Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,25 (8 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379437917
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o strachu przed utratą; strachu, który bywa kompasem miłości Otolit to najpiękniejsze na świecie piekło i to piekło woła swoja dawną mieszkankę. Zabawmy się w chowanego. Kogoś schowamy, kogoś odnajdziemy. Ola przybywa do porzuconego przed laty Miasta, bo zniknęła jej Matka. Zaginęła. Zapadła się pod ziemię. Pod Miasto. I podobno należy ją odnaleźć. A tymczasem Miasto barykaduje się...

Opowieść o strachu przed utratą; strachu, który bywa kompasem miłości
Otolit to najpiękniejsze na świecie piekło i to piekło woła swoja dawną mieszkankę. Zabawmy się w chowanego. Kogoś schowamy, kogoś odnajdziemy. Ola przybywa do porzuconego przed laty Miasta, bo zniknęła jej Matka. Zaginęła. Zapadła się pod ziemię. Pod Miasto. I podobno należy ją odnaleźć. A tymczasem Miasto barykaduje się mrozem, odcina od świata zimową kurtyną. Tworzy zamkniętą scenerię potencjalnego koszmaru, więżąc Olę i swoich mieszkańców.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 793
czytankianki | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 listopada 2015

Miasto ma oczywiście swoją solidną nazwę znaną z map, przystanków, urzędowych pism i historycznych książek, dla mnie jedna zawsze było Miastem w tajemnicy zwanym Otolitem, choć tak naprawdę było co najwyżej miasteczkiem. [s. 36-37]

Otolit z powieści Katarzyny Gondek jest rzeczywiście niezwykłym miejscem: to samoistny twór o nadprzyrodzonej mocy, wiodący wewnętrzne życie. Tak przynajmniej wierzy główna bohaterka, karmiona w dzieciństwie fantastycznymi opowieściami o mieście z pyłu. Po latach z małej Oli wyrosła duża Aleksandra, która mimo zerwania kontaktów z rodziną i z Miastem nadal pozostaje pod urokiem legend zasłyszanych od matki.

Sama książka również ma w sobie wiele z baśni, ale do prawdziwie bajkowego rozwinięcia jej daleko. Niesamowitość i tajemniczość dość szybko nabiera złowieszczego posmaku, tu i ówdzie dają się słyszeć dziwne pomruki dobiegające spod ziemi, dochodzi do kilku tąpnięć. To wszystko każe spodziewać się raczej katastrofy niż szczęśliwego zakończenia. A jednak Otolit przyciąga i hipnotyzuje, także czytelnika, który z ochotą poddaje się temu czarowi oraz biegowi wydarzeń.

Powstaje pytanie, o czym jest powieść Gondek. Interpretacji jest kilka, wybieram zawoalowany opis relacji matka-córka, przy czym trzeba zaznaczyć, że jest to woal najlepszego sortu. Autorka odwołała się do dziecięcej wyobraźni i indywidualnych mitologii, jakie często rodzą się w nieletnich głowach. Być może dlatego „Otolit” był dla mnie przyjemną podróżą do świata dzieciństwa, w którym baśnie były na porządku dziennym.

http://czytankianki.blogspot.com/2016/01/otolit.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kosogłos

Ostatnia już (niestety) książka z trylogii Igrzyska Śmierci. Najbardziej waleczna i krwawa, ale też najbardziej antywojenna ze wszystkich doty...

zgłoś błąd zgłoś błąd