskonałym, ekscytującym seksie i szczęśliwym ever after okazują się niczym więcej niż pensjonarską naiwnością. W nowym wspaniałym...

Ola, 29-latka po burzliwym rozwodzie trafia do powtórnego obiegu na rynku randkowym. Zmieniony przez erę cyfrową świat konfrontuje ją z rzeczywistością, w której znane z przeszłości prawdy i przepisy na życie nie obowiązują, a romantyczne rojenia o partnerze doskonałym, ekscytującym seksie i szczęśliwym ever after okazują się niczym więcej niż pensjonarską naiwnością. W nowym wspaniałym świecie mężczyźni mają działanie odurzające, ale nie gaszą pragnienia. Kobiety walczą o przetrwanie – głównie z własną frustracją. A nudna pozornie normalność jest nagrodą tylko dla prawdziwie wytrwałych.

Cięta, inteligentna proza o skrywanych skrzętnie tajemnicach i codziennej walce o utrzymanie się na fali. O udawanych życiowych sukcesach, wstydliwych romantycznych porywach i dręczącym przekonaniu, że przyznanie się do słabości jest ostatnim gwoździem do życiowej trumny.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/na-morfinie-zacharzewska-anna...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/na-morfinie-zacharzewska-anna...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (239)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1396
Wioleta Sadowska | 2015-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2015

"Byłeś moim nałogiem. Wciągałam cię w płuca jak kreskę i żyłam od dawki do dawki".


Czy można po przeczytanej książce poczuć kaca, jak po upojnej imprezie zakrapianej alkoholem? Można. Zetknięcie się z prozą Anny Zacharzewskiej powoduje bowiem stan przeciwstawny do tego opisanego tytułem – stan permanentnego kaca, którego trzeba w sobie zwyczajnie zwalczyć i przeczekać. Opatrzenie przez autorkę, swojej książki słowami "Na morfinie" wydaje się w tym kontekście zręcznym gestem zaczepki w stosunku do czytelników.

Anna Zacharzewska to autorka poczytnego bloga "Zacharzewska na morfinie", która od wielu już lat komentuje naszą rzeczywistość, nie przebierając w słowach i wnioskach. Jej felietony uważane za skandaliczne, ukazują absurdy, jakie otaczają każdego z nas. Autorka na co dzień pracuje w wielkiej korporacji, gdzie otacza się ludźmi biznesu. Podczas pisania zapala papierosa i delektuje się lampką ulubionego czerwonego wina. Żona, matka, wariatka.

Ola to kobieta po wielu...

książek: 1113
Izabela Pycio | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2016

"...kobieta z bagażem jest trudną partnerką. Nieufną, spłoszoną, wymagającą i przede wszystkim wiedzącą, czego już nie chce. Nawet jeśli nie do końca pewną, czego powinna, może i chce oczekiwać od mężczyzn i świata."

Książka będąca inspirującym źródłem refleksji na temat kształtowania się osobowości człowieka w dzisiejszych czasach, nowych wyzwań i trudnych zadań stojących przed kobietami i mężczyznami, rolami narzucanymi przez społeczeństwo, sposobami radzenia sobie z samotnością, alienacją, niezrozumieniem. W tym świecie nie ma miejsca na słabość i niezdecydowanie, liczy się nowoczesność, bezkompromisowość i egocentryzm, miłość jakby traciła na wartości, nie potrafiła wyjść cało z potyczki z nudną codziennością, ponurą rzeczywistością, wypełnioną przesadną pracą, zbyt intensywnym lub niedostatecznym wcielaniem się w przyporządkowane funkcje, często skrajne i niełatwe do pogodzenia. Dotyczy to zarówno życia zawodowego, bogatego w liczne pułapki, z których trudno się wyrwać, jak i...

książek: 559
Hana | 2017-03-08
Przeczytana: 07 marca 2017

Grażyna,Ola,Marek,Konrad to aktorzy dramatu a właściwie osoby uwikłane w tę historię.Czasy współczesne.Warszawa.Prawnicy i korposzczury.W tle przemoc w małżeństwie Ola-Marek.I pytanie jak młoda,wykształcona i samodzielna kobieta popada w nader toksyczny związek? Mechanizm wyjaśniony.Związek Ola- Konrad dziwny i mało prawdopodobny.Grażyna? – wulgarna i mściwa kobieta.Nieszczęśliwa i zgorzkniała i mocno przerysowana.Nie znam takich ludzi,nie znam takich WIELKICH emocji bo ja prosta kobieta jestem.Janusza Leona Wiśniewskiego też nie lubię,z tych samych powodów co Zacharzeskiej.U nich wszystko jest za bardzo wybujałe:uczucia,tajemnice,fabuła.To autorzy nie dla mnie.

książek: 52
Ania | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Piękna neoromantyczna powieść!

Książkę kupiłam zachęcona recenzjami na empiku a w szczególności porównaniem bohaterki do Anny Kareniny. Od pierwszych stron zaskoczył mnie przepiękny, bardzo plastyczny język a w dalszej części nie tylko pełna literackich kontekstów, parabol i metafor fabuła, ale również konstrukcja bohaterów oraz ich ewidentne ukorzenienie w klasycznej literaturze romantycznej. Główna bohaterka i narratorka rzeczywiście przypomina tragizmem swoich losów tołstojowska Kareninę, która z miłości gotowa jest poświecić się w sposób skrajny. Jej kontrapunktem fabularnym jest mężczyzna – Konrad (o imieniu nieprzypadkowym, bo będącym nośnikiem wszystkich romantycznych skojarzeń i obciążeń) – który bardziej niż Giaura czy bohatera mickiewiczowskich Dziadów przypomina współczesnego Wokulskiego. Mężczyznę sukcesu, ostatniego romantyka, który nie zauważa że czasy się zmieniły i miłość, jaką sobie wymarzył nie ma już szans, żeby zaistnieć. Czy nowa Karenina ma szansę ze...

książek: 3378
aleksnadra | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Miłość uzależnia. Miłość odurza. Miłość zmienia tok myślenia, perspektywę. Miłość daje energię. Miłość dowartościowuje. Miłość realizuje marzenia.

Tematem przewodnim książki Anny Zacharzewskiej jest miłość, która jak narkotyk uzależnia, pobudza i sprawia, że pragniesz więcej.

Bohaterka powieści, Ola rozlicza swoje życie uczuciowe i dochodzi do zaskakujących wniosków. To kobieta po przejściach, nieudanym małżeństwie, depresji, próbie samobójczej. Odważyła się poukładać swój świat na nowo, na własnych zasadach, całkiem od początku zbudować siebie, odnaleźć swoją wartość i ponownie zaufać mężczyźnie.

Młode dziewczyny często ulegają podszeptom rodziców, rodziny i z obawy przed samotnością godzą się na związki, które nie rokują na przyszłość. Pary nie łączy głębokie uczucie, więź, oddanie, zaufanie, a to ich brak powoduje późniejsze zatargi, sprzeczki, kłótnie. Ola w obawie przed utratą miłości godzi się na lekceważenie, na chamstwo, rozbudzającą się agresję. Dopiero bliskość...

książek: 7
Krzysztof | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

Absolutnie wyjątkowa powieść.
Biorąc pod uwagę permanentny brak czasu pomyślałem sobie, że pewnie będę potrzebował na lekturę "Morfiny" parę wieczorów ale słowa - "książka, której nie da się dawkować" - okazały się prawdą. Początek mnie trochę zniechęcił. Może dlatego, że wątek Grażyny, którą stali czytelnicy mogli poznać na blogu, raczej nie należał do moich ulubionych ale potem było już tylko lepiej.
Nie wiem czy to zasługa dobrego researchu czy też oparcie fabuły o własne doświadczenia ale cała historia brzmi bardzo wiarygodnie a spostrzeżenia autorki na temat kobiet i mężczyzn z mojego punktu widzenia wydają się bardzo trafne.
Osoba Konrada, jego zachowania itp. są genialnie odwzorowane.
Po przeczytaniu "Morfiny" byłem autentycznie poruszony. Znalazłem w niej odniesienia do własnego życia i to wystarczyło by zapłakać nad swoim losem. No dobrze może nie zapłakać ale chociaż ciężko westchnąć nad swoją własną szeroko rozumianą kondycją.
Autorkę od zawsze podziwiam za jej...

książek: 13
Izabela Wikariak | 2015-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Fantastyczna, wielowymiarowa, pełna literackich smaczków, cudownego języka, metafor, głębi, szczerości, przemyśleń, obserwacji Warszawy pozycja! Zdecydowanie odmienna od obowiązującego obecnie mainstreamu powieściowego. Skomplikowana (mimo prostej, de facto, fabuły) i niejednoznaczna. Śmieszna, gorzka, słodka a przede wszystkim prawdziwa.

Doceniam wszystkie konteksty literackie, o których już tutaj pisano w recenzjach, ale jeszcze bardziej fakt, że rzeczywistość opisana w powieści jest nieprzesłodzona. Życie kobiety nie jest banałem ani pasmem słodyczy, jak próbują nam to sprzedać inni autorzy. Jest skomplikowane, pełne dylematów i trudnych decyzji. Jak rozwód, kolejny związek, wybór pracy, posiadanie dziecka. Trwanie (lub nie) w wypalającym związku z mężczyzną.

Uwielbiam passusy, które opisują Kraków, młodość bohaterki oraz początki jej życia zawodowego. Zachwycają mnie również opisy kobiet, które - jako zbiorowość - są dodatkowym bohaterem tej niezwykłej powieści. Przekonuje...

książek: 78
Reza_Pahlawi | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Nie rozumiem zachwytów nad tą książką!! Niestety najlepsza jest w niej wyłącznie okładka! To ona przykuwa wzrok, nie pozwala o sobie zapomnieć, wyzwala emocje i obiecuje coś, czego w środku nie znajdziemy. Owszem autorka bardzo sprawnie posługuje się ciekawym i plastycznym językiem ... jednak sama fabuła jest niezwykle nudna i zwyczajnie przegadana. Do tego wszystkiego opisuje rzekomo wyższe sfery ludzi sukcesu - strasznie to wszystko słabe i irytujące! Od co - czytadło na jeden wieczór. Dla mnie jednak był to wieczór zmarnowany ..... plus za okładkę! W dalszym ciągu nie mogę jej odżałować i raz za razem spoglądam na nią okiem ;)

książek: 3
Slawek Pabian | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

To chyba najbardziej wyczekiwana powieść ostatnich lat!

Autorka, która przez ponad dekadę prowadziła blogi (obecnie Zacharzewską na morfinie, poprzednio - jeszcze bardziej popularny i wielokrotnie wyróżniany blog na Onecie - niestety już nieistniejący) przyzwyczaiła nas do wysokiej jakości swojego pisarstwa, szczerości, niezwykłej zdolności obserwacji świata oraz cynizmu. W jej tekstach zawsze roiło się od damsko-męskich przygód i singielskich ekscesów. Przez wszystkie lata tak właśnie żeśmy ją widzieli: niezależną, przebojową, odnoszącą sukcesy i traktującą nas, mężczyzn, jak przedmioty jednorazowego użytku (co czasem, przyznaję, było irytujące).

Nagle, w swojej debiutanckiej powieści Zacharzewska ujawniła nową twarz, której istnienie dotychczas mogliśmy tylko podejrzewać. Zrobiło się trochę lirycznie i trochę smutno. A laska, która przez lata była idolką wszystkich imprezowiczek nagle opowiedziała nam historię (swojej?) platonicznej miłości i nieudanego małżeństwa.

Wszyscy...

książek: 8
Olga | 2015-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Wzruszająca, miejscami prowokująca do łez historia jednego wieczoru a równocześnie jednej zaprzepaszczonej kobiecej młodości. Kolacja z mężczyzną jako pretekst do rozliczenia przeszłości i podsumowania gorzkich doświadczeń, własnej niedgysiejszej niedojrzałości oraz popełnionych błędów. Wyciągnięcia wniosków i pójścia dalej.

Zaskakująca, pełna nieoczekiwanych dla mnie zwrotów akcji oraz kończąca w sposób kompletnie niemożliwy do przewidzenia powieść. Napisana cudownym, nabrzmiałym emocjami i pełnym metafor językiem, który sprawia, że opisy zdarzeń grają nam na emocjach znacznie silniej niż wynikałoby to z opisywanych wydarzeń.

Mistrzostwo.

zobacz kolejne z 229 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd