Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?

Cykl: Hej, Jędrek! (tom 2)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,29 (31 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
3
8
6
7
10
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310127150
liczba stron
224
język
polski
dodała
Ag2S

Kto powiedział, że dziesięć lat to najlepszy wiek na przygodę? Jędrek to koleś, z którym nie grozi Wam tylko jedno: nuda! Za to wszystko inne jest bardzo prawdopodobne. Lepiej miejcie się na baczności! Jędrek pilnie potrzebuje forsy! Nie dość, że szkolne cwaniaczki żądają haraczu, to jeszcze w telewizji pojawiła się reklama superwypasionej konsoli. A on, jako facet, który lubi być na czasie,...

Kto powiedział, że dziesięć lat to najlepszy wiek na przygodę?
Jędrek to koleś, z którym nie grozi Wam tylko jedno: nuda! Za to wszystko inne jest bardzo prawdopodobne. Lepiej miejcie się na baczności!
Jędrek pilnie potrzebuje forsy! Nie dość, że szkolne cwaniaczki żądają haraczu, to jeszcze w telewizji pojawiła się reklama superwypasionej konsoli. A on, jako facet, który lubi być na czasie, koniecznie musi ją mieć. Niestety, rodzice niczego nie kumają i nie chcą nawet rozmawiać o pieniądzach. Chłopak musi więc sam postarać się o gotówkę, w czym mają pomóc pies rasy chihuahua oraz siostra zwana Wyjcem.
Na przeszkodzie staje podejrzany właściciel sieci warsztatów samochodowych…
Drugi tom znakomitej serii, która zachwyci fanów „Dziennika cwaniaczka”!

ilustrator: Tomasz Lew Leśniak

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 358
Speedi | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane

Szkoła potrafi być męcząca. Nowoczesne gadżety są strasznie fajne. Koledzy z klasy nie zawsze są „w porzo”. Starsza (młodsza) siostra/brat to przeważnie utrapienie. Forsy nigdy nie ma odpowiednio dużo. O tym wszystkim wiedzą z pewnością ludzie młodzi. Starsi zaś wiedzą, ale do do czasu. Z wiekiem zmieniają poglądy jak fryzurę i zaczyna się im wydawać, że zawsze sądzili inaczej.

Na powyższych schematach oparte jest mnóstwo cieszących się poczytnością książek. Wśród nich takie cykle jak Koszmarny Karolek, Dziennik Cwaniaczka, Penny z Piekła Rodem, Drakulcio. Większość z nich, w jakiś sposób, odnosi się do wzorca, który w powszechnej świadomości przetrwał kilkadziesiąt lat i nadal ma się dobrze nie zamierzając abdykować - do słynnego Mikołajka i jego chłopaków z ferajny. Mistrz może być tylko jeden ! - westchnę tu sobie przekornie, ale dobre i... twórcze naśladownictwo nie jest złe.

„Hej, Jędrek!” to połączenie klasycznego opowiadania z komiksowymi rysunkami. Książka graficzna. Nie są to bowiem typowe ilustracje spełniające funkcję wizualizacji słów, to integralna część samej opowieści wnosząca ze sobą nowe treści. Kreska w opowieści o Jędrku jest mniej wysublimowana niż w przypadku Mikołajka, ale ma swój wyrazisty charakter, rysownik nie próbuje bezmyślnie kogoś naśladować. Opowieść jest zwartą całością złożoną z kilku epizodów, przemyślaną i poprowadzoną zgodnie z zasadami ciekawej intrygi. Opowieścią zabawną, choć poczucie humoru jest kwestią indywidualną i nie każdego wszystko śmieszy w dokładnie ten sam sposób. Fabuła może się podobać, odpowiednio dynamiczna akcja też. Postacie są narysowane grubą kreską, odpowiednio przerysowane i trochę odrealnione tak jak wydarzenia. Ma być śmiesznie, ironicznie, kontrastowo, a nie naturalistycznie. Sama rzeczywistość odbija się tu, ale w krzywym zwierciadle w którym wydaje się mniej groźna. Książka ma bawić, a nie straszyć życiem. I rolę tę spełnia jak należy. Jestem pewien, że młodym czytelnikom przypadnie do gustu, bo jest osadzona w realiach, które dobrze znają i rozumieją. Straszych też nie powinna odstręczać, choć co innego może ich rozbawić. Co ciekawe, język książki nie należy do najprostszych. Zdania są często złożone, a słowa niekoniecznie potoczne. Gwara młodzieżowa nie wyziera z każdej stronicy jak celebryci z ekranu tv. Jędrek jak na przeciętnego dziesięciolatka jest dosyć wyrośnięty. Cóż, niekończące się reformy edukacyjne przynoszą efekty. Przynajmniej w literaturze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kajko i Kokosz - Nowe przygody #2: Łamignat Straszliwy

"Kajko i Kokosz", to jeden z tych komiksów, który poznany w dzieciństwie od razu zapada w pamięć. Taka polska wersja Asteriksa. Na kanwie pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd