Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po prostu bądź

Wydawnictwo: Filia
7,98 (1505 ocen i 345 opinii) Zobacz oceny
10
309
9
278
8
390
7
301
6
137
5
49
4
18
3
9
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750326
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.

Ale możemy się umówić
I zawrzeć pewien pakt

Zaopiekował się nią na dobre i na złe.
Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał.

Pewnie nie taką miłość
wymarzyłaś sobie w snach

Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza.
Równie cicho odchodzi niezauważona.

Lecz może pokochasz mnie
Za jakiś czas.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

Brak materiałów.
książek: 341
majeczka241 | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane

,,Fajnie byłoby mieć mapę z zaznaczonym miejscem, gdzie leży szczęście. Człowiek musi się bardzo namęczyć, by je znaleźć na mapie życia. By wybrać właściwą drogę, minąć bagno łez, rozpaczy, przekopać się przez kamienie problemów i znaleźć przydrożną tabliczkę z napisem ,,Szczęście". W życiu nie ma GPS-a, który w momencie, gdy obierzemy złą drogę, powie nam ,,Zawróć, gdy to tylko możliwe".

Przeczytałam prawie wszystkie książki Magdaleny Witkiewicz i zauważyłam, że z każdą nową powieścią podwyższa sobie poprzeczkę. Czytając jej książki mam wrażenie jakby te wszystkie wydarzenia jakie nam opisuje, sama kiedyś przeżyła. Oddaje w nich tyle emocji, przeżyć, bólu, miłości, radości, że człowiek nie jest w stanie oderwać się od książki i wraz z bohaterami przeżywa zaistniałe sytuacje. Wcielamy się w ich życie, staramy się ich zrozumieć, wesprzeć w najtrudniejszych chwilach. Jednak możemy jedynie czuć, stać z boku i obserwować wszystko przez szybę.

,,Po prostu bądź" opowiada o życiu Poli- Pauliny. Od dziecka wychowywała się na wsi i już z góry miała zaplanowane całe życie przez rodziców. Odziedziczenie gospodarstwa, męża, który będzie jej pomagał. Nie mogła decydować o swojej przyszłości, jednak nie narzekała na rozwój wydarzeń. Jak można narzekać na coś, jeżeli w życiu nie próbowało się czegoś innego? Jednak życie miało inne plany względem niej samej. Została pokierowana w ręce marzeń, planów i chęci studiowana na architekturze. Tylko jak powiedzieć rodzicom, że myśli inaczej o przebiegu swojego życia? Bez ich wiedzy jeździła na egzaminy, warsztaty, tak by spełnić swoje marzenie. Od tamtej pory jej życie się zmieniło. Kroczyła po drodze, której jeszcze nigdy nie miała okazji poznać. Nie łatwo było, jednak nie poddawała się. I jak z tego wyszła? Jak jej życie się zmieniło? Poznała kogoś? A może los chciał inaczej i pokierował jej życiem w inną stronę? Nie dowiecie się, jeżeli nie przeczytacie.

,, W życiu nie chodzi o to by robić to, co wypada. Chodzi o to, by robić to o czym marzysz. Bo jeżeli umiesz marzyć, to jest połowa sukcesu. Czy wiesz, że nieszczęśliwi ludzie nie mają marzeń? Żyją z dnia na dzień i biernie przyjmują to, co szykuje dla nich los. Jeżeli nie mają przy swoim boku nikogo, kto ich pokieruje we właściwą stronę, mogą bardzo źle skończyć... Dlatego, jeżeli kiedyś obudzisz się i zobaczysz, że nie masz już marzeń, to szybko szukaj przyjaciela..."

Nie mogłam wręcz doczekać się książki, tyle pozytywnych recenzji zdążyłam przeczytać na jej temat. Jednak, gdy w końcu do mnie trafiła, nie mogłam po prostu się za nią zabrać. Czułam, że powieść rozchwieje mnie emocjonalnie i nie myliłam się pod tym względem. Magda napisała bardzo piękną, barwną, pełną emocji, wzruszeń, miłości, bólu, rozpaczy i przepełnioną różnymi refleksjami na temat życia- powieść. Książki Magdy mają coś takiego w sobie, że nie można przejść obok nich obojętnie. Sprawia, że chcemy coraz więcej i więcej. Jedyna ich wada... Za szybko się kończą!

Nie wiem jak Magda to robi, ale za każdym razem, gdy zaczynam czytać książkę, czuje jakby główni bohaterowie jej powieści siedzieli na wprost mnie i opowiadali o swoim życiu przy gorącej herbacie z wypiekami na policzkach, a czasami ze łzami w oczach. I tutaj było tak samo. Namiętność, podniecenie, czułość, wielka miłość mieszała się z wielkim bólem, stratą, rozpaczą i niedowierzaniem. Historia jest tak dopieszczona, że wydaje się jakby historia życia Poli wydarzyła się na prawdę. Może, gdzieś tam w Polsce żyje dziewczyna, która przeżyła ogromny cios? Któż wie?

Nie byłam w stanie przeczytać powieści jednym tchem. Musiałam co chwilę ją odkładać i ostudzać emocje jakie we mnie wrzały. Ciągle roztrajała mnie emocjonalnie, doprowadzała do płaczu, złości, radości. Przeszła przeze mnie ogromna kaskada przeżyć, których nigdy nie zapomnę. Książka przepełniona jest pięknymi życiowymi cytatami, które sprawiły, że uwierzyłam w siebie, że mogę spełnić swoje marzenia i odnaleźć szczęście. W Poli odnalazłam niewielkie oblicze mojej osobowości z czego bardziej zaskarbiła sobie moje serce, a jej historia życia dopełniła rozczulone do granic możliwości serce. To najlepsza książka Madzi z jaką dotychczas miałam styczność. Opisała historię człowieka, który stara się podnieść po niebywałej stracie. Jest ciężko, czasami nie chcemy dopuścić myśli, że tak, a nie inaczej się skończyło, nie chcemy pójść do przodu, lecz trwać w tym dziwnym letargu. Magda kawałek po kawałeczku przedstawia nam świat, który może przytrafić się każdemu z nas i pokazuje jak najlepiej sobie z nim radzić. Każdy w ,,Po prostu bądź" odnajdzie to czego szukał i na pewno nie zawiedzie się na tej książce. Z całym sercem polecam każdemu, który już zna powieści Magdy, albo nie miał jeszcze z nimi styczności. Na pewno nie zawiedziecie się na nich. Gorąco polecam.

,,Jesteśmy zamknięci w swojej rozpaczy, a życie pędzi cały czas do przodu. Jest jak pociąg dalekobieżny. Jedzie ze stałą prędkością, zgodnie ze swoim rozkładem. Na nikogo nie czeka. Nie można go-ot tak- zatrzymać w polu. Ale ty decydujesz, do którego wagonu wsiądziesz i na jakiej stacji. Ty decydujesz, czy w ogóle wsiądziesz, czy będziesz stała z boku i obserwowała tych, co właśnie podróżują. Jadą, śmieją się i rozmawiają. Czasem też płaczą. Życie. Jak nie wsiądziesz, ten pociąg i tak dalej pojedzie. A ty nie będziesz wiedziała, czy razem z tym wagonem, który właśnie odjechał, nie opuściła cię również twoja życiowa szansa".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny spadek

Początkowo przerażała mnie ilość stron jaka leżała przede mną, gdyż powieść ma 511 stron! Jednak, gdy zaczęłam ją czytać, ten fakt stracił na znaczeni...

zgłoś błąd zgłoś błąd