Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ender

Tłumaczenie: Elżbieta Piotrowska
Cykl: Starter (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,07 (699 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
70
8
150
7
180
6
147
5
66
4
14
3
15
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ENDERS
data wydania
ISBN
9788378854555
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka, fantasy
język
polski
dodała
SilverMoon

Kontynuacja powieści Starter. Los Angeles po wojnie bakteriologicznej, którą przeżyli dzięki szczepieniom jedynie Enderzy, ludzie w wieku od kilkudziesięciu do nawet dwustu lat, oraz Starterzy, czyli dzieci i młodzież. Dla Midlerów, czyli średniej generacji, bardziej odpornej, zabrakło szczepionki. Callie, dawniej bezdomna, mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej...

Kontynuacja powieści Starter.

Los Angeles po wojnie bakteriologicznej, którą przeżyli dzięki szczepieniom jedynie Enderzy, ludzie w wieku od kilkudziesięciu do nawet dwustu lat, oraz Starterzy, czyli dzieci i młodzież. Dla Midlerów, czyli średniej generacji, bardziej odpornej, zabrakło szczepionki.

Callie, dawniej bezdomna, mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą renterkę Helenę. Pomimo zburzenia i zdelegalizowania przez rząd banku ciał, nosiciele chipów, w tym Callie, są tropieni i porywani przez nieznanych prześladowców, zainteresowanych dokonywaniem na nich eksperymentów. Callie długo unika uprowadzenia, w końcu jednak i ona zostaje uwięziona przez rządowego agenta, który poddaje ją i jej przyjaciela brutalnym testom. Po wydostaniu się z więzienia jadą na pustynię, do nowej siedziby Brockmana. Callie ma nadzieję odnaleźć tam swojego ojca i uwięzionych przyjaciół. Zdemaskowanie Brockmana okazuje się trudniejsze niż się spodziewała…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 720
illyrian | 2015-10-11
Na półkach: 2015

Gdy tylko w moje ręce wpadła długo wyczekiwana kontynuacja „Startera” z miejsca zabrałam się za czytanie. Nareszcie mogłam poznać dalsze losy Callie, Michella i Tylera, którzy po wydarzeniach, jakie miały miejsce w Prime Destination mogą zaznać chwili wytchnienia w okazałej posiadłości, którą dziewczyna odziedziczyła po hojnej Enderce. Neurochip jednak nie zniknął, a koszmar powraca. Czy Callie zdoła pokonać swoich wrogów, którzy nieustannie śledzą każdy jej krok? Czy uchroni swoich najbliższych przed strasznym losem?

Po „Enderze” nie oczekiwałam zbyt wiele. Miałam jednak nadzieję, że okaże się świetną kontynuacją i zarazem dopełnieniem całej historii, mimo że „Starter” według mnie wyjaśnił w dostateczny sposób większość wątków. Może właśnie dlatego miałam wrażenie, że autorka na siłę starała się zaskoczyć czytelnika najbardziej nieprzewidywalnymi zwrotami akcji i zakończeniem, które wcale aż tak zaskakujące nie było. Wręcz przeciwnie książka okazała się strasznie przewidywalna, co wywołało u mnie niemałe zaskoczenie, ponieważ spodziewałam się całkowicie czegoś innego po kontynuacji Startera.

W „Enderze” spotkamy zarówno dobrze nam znanych bohaterów, jak i nowych, którzy pojawiają się dopiero w drugim tomie. Chodzi mi tu głównie o Haydena, którego postać wywołała niemałe zamieszanie. Pojawił się kolejny chłopak, któremu według mnie Callie zbyt szybko zaufała. Jest oczywiście jeszcze Michell, który nie zniknął, co znacznie ułatwiłoby bohaterce dokonanie wyboru, niestety nie ma tak łatwo. Nie wiem, czy zamiarem autorki było wprowadzenie wątku romantycznego, który był tak zagmatwany i niejasny, że ostatecznie nie został rozwiązany.

„Ender” podobał mi się, ale bez szału. Autorka zakończyła książkę w sposób otwarty, co pozostawia pełne pole do popisu dla naszej wyobraźni, która sama może dopisać ciąg dalszy tej historii. Osobiście sama nie przepadam za takimi zakończeniami, wręcz ich nie trawię i zazwyczaj psują mi odbiór całej książki. Zazwyczaj, bo zdarzają się wyjątki. W Enderze mogę uznać zakończenie za znośne i do zaakceptowania, ale nie powaliło mnie na kolana. Książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko, co zawsze uznam za plus, jak również to, że po przewróceniu ostatniej strony wszystko tworzyło w miarę spójną i logiczną całość. Ender okazał się znacznie gorszy od Startera, ale mimo to nadal należy do książek po przeczytaniu których nie żałujemy spędzonego przy nim czasu.

http://someculturewithme.blogspot.com/2015/10/nikomu-nie-ufaj-tylko-sobie-i-sobie-tez.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kot Karima i obrazki

Dla niecierpliwych: „Kot Karima” opowiada (z perspektywy niezwykłego, niebieskiego kota) o losach syryjskiej rodziny uchodźców, poszukującej nowego...

zgłoś błąd zgłoś błąd