Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uwięziona

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Cykl: W poszukiwaniu straconego czasu (tom 5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
8,24 (239 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
58
8
42
7
49
6
15
5
8
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
À la recherche du temps perdu. La Prisonnière
data wydania
ISBN
9788377793114
liczba stron
437
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

„Uwięziona” to piąty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”, druga „W cieniu zakwitających dziewcząt”, trzecia „Strona Guermantes”, czwarta „Sodoma i Gomora”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to...

„Uwięziona” to piąty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu”, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł „W stronę Swanna”, druga „W cieniu zakwitających dziewcząt”, trzecia „Strona Guermantes”, czwarta „Sodoma i Gomora”). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Głównym tematem „Uwięzionej” jest miłość Marcela i Albertyny. Ale miłość ta to udręka. Marcel wie, że Albertyna do miłosnych uciech lubi wybierać kobiety, dlatego stara się jej wszelkie takie kontakty uniemożliwić. Sam snuje plany zerwania, ale nie może pogodzić się z myślą, że Albertyna mogłaby go opuścić. Ta miłość to wieczne podchody, niesnaski, intrygi…

 

źródło opisu: wydawnictwomg.pl

źródło okładki: wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 114
Piktor | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane

Tom piąty jest najbardziej kameralnym z pierwszych pięciu; Proust odsunął socjologię arystokracji na jeszcze dalszy plan niż w poprzednim, a na pierwszy wysunął introspekcję narratora oraz portret psychologiczny jego relacji z Albertyną (poza epizodem z Charlusem u Verdurinów cały tom poświęcony jest praktycznie tylko tym dwóm osobom). Między innymi dlatego ta część zdobyła mnie bardziej od poprzednich, dużo bardziej; po raz pierwszy zostałem wprawiony w zachwyt nie fragmentami, a całością.

Psychologia w "Uwięzionej" to coś absolutnie potężnego. Bardzo możliwe, że jeszcze w żadnej powieści nie spotkałem się z tak autentyczną i precyzyjną psychologią; zmysł obserwacji ludzkiej duszy i zdolność ujmowania jej konstrukcji oraz zachowań nie w naukowe, a piękne, poetyckie zdania, miał Proust niesamowite - bez namysłu powiem, że był pod tym względem geniuszem. Relacja głównego bohatera z Albertyną jest portretem (czy już filmem? przecież ta niezwykła płynność...) psychologicznym zakrojonym na doprawdy epicką skalę, przy czym epickość nie oznacza tu efektowności uzyskanej kosztem realizmu. Uczucie narratora jest niezwykle złożone i niejednostajne, między innymi dlatego wypada tak prawdziwie - to bardzo płynna mieszanina miłości, nienawiści, obojętności, zazdrości, czułości i obsesji (wszystkie te składowe, z zazdrością chyba na czele, dostają tu jeszcze swoje osobne przedstawienia). Proust właściwie pokonał tu samego siebie, zostawiając daleko w tyle zbudowane w podobny sposób, ale nie aż tak złożone ani autentyczne (choć wielopłaszczyznowości i realizmu wcale nie można było im odmówić!) portrety uczucia Swanna do Odety z pierwszego tomu i narratora do Gilberty z drugiego.

Jednocześnie wydaje mi się, że autor wspina się na coraz wyższe szczyty języka. Fragment z opisem wrażeń odczuwanych w trakcie słuchania septetu Vinteuila to jeden z najpiękniejszych, najbardziej poetyckich językowo momentów w całym cyklu. Ale to tylko przykład, bo imponująca jest całość. Warto też wspomnieć, że po raz pierwszy mamy tu z do czynienia z czymś fabularnie ekscytującym. Wątek wyrzucania Charlusa i psychologiczne pojedynki narratora z Albertyną na kłamstwa i prowokacje śledzi się z zaangażowaniem, są to po prostu dość wartkie fragmenty (rzadka przypadłość w tym cyklu), co wprowadza trochę ożywienia do tej wciąż odrobinę za spokojnej lektury.

I choć daleko tu jeszcze dość do mojej ulubionej literatury, to już dla samej "Uwięzionej" nie wyobrażam sobie, by "W poszukiwaniu straconego czasu" nie określić powieścią, którą przeczytać trzeba.

8.5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesienna miłość

Opowiastka - powiedziałabym - raczej dla młodzieży. Ukazuje jednak przemianę głównego bohatera oraz to, że pozory często mylą. Uważam że jest to ważna...

zgłoś błąd zgłoś błąd