Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cappuccino z cynamonem

Wydawnictwo: Replika
6,77 (165 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
39
7
44
6
36
5
20
4
5
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744711
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Patrycja i Sebastian są zupełnie przeciętnym małżeństwem: wspólnie wychowują dwunastoletnią córkę, borykają się z problemami dnia codziennego. Pati pracuje w biurze, gdzie musi znosić dziwactwa swojego zwariowanego kolegi, Teodora, zwanego przez nią Pączkiem. Pewnego dnia ten na pozór uporządkowany świat rozsypuje się jak domek z kart – Sebastian postanawia odejść. Co się stało, że mąż podjął...

Patrycja i Sebastian są zupełnie przeciętnym małżeństwem: wspólnie wychowują dwunastoletnią córkę, borykają się z problemami dnia codziennego. Pati pracuje w biurze, gdzie musi znosić dziwactwa swojego zwariowanego kolegi, Teodora, zwanego przez nią Pączkiem.

Pewnego dnia ten na pozór uporządkowany świat rozsypuje się jak domek z kart – Sebastian postanawia odejść. Co się stało, że mąż podjął decyzję o rozstaniu? Czy sprawił to słynny kryzys wieku średniego, będący tematem regularnych dyskusji koleżanek Patrycji? A może wina leżała po stronie Pati, która od jakiegoś czasu kieruje ukradkowe spojrzenia w stronę Przystojnego Bruneta?

Po rozwodzie kobieta musi nie tylko odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale również poszukać odpowiedzi na pytanie, czy w „zatrważającym” wieku 36 lat można szczerze się zakochać. Wsparcia moralnego w trudnych chwilach udziela jej najlepsza przyjaciółka Elwira, która wraz z przyjaciółkami knuje małą intrygę.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=481

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=481

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 561
Gąska | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 listopada 2015

Nikt nie chce być samotny, ani opuszczony. Człowiek z założenia jest istotą społeczną ponieważ potrzebuje kontaktu z innymi, dzielenia się swymi smutkami i radościami. Każdy chce iść przez życie mając u boku kogoś, kto będzie go akceptował, wspierał i bezgranicznie kochał. Większość z nas dąży do ułożenia sobie życia z drugą osobą. Odnoszę jednak wrażenie, obserwując otaczającą mnie rzeczywistość, że niektórzy robią to zbyt nachalnie i bez namysłu. Strach przed samotnością sprawia, że ludzie trwają w chorym związku, decydują się na romans byleby poczuć choć przez moment czyjąś bliskość lub rozpoczynają nową znajomość, która niekoniecznie jest dla nich odpowiednia. Tak jak w życiu bywa, również bohaterka „Cappuccino z cynamonem” po piętnastu latach niezbyt udanego pożycia zostaje sama. W związek Patrycji powoli lecz systematycznie wkradał się chłód. Małżeństwo oddalało się od siebie. Gdy Sebastian zaproponował żonie, by znalazła sobie kochanka, ta nie spodziewa się, że niebawem jej ukochany opuści ją pozostawiając samą z dorastającą córką.

Książka jest typowo kobiecą pozycją. Przedstawia codzienne perypetie kobiety w średnim wieku. Jej życie jest na pozór przeciętne: pracuje w biurze, użerając się tym samym ze zdziwaczałym kolegą, wychowuje dwunastoletnią Sarę, która przechodzi właśnie okres buntu, spotyka się z przyjaciółkami będącymi w większości zagorzałymi feministkami. Po rozstaniu z mężem, wokół niej zaczynają krążyć mężczyźni niczym sępy nad świeżym mięsem. Czytelnik ma okazję poznać Jacka – przystojnego boga seksu, tkwiącego w nieudanym małżeństwie, Klaudiusza – stomatologa-romantyka skrzywdzonego przez los oraz Bogdana – szwagra Patrycji, który pragnie zagrzać miejsce po swoim bracie. Z góry można domyśleć się, którego z nich ostatecznie wybierze Patrycja.

Powieść czyta się szybko i przyjemnie, nie jest to zbyt wymagająca lektura. Nazwałabym ją raczej odpowiednim czytadłem na jesienne długie wieczory. W większości składa się z opisów i przemyśleń bohaterki. Momentami narracja przechodzi w obraz widziany oczami innych bohaterów, jednakże w głównej mierze pozostaje w prezentacji wydarzeń z punktu widzenia Patrycji. Dialogi występują w ilości minimalnej. Przeczytałam niemal wszystkie powieści pani Świętek. Znam jej styl na tyle, by stwierdzić, że pisze ona w sposób składny, ciekawy i lekki. Wszystkie jej pozycje są życiowe i niezwykle ciekawe. Autorka zawsze wprowadza w treść element zaskoczenia. Tym razem spodobał mi się pomysł przydzielenia epizodycznych ról bohaterkom z poprzednich książek oraz wprowadzenie postaci Teodora, która nadała powieści komiczny akcent. Całość oprawiona została w piękną szatę graficzną składającej się z okładki, na której znajduje się apetycznie wglądająca filiżanka z tytułową kawą.

Ogół oceniam pozytywnie, choć strasznie irytowało mnie to, że cała książka jest jednym wielkim poszukiwaniem mężczyzny. Tak jakby nic innego na świecie nie istniało. Patrycja nieustannie rozpamiętuje były związek lub zamiary jej potencjalnych kandydatów. Wciąż myśli albo o tym, że nienawidzi płci męskiej, albo że pragnie z kimś być. Mówi o tym, myśli o tym, kombinuje, rozdrapuje, a przy tym wszystkim jest niezdecydowana i naiwna. Została wykreowana na boginię piękności, za którą ogląda się każdy mężczyzna („Uszy też miała doskonale piękne: nieduże w sam raz do całowania”). Ja jako osoba pozostająca w stałym związku od pięciu lat, miałam ochotę wyciągnąć z powieści Patrycję i pokazać jej, że świat nie kręci się wyłącznie wokół facetów oraz że można funkcjonować bez nieustannego myślenia o nich. Drugą i ostatnia irytującą mnie sprawą nie tylko w literaturze, ale również w życiu codziennym, są nadmierne zdrobnienia imion. Tendencja ta jest bliższa kobietom. Akceptuję słowo „Pati”, ale „Patusia” albo jeszcze lepiej „Patunia” to dla mnie za wiele. Kto do dorosłego człowieka mówi w ten sposób?

Podsumowując „Cappuccino z cynamonem” to pozycja napisana przez kobietę, z myślą o innych kobietach. Przedstawia trudne relacje damsko-męskie, samotność i rodzicielstwo. Stanowi ciekawe połączenie powieści obyczajowej z dozą literatury pięknej. Polecam, ale wyłącznie damskiej części czytelników.

Edyta Świętek, choć z wykształcenia jest ekonomistką, jej pasją jest literatura kobieca. Chce by jej powieści były tak dobre, jak te po które sama chętnie sięga. Poza pisaniem stawia na wypoczynek fizyczny. Uwielbia bieganie i spacery na łonie natury. Na swoim konie ma między innymi pozycje takie jak „Cienie przeszłości” czy „Tam, gdzie rodzi się miłość”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

Nie zachwyciła, nie urzekła, nie wsiągnęła. Jakaś taka przepakowana wątkami i tematami, dzięki czemu tematy liźnięte a nie rozwinięte. Jakby autorka...

zgłoś błąd zgłoś błąd