Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwykły człowiek

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: HarperCollins
6,03 (326 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
10
8
35
7
62
6
86
5
67
4
28
3
12
2
10
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Normal
data wydania
ISBN
9788327614605
liczba stron
288
słowa kluczowe
ofiary, morderca, plan, śmierć, precyzja
język
polski
dodała
karollllllla

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki...

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny.

Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki zwykły seryjny morderca.

Pewnego dnia czuje, że już czas na kolejne morderstwo. Ale po raz pierwszy precyzyjny plan zawodzi, a sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 886
Krzysztof | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2015

Jednym z głównych założeń przyświecających pisarzom jest opowiedzenie historii kogoś kogo losy nas obchodzą. Kiedy bohater przeżywa różne tarapaty trzymamy za niego kciuki. Czasami może nas wkurzać, drażnić ale w ostatecznym rozrachunku śledzimy jego losy i liczymy na to, że mu się uda. Graeme Cameron w swojej książce Zwykły człowiek bohaterem swojej książki uczynił seryjnego mordercę. Trudno więc wyobrazić sobie, że takiej postaci będziemy kibicować i liczyć, że uda jej się wybrnąć z tarapatów. Jednym z niewielu bohaterów, którym udało się uzyskać sympatie czytelników i widzów serialu jest Dexter Morgan ‘dobry morderca’. Czy Zwykły człowiek może zachwycić fanów Dextera, jak zapewnia tekst na okładce i czy da się z nim wytrzymać przez 300 stron na jakich spisana została jego historia?

Zwykły człowiek przedstawiony jest w narracji pierwszoosobowej, przez co życie seryjnego mordercy poznajemy z pierwszej ręki. Jako czytelnicy pierwszy z nim kontakt mamy w sytuacji, gdy dokonał brutalnego zabójstwa. Jego punkt widzenia od początku zapowiada, że będziemy mieć do czynienia z osobnikiem inteligentnym, skłonnym do metafor i ironii. Autor obdarzając swojego bohatera takimi cechami sprawił, że choć widzimy świat oczami mordercy jesteśmy z nim wstanie wytrzymać i posłuchać jego opowieści do dramatycznego końca. Początek książki to taki test dla czytelnika. Poznajemy głównego bohatera po dokonanym morderstwie. Brutalnym morderstwie młodej kobiety. Bohater gustuje, bowiem w kobietach i tylko one – przynajmniej do czasu – stają się jego ofiarami. Po pierwszych scenach przewidywałem, że opowieść głównego bohatera będzie brnęła w kolejne brutalne akcje, których będzie sprawcą i być może tak by było gdyby nie fakt, że nie o to chodzi w tej książce.

Główny bohater – wyobraźcie sobie – poznaje pewną kasjerkę w supermarkecie o imieniu Rachel i po prostu się w niej zakochuje. Ciekawa sprawa. Osobnik, który do tej pory jedyne, co widział w kobietach to pożywienie, – bo trzeba dodać, że nasz bohater przejawia cechy Hannibala – nagle zapragnął przebywać z żywą kobietą i słuchać jej głosu. To mu miesza w głowie i jakby odrywa od pragnienia zabijania.

Pomijając jak bardzo jest to chora sytuacja sprawy są jeszcze bardziej złożone. Zwykły człowiek w piwnicy swojego zwykłego domu więzi w stworzonej do tego celu klatce nastolatkę o imieniu Erica. Trzyma ją już tam dość długo i choć zdarzało mu się w między czasie dopuścić kolejnego zabójstwa jakimś cudem Erica stała się dla niego ważna a co dziwniejsze Erica jeszcze mocniej związała się emocjonalnie, a że okazuje się być całkiem pokręcona jak ona sytuacja gmatwa się totalnie. Trójkąt miłosny. Tylko taki jak się o nim pomyśli to wywołuje gęsią skórkę.

Do całej zagmatwanej sytuacji autor dorzucił parę policjantów, którzy wpadli na trop Zwykłego człowieka i depczą mu po piętach. Jak to się wszystko potoczy? Z małymi przestojami całkiem ciekawie, choć opisy, wywiad z autorem do przeczytania na końcu książki zapowiada mocny thriller kryminalny w guście Dextera. Książka jednak okazuje się bardziej czarną komedią romantyczną z odrobiną mocnych opisów morderstw i tego, co działo się z ciałami. Dla wielbicieli mocnych scen może być to za mało, dla wielbicieli romansów za dużo.

W zamyśle autora było przedstawienie mordercy, jako ‘zwykłego, normalnego” człowieka, którego możemy spotkać na ulicy. Przypadkowa rozmowa, zaproszenie na kawę, zaangażowanie uczuciowe. Myśl, że kimś takim może być morderca jest przerażające i może wywołać dreszcze. Przez całą książkę nie dowiemy się jak główny bohater ma na imię, gdzie dokładanie mieszka, pracuje i czym oprócz polowania na ofiary się zajmuje. Jednak jakoś to zostaje przytłoczone przez relacje Zwykłego człowieka z Ericą, – którą jest najbardziej interesującą postacią książki – i Rachel oraz parą policjantów. Wydaje mi się, że autor nie do końca wiedział, w którym kierunku chce pójść. Czy pokazać życie seryjnego mordercy i jego kolejnych ofiar czy raczej wewnętrzna przemianę pod wpływem silnego uczucia? Wydaje mi się, że ten element zdominował opowieść. Dodatkowo pojawia się w tym kwestia pragnienia oczyszczenia i budzenia w czytelniku prób obudzenia sympatii wobec bohatera.

Zwykły człowiek to książka z potencjałem, który nie został do końca wykorzystany, jednak nie jest totalną porażką. Miejscami nudny, potrafi zainteresować i rozbawić, a czasami może kogoś obrzydzić, jeśli nie gustuje w mocnych opisach. Mam nadzieje, że z tego debiutu autor wyciągnie wnioski i jego kolejne powieści będą jeszcze ciekawsze. Jeśli nadal będzie tworzył tak świetne relacje między bohaterami to na pewno jego książki znajdą czytelników.

https://ksiazkizklimatem.wordpress.com/2015/09/01/graeme-cameron-zwykly-czlowiek/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zamęt nocy

W książkach o Mercedes nigdy nie ma nudy. Ta dziewczyna ciągle pakuje się w jakieś kłopoty, zazwyczaj nie z własnej winy. I tym razem kłopoty przycho...

zgłoś błąd zgłoś błąd