Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ten jeden rok

Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Cykl: Ten jeden dzień (tom 2)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,09 (1113 ocen i 143 opinie) Zobacz oceny
10
85
9
138
8
231
7
272
6
237
5
74
4
35
3
32
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Just One Year
data wydania
ISBN
9788310129277
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma...

Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2015

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 353
Tori | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2015

"Nieważne, kto jesteś, ważne tylko, jaki się wydajesz"


Jak już napisałam wcześniej "Ten jeden rok" kupiłam zamiast pierwszej części, przez przypadek, ulubione słowo Willema. Chłopak uważa, że całego jego życie jest przypadkiem. Nie podejrzewałam, że ta książka skradnie moje serce, ale najwidoczniej się myliłam. Druga część opisywana jest z punktu widzenia Willema, tego co działo się przez ten cały rok kiedy Allyson go szukała. Po pierwszej części wiemy, dlaczego chłopak zniknął, ale tutaj dowiadujemy się znacznie więcej. Nie ukrywam też, że książka bardziej mi przypadła do gustu niż pierwsza część.


Jak już wspominałam po pierwszej części wiemy co robi Allyson. Teraz jednak poznajemy życie Willema de Ruitera. Dowiadujemy się co nieco o jego dzieciństwie, rodzicach, przyjaciołach, zainteresowaniach. W przeciwieństwie do Allyson zajmuję się tym co kocha. Podróżuje po świecie, ucieka od problemów. W jego życiu też ważny jest teatr, Szekspir. Willem to typowy playboy podpadający mi pod Tony'ego Starka. Nigdy z nikim nie był na poważnie, zazwyczaj wystarczyły mu kobiety na jedną, bądź parę nocy. Był w paru związkach, ale kończyły się maksymalnie po miesiącu.


"Nie da się czegoś znaleźć, kiedy się tego szuka. Znajdujemy rzeczy, kiedy się za nimi nie rozglądamy."


Chłopak jednak ciągle przypomina sobie o dniu w Paryżu, który spędził z "Lulu", pragnie jej odszukać, choć nie wie nawet jak dziewczyna ma na imię. On jeszcze tego nie wiedział, ale ja tak. Robił to, bo się zakochał. Najbardziej irytowało mnie, że choć był niej tak blisko w paru momentach, to i tak jej nie spotkał. Zapewne jednak o to chodziło autorce, by trzymać nas wszystkich w napięciu, chociaż zakończenie było spodziewane. Poza tym główny bohater boryka się ze wspomnieniami. Przypomina sobie ojca, który umarł ponad dwa lata temu, jedzie odwiedzić matkę, chociaż uważa, że ona go tam nie chcę. Po tylu latach niespodziewanie odzywa się do niego wuj. Jego rodzina, w przeciwieństwie do rodziny Allyson rozpadła się, przynajmniej według niego.


Willema spotka także ogromna szansa w życiu. Będzie mógł zostać aktorem, grać na scenie, w dodatku w sztukach Szekspirowskich, które tak uwielbia. Zapewne nie jedna osoba chciałaby być na jego miejscu. Dostał wyjątkową szansę, ale czy ją przyjmie dowiecie się sami czytając książkę.


"Jak brzmi definicja szaleństwa?
Robić w kółko to samo i za każdym razem oczekiwać innych rezultatów."


Jak już wspominałam kocham styl autorki. Gayle Forman według mnie piszę tak lekko, że nie można się oprzeć czytaniu tej książki. Poza tym to może być też sprawka głównego bohatera, pokochałam tą książkę, dlatego, że w niektórych momentach przypominał mi Starka. Willem na pewno trafi na długą listę moich mężów. Książkę na pewno Wam polecam, jeśli sięgnęliście po pierwszą część oczywiście. Zastanawiam się, dlaczego niektórzy nie lubią książek tej autorki, bo ja w tym momencie pragnę dorwać się do "Byłam tu..." i pochłonąć ją w całości jak najszybciej. Na razie sobie jej jednak nie kupię. Mam za dużo książek do przeczytania, a na urodziny dostanę nowe. Książka zasługuje na przeczytanie. W komentarzach możecie zostawić opinię, czy podobała Wam się ta książka jeśli już ją przeczytaliście albo, czy zamierzacie sięgnąć po tą pozycję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Wyposażony

Zacznę może od tego, że ten tytuł na początku mnie odpychał, bo chyba wiadomo, na czym skupia się fabuła tej książki. Miałam obawy, że będzie ona dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd