Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mieszko, ty wikingu!

Seria: Ale historia...
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,76 (33 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
9
7
8
6
5
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310128959
liczba stron
224
język
polski
dodała
Ag2S

Nazywam się Aleks i mam dwanaście lat. Moim największym problemem jest to, że nie trafiam tam, gdzie powinienem. Rozumiecie, nie te drzwi, nie ta ulica, nie ten czas. Mój tata jest recykloserem i zajmuje się badaniem, do czego służą rzeczy znalezione w czasoprzestrzeni. Jeśli nie wiecie, o czym mówię, znaczy, że żyjecie trochę dawniej niż ja. Pewnie jesteście z pokolenia moich dziadków i...

Nazywam się Aleks i mam dwanaście lat. Moim największym problemem jest to, że nie trafiam tam, gdzie powinienem. Rozumiecie, nie te drzwi, nie ta ulica, nie ten czas. Mój tata jest recykloserem i zajmuje się badaniem, do czego służą rzeczy znalezione w czasoprzestrzeni. Jeśli nie wiecie, o czym mówię, znaczy, że żyjecie trochę dawniej niż ja. Pewnie jesteście z pokolenia moich dziadków i myślicie, że podróże w czasie nie są możliwe. Otóż są…
Aleks, Słoniu, Witek, Ola, Gruby i Zuzka przenoszą się do roku 990. Mają sprawdzić, czy Mieszko był wikingiem. Dziwne? Wcale nie! W niedalekiej przyszłości nauka historii wygląda zupełnie inaczej… Szczególnie gdy nauczycielem jest pan Cebula.
Bogato ilustrowana seria „Ale historia…” z humorem przekazuje fakty historyczne i ciekawostki. Z pierwszej części, przybliżającej czasy panowania Mieszka I, dowiecie się między innymi, jak wydostać się z łap handlarzy niewolników, do kogo udać się po zatruciu wodą z rzeki, dlaczego żona Mieszka nie chciała jeść, jak Polanie wysyłali sobie esemesy i wielu innych rzeczy.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 964
Sylwia | 2015-09-29
Na półkach: Przeczytane

Mieszko, ty wikingu!, czyli Polanie, to takie ciapciaki w luźnych gaciach

W niedalekiej przyszłości lekcje historii będą wyglądały ciut inaczej niż dziś. Zamiast wkuwania dat i wydarzeń zgodnie z zasadą trzech "Z", uczniowie podróżują w czasie. Przenoszą się do konkretnego wieku, w którym mają zadanie do wykonania, przy pomocy specjalnych ławek. Przyznaję, pomysł autorki na transport bohaterów do państwa Polan nie jest zbyt finezyjny i nowatorski, ale skuteczny. Przecież jakoś Aleks z przyjaciółmi musiał się znaleźć w X wiecznej puszczy.
Mieszko, ty wikingu! to błyskotliwa książka, napisana z wdziękiem i humorem. Zabawne gry słów oraz wplecenie języka nastolatków sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością i szybko. Pisałam już o humorze?:) Ta pozycja nim kipi : Myślałem, że Polanie, to takie ciapciaki w luźnych gaciach, co tylko orzą, sieją i z pokorą znoszą swój wieśniaczy los. Nie sposób się nie uśmiechnąć:) A to tylko odrobina możliwości autorki.

poniedziałek, 28 września 2015
Mieszko, ty wikingu!, czyli Polanie, to takie ciapciaki w luźnych gaciach


W niedalekiej przyszłości lekcje historii będą wyglądały ciut inaczej niż dziś. Zamiast wkuwania dat i wydarzeń zgodnie z zasadą trzech "Z", uczniowie podróżują w czasie. Przenoszą się do konkretnego wieku, w którym mają zadanie do wykonania, przy pomocy specjalnych ławek. Przyznaję, pomysł autorki na transport bohaterów do państwa Polan nie jest zbyt finezyjny i nowatorski, ale skuteczny. Przecież jakoś Aleks z przyjaciółmi musiał się znaleźć w X wiecznej puszczy.
Mieszko, ty wikingu! to błyskotliwa książka, napisana z wdziękiem i humorem. Zabawne gry słów oraz wplecenie języka nastolatków sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością i szybko. Pisałam już o humorze?:) Ta pozycja nim kipi : Myślałem, że Polanie, to takie ciapciaki w luźnych gaciach, co tylko orzą, sieją i z pokorą znoszą swój wieśniaczy los. Nie sposób się nie uśmiechnąć:) A to tylko odrobina możliwości autorki.



Świetnym pomysłem jest wykorzystanie komiksu, który sprawia, że lektura jeszcze bardziej atrakcyjna w odbiorze. Całość napisana jest lekko, bez zadęcia i profesorskiego tonu. Na luzie. Ale nadal jest to pozycja cenna merytorycznie. Pobudza do samodzielnego myślenia i analizowania. Przypomina, że historia jest nauką, która opiera się na zaufaniu. Można na wiele sposobów tłumaczyć przeszłe wydarzenia i wierzyć, że faktycznie miały miejsce. Skoro nie mamy do dyspozycji opcji podróżowania w czasie, musimy chcąc nie chcąc zaufać skrybom. A skryba też człowiek. I na pewno nie zawsze chciało mu się przepisywać starannie każdy dokument, zwłaszcza, gdy część rękopisu zjadły myszy. Co tylko jeszcze bardziej przypominało mu, że sam by coś ze smakiem spałaszował.
Podsumowując, Mieszko, ty wikingu! to świetne uzupełnienie nie zawsze ciekawych podręczników do nauki historii. Niebanalna, naprawdę ciekawa pozycja. Czekam na kolejne przygody Aleksa. A czy wyżej wymieniony Mieszko był faktycznie wikingiem? Przekonajcie się sami!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śliski interes

Dobra kontynuacja cyklu. Jest z czego się pośmiać. Intryga ciekawa, na minus że bohaterom w zasadzie ratuje tyłki bardzo szczęśliwy zbieg kilku różnyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd