Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobrze, że jesteś

Cykl: Dobrze, że jesteś (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
6,31 (49 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
5
7
8
6
11
5
7
4
6
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744728
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

W twórczości Moniki Sawickiej przewijają się stałe motywy: przemoc wobec kobiet, alkoholizm, utrata dziecka, radzenie sobie ze śmiercią bliskich, a także rozpaczliwe pragnienie miłości, która ma stanowić lek na całe zło. Tematy te wciąż powracają, przerabiane na nowo, analizowane, prześwietlane. Demonów przeszłości jednak nie tak łatwo przegnać, szczególnie gdy wgryzają się mocno w duszę. A...

W twórczości Moniki Sawickiej przewijają się stałe motywy: przemoc wobec kobiet, alkoholizm, utrata dziecka, radzenie sobie ze śmiercią bliskich, a także rozpaczliwe pragnienie miłości, która ma stanowić lek na całe zło. Tematy te wciąż powracają, przerabiane na nowo, analizowane, prześwietlane. Demonów przeszłości jednak nie tak łatwo przegnać, szczególnie gdy wgryzają się mocno w duszę. A jednak z tych pełnych emocji tekstów da się odczytać nadzieję.

Nie jest łatwo zapomnieć o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, o gwałcie, przemocy ze strony męża. Nie można też pogrzebać uczuć wobec zmarłego dziecka. Ale trzeba żyć dalej.

Mimo burz, doświadczanego zła, spadających na bohaterkę nieszczęść, podnosi się ona i idzie w kierunku światła. Książki Moniki Sawickiej są jak spotkania z dobrą przyjaciółką, która wysłucha, pocieszy i przyniesie otuchę, pomoże ponieść największe nawet ciężary.

To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo – to mnie je skradziono – mówi bohaterka tej opowieści. To jest fantazja przerażająco prawdziwa i prawda zbyt fantastyczna.

Kornelia zakochała się i wyszła za mąż jako nastolatka, by wyrwać się z dalekiego od ideału domu. Jednak spadła z deszczu pod rynnę i przez dwadzieścia lat zmagała się z demonami wydarzeń z pewnej zimowej nocy – efektem lustrzanego odbicia przeniesionym z domu rodzinnego, mężem, który miał ciężką rękę i wyjątkowo nienawidził kobiet.
Ma też dobre wspomnienia, którymi dzieli się z Czytelnikiem. Nie ma w niej ani żalu, ani goryczy, jest wiele zrozumienia i silne postanowienie, by dalej żyć.
W dramatycznych okolicznościach uwalnia się od swojego męża i otwiera nowe drzwi, jednak nie wie, że to nie koniec czasu próby.

Miłość, która do niej przyszła, żąda wysokiej ceny.

Czy Kornelia ją zapłaci? Czy miłość przetrwa wszystko, nawet śmierć?

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=579

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3492

Najpierw trzeba przywyknąć do specyficznie tkanej fabuły, wyłaniającej się ze skrawków. Fragmentaryczność, w której poznaje się myśli bohaterki, listy rzucające światło na przeszłość daje poczucie chaosu. I nie zmienia się się to po sam koniec opowieści.
W warstwie językowej subtelny spokój, obrazowość, momentami lirycznie, co raczej na plus.Jednak język prozy ubrany w tak liczne metafory przestaje być wyrazisty. Słowa nie mogą zagłuszać sensu wypowiedzi, bo wtedy staja się pustym ozdobnikiem. Bez jasnego przekazu gubi się to, co pisarka miała na myśli, a przeczytałam tekst dwa razy. Przypowieści mają zapewne budować głębszą warstwę tego, co odczuwa narratorka, maja przybliżyć obraz czytającemu, ale równie dobrze mogą odwracać uwagę od głównego przesłania utworu.

"Dobrze,że jesteś" to około 140 stron treści zasadniczej. I znów, nie nazwałabym tego powieścią, ale iluzją złożoną z cytatów, definicji pojęć, do tego stopnia dalece posunięte, że są podane strony internetowe odwołujące się do treści (która przestaje być treścią tylko Sawickiej) nie wiadomo po co. Wkrada się moralizatorski ton oraz rodzaj psychologicznego dyskursu.

A treść, czego dotyczy treść? To, jak z zacięciem psychologa, autorka postrzega przemoc w rodzinie. Najpierw opisane zdarzenia dotykają bezpośrednio dziecka, potem gdy staje się dojrzałą jednostką, opis podany z punktu widzenia maltretowanej kobiety. Porównuje ona jak widziała to samo w domu rodzinnym i nie mogła pogodzić się z biernością matki na agresje ze strony ojca, a teraz sama będąc dorosłą powiela te schematy we własnym związku. Oczywiście wszystko jest tłumaczone nabytą osobowością borderline, bo kto się wychowuje w dysfunkcyjnej rodzinie inaczej postrzega rzeczywistość i inaczej radzi sobie z uczuciami (albo raczej nie radzi sobie w strefie emocjonalnej).
Wszystko pięknie, tylko dlaczego zamiast powieści dostajemy pseudo psychologiczne mądrości, naukowy punkt odniesienia do sytuacji codziennych, regułki zamiast realnych uczuć i przeżyć, gdzie najbardziej przemawiają do wyobraźni fragmenty dziennika Korneli?
Czy to nadal można nazwać beletrystyką, jeśli mamy do czynienia z bliżej nieokreślonym tworem kompilacji pamiętnikarstwa, rozprawy, rysu zagadnień psychologicznych i sama nie wiem czego jeszcze?

Na koniec. Nie rozumiem dlaczego książka zaczyna się od przytoczenia kilku stron myśli czytelników na temat pisarstwa pani Sawickiej. Jeśli od tego zaczyna się wypełnianie stron czyjejś książki to dla mnie jak postawienie wykrzyknika: czyżby aż tak miało być kiepsko w treści, że trzeba powieść "wzbogacać" cudzymi opiniami? A po treści właściwej dostajemy trochę wierszy - prawdopodobnie tak jak cytaty do rozdziałów, tak całe strofy są autorstwa Kai Kowalewskiej. Do tego dochodzą artykuły na temat borderline, toksycznych związków, manipulacji, symptomy DDA - tu już nie wiadomo czyje i skąd, ale widać pasowały do konceptu autorce.

Po tych wszystkich "wypełniaczach" zastanawiam się co chciała Sawicka osiągnąć przy pomocy głównego tekstu. To miała być dramatyczna opowieść o losach miotającej się bohaterki, stricte beletrystyczna, czy rozprawa na temat psychologicznych uwarunkować jednostki wywodzącej się z rodziny dysfunkcyjnej?
Uznam,ze nie zrozumiałam zamysłu autorki i nie ocenie za pomocą gwiazdek. Gdybym miała szersze spektrum na twórczość Moniki Sawickiej to co innego, bo byłyby porównania pomiędzy różnymi jej pracami, a tak czuję, że sie nie odnajduję zupełnie w tego typu treści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przewieszenie

Długo zwlekałam z sięgnięciem po kolejny tom serii z komisarzem Forstem. Być może stało się tak za sprawą pierwszej części, czyli "Eksp...

zgłoś błąd zgłoś błąd