Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zagadka salamandry

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: Clue (tom 1)
Wydawnictwo: Smak Słowa
7,35 (43 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
9
7
13
6
10
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Salamandergåten
data wydania
ISBN
9788364846212
liczba stron
158
język
polski
dodała
Ag2S

Cecilia Gaathe mieszka w pensjonacie Perła nad idylliczną zatoką Skutebukta. Razem ze swoimi przyjaciółmi, Leo, Une i psem Egonem, odkrywa, że w szacownym pensjonacie, którego właścicielem i zarządcą jest jej ojciec, zatrzymało się kilku podejrzanych typów. Czy mają oni jakiś związek z mężczyzną, którego ciało woda wyrzuciła na pobliską plażę? CLUE to seria minipowieści kryminalnych dla...

Cecilia Gaathe mieszka w pensjonacie Perła nad idylliczną zatoką Skutebukta. Razem ze swoimi przyjaciółmi, Leo, Une i psem Egonem, odkrywa, że w szacownym pensjonacie, którego właścicielem i zarządcą jest jej ojciec, zatrzymało się kilku podejrzanych typów. Czy mają oni jakiś związek z mężczyzną, którego ciało woda wyrzuciła na pobliską plażę?

CLUE to seria minipowieści kryminalnych dla młodych czytelników. CLUE to angielskie słowo oznaczające wskazówkę lub trop prowadzący d rozwiązania zagadki. CLUE to również pierwsze litery imion czworga bohaterów serii: Cecilii, Leo, Une i psa Egona.

Cecilia Gaathe mieszka w pensjonacie „Perła” razem ze swoim ojcem, Alanem W. Gaathe, który jest jego właścicielem i dyrektorem. Matka Cecilii, Iselin, w niewyjaśnionych okolicznościach utopiła się zeszłego lata w wodach Zatoki Okrętów.

Leo Bast właśnie wprowadził się nad Zatokę Okrętów. Mieszka razem ze swoją matką Rebekką, która niedawno objęła stanowisko kierownika pensjonatu. Rodzice Leo są rozwiedzeni. Ojciec jest dziennikarzem i mieszka na stałe w Dubaju.

Une Flaker od urodzenia mieszka w starym domu pilota morskiego we wschodniej części Zatoki Okrętów razem z rodzicami i dwoma braćmi. Ojciec jest rybakiem, a matka nauczycielką w szkole w mieście.

Egon jest psem Une. Swoje imię zawdzięcza temu, że jest uparty, robi, co chce i ma rozbuchane ego. Sięga Une do kolan, ma brązową kręconą sierść, długi ogon i mokry pysk. Jest mieszańcem, ale niektórzy twierdzą, że w jego żyłach płynie krew psa policyjnego.

Akcja wszystkich części toczy się nad Zatoką Okrętów i w Pensjonacie „Perła”. Pensjonat zbudował prapradziadek Cecilii ponad sto lat temu. Wówczas goście przypływali parowcem do nabrzeża głębokowodnego lub przyjeżdżali pociągiem do miasta, a dalszą drogę pokonywali bryczką. Podczas drugiej wojny światowej posiadłość przejęli Niemcy. W budynku kwaterowali nazistowscy oficerowie. Później pensjonat wielokrotnie zmieniał właścicieli aż do czasu, gdy rodzice Cecilii odkupili go, wyremontowali i zaczęli wynajmować pokoje gościom.

Każda z części serii CLUE ma podbudowę filozoficzną. Aby móc rozwiązać zagadki kryminalne, Cecilia, Une i Leo muszą nauczyć się myśleć w taki sam sposób jak najwybitniejsi filozofowie świata.

 

źródło opisu: http://smakslowa.pl/

źródło okładki: http://smakslowa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 373
wasilka | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2015

Wczorajszy wpis poświęciłam najnowszej odsłonie twórczości J. L. Horsta w Polsce w postaci książki "Poza sezonem". Dzisiaj również przedstawię opowieść tego autora w wydaniu dla młodzieży, i to szczególnie tej w wieku wczesnonastoletnim. Wraz z wydaniem powieści "Poza sezonem" wydawnictwo Smak Słowa promuje serię Clue i dwa tomiki "Zagadka Salamandry" oraz "Zagadka zegara maltańskiego". Tym samym młodzi czytelnicy będą mogli zapoznać się z serią minipowieści kryminalnych prosto z Norwegii, napisanych przez doświadczonego autora.
Szczerze mówiąc nie byłam pewna czy uda mi się przeczytać książkę dla tak młodego odbiorcy, skoro sama mam już za sobą wiele historii kryminalnych, sensacyjnych, poważnych i niekiedy trudnych. Sądziłam, że to wpłynie na mój odbiór książki przeznaczonej dla nastolatków. Niepotrzebnie miałam wątpliwości. Czytanie było przyjemnością a książka nie była naiwna ani banalna. Czas przedstawić pierwszą w serii Clue opowieść kryminalną o tajemniczym tytule "Zagadka Salamandry" /tytuł oryginału: Salamandergåten
"Wiem, że nic nie wiem" to pierwsze słowa na które natknie się czytelnik zanim rozpocznie właściwą opowieść. Nie będzie jednak poznawał historii antycznej. Słowa greckiego filozofa Sokratesa będą wszak towarzyszyć mu podczas rozwiązywania zagadki kryminalnej wspólnie z bohaterami książki.
Kim oni są? To nastolatkowie: Cecilia Gaathe, Leo Bast, Une Flaker oraz sympatyczny lecz uparty pies Egon. Czy już zwróciliście uwagę na układ imion? To słowo CLUE, które łączy tę nową serię kryminalną. Warto także dodać, że clue to angielskie słowo oznaczające wskazówkę lub trop prowadzący do rozwiązania zagadki. Ciekawe i pomysłowe, nieprawdaż?
Pewnego dnia na plaży w urokliwej nadmorskiej okolicy Zatoki Okrętów Cecilia Gaathe odkryła wśród wodorostów i traw morskich ciało mężczyzny. Należy dodać, że martwego mężczyzny.
To początek przygody pełnej niespodzianek i zagadek, ale również niebezpiecznych zwrotów akcji. Młodzi detektywi podejmują się samodzielnego śledztwa, które krok po kroku przybliżać ich będzie do całkiem niezłego zakończenia. Prowadzą je bardzo skrupulatnie i rzeczowo.
"Jedyne co wiemy, to że nie wiemy, co się stało"
Co pewien czas nastoletnie bohaterki powtarzają to filozoficzne stwierdzenie. To autorski zabieg Horsta, który w ten sposób wplata do powieści wiedzę na temat postępowania starożytnego filozofa Sokratesa (jest nawet specjalna encyklopedyczna notka o Sokratesie). Dzięki temu bohaterowie konsekwentnie dążą do rozwiązania zagadki a jednocześnie zapoznają się z istotą sokratejskiej filozofii. Co ciekawe wątki filozoficzne nie są w ogóle nachalne. Przeciwnie, stanowią bazę dla opowiadanej historii (kolejne tomiki serii będą zawierały odniesienia do innych filozofów). Uważam, że to bardzo udana konwencja. Młody czytelnik w przyjemny sposób zdobywa wiedzę, która przyda mu się w życiu, nie tylko na klasówce w szkole. Jeśli dodamy do tego jeszcze garść zwyczajnych mądrości życiowych wplecionych w narrację to możemy z czystym sumieniem polecić tę książkę każdemu.
Ale wracając do fabuły. Cecilia i jej przyjaciele muszą się zmierzyć ze splotem różnych zdarzeń. Wszystko rozgrywa się w sielskim otoczeniu w pobliżu pensjonatu "Perła" mającego bogatą historię. Cecilia jest córką jego właściciela, niestety owdowiałego. Pomaga ojcu w codziennych obowiązkach, ponieważ właśnie trwają wakacje. Pomiędzy ich wykonywaniem angażuje się w śledztwo, które wyłania co chwilę nowe postaci - pensjonariuszy hotelu. Goście są różnorodni (mamy nawet maleńki polski akcent), niektórzy mocno podejrzani, przynajmniej dla młodych detektywów.
Akcja prowadzona jest szybko i ciekawie a także, można powiedzieć, nowocześnie i z duchem naszych czasów. Nie brakuje sprzętu elektronicznego wysokiej klasy, z którego korzystają młodzi ludzie. I chociaż dorosły czytelnik w miarę łatwo domyśli się pewnych powiązań w trakcie lektury, to dla młodszych jest to kawałek niezłej historii, w której można przeżyć także chwilę grozy.
W powieści znajdziemy również bardzo mądry sposób podejścia do śmierci, jej swoiste oswajanie, co jest bardzo ważne w przypadku młodych ludzi. Cecilia zmaga się ze wspomnieniami o zmarłej,
w tajemniczy sposób, matce. Ten wątek ma być konsekwentnie kontynuowany w kolejnych tomach przygód przyjaciół z wybrzeża Norwegii.
Książkę czytałam z zainteresowaniem chcąc rozwikłać zagadkę kryminalną. Czytałam ją
z przyjemnością, ponieważ podobał mi się jej język, nieskomplikowany ale budujący napięcie
i oddający nastrój oraz pozwalający uruchomić wyobraźnię. Przez chwilę sama poczułam się, jak nastolatka, która bawi się, korzysta z lata i ma nieziemskie przygody.
Może momentami ci nastolatkowie wydawali mi się zbyt rezolutni i odważni, jak na swój wiek, ale nie umniejszyło to mojej przyjemności obcowania z tą inteligentnie napisaną prozą.
Na zakończenie dodam, że jest w tej opowieści taki finał, który sprawi, że każdy będzie chciał przeczytać kolejny tom serii.
Polecam każdemu, nie tylko młodemu czytelnikowi. Ty również możesz obudzić w sobie detektywa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ember in the Ashes. Imperium Ognia

"Ember In The Ashes. Imperium Ognia" to lektura, w której znajdziecie wiele motywów doskonale już Wam znanym, o ile tylko przeczytaliście w...

zgłoś błąd zgłoś błąd