Tysiąc Sztormów

Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska
Wydawnictwo: timof i cisi wspólnicy
6,15 (34 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
10
6
7
5
5
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mille tempêtes
data wydania
ISBN
9788363963910
liczba stron
144
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
NNN

Jestem duszą, która błądzi od zarania dziejów.
Mój lud pomylił cię ze mną.
Wracaj teraz do siebie, aby
spełnić swoje przeznaczenie.
Pozdrawiam cię, Liso!
Diable i Aniele...

Tony Sandoval wprowadza nas po raz kolejny w meandry swoich słodkich światów, w których pod powierzchnią kryją się demony.

 

źródło opisu: www.timof.pl

źródło okładki: www.timof.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 740
Agnieszka Jaśko | 2019-09-04
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2019
Przeczytana: 04 września 2019

Bardzo ładna kreska. Interesująca historia. Średnie zakończenie. Okropne dialogi.

książek: 285
Songo12 | 2017-09-28
Na półkach: Przeczytane, Komiks

Nie rozumiem trochę tego komiksu :/ jak na taką fabułę jest krótki, kilka wątków pozostaje niewyjaśnionych i kompletnie nie rozumiem tego wątku z dorastaniem ale kreska jest fajna.

książek: 162
ZCYKLU | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane

"Tysiąc Sztormów" ma dwie znaczące zalety. Pierwszą jest rozwinięta mitologia, plejada stworzeń rodem z folkloru (świetny przykład – ludowy wizerunek włochatego i rogatego diabła) oraz mitologii Lovecrafta. Nad wszystkim unosi się zaś duch celtycki, widoczny w runach na skałach oraz w symbolach. Druga silna strona to fabularne połączenie z "Wężem wodnym". Następuje ono, gdy podczas przeprawy przez fantastyczne krainy Lisa napotyka orszak sylwetek o zwierzęcych kształtach. Razem mijają ciemnowłosą dziewczynę, w której można rozpoznać Milę, protagonistkę pierwszej części prawdopodobnej trylogii. Co istotne, dziewczyna w rogatym hełmie jest wyraźnie widoczna w odpowiednim miejscu poprzedniego albumu artysty.

Pomimo mniejszego artyzmu warstwa wizualna powieści graficznej wciąż należy do jej atutów. Autor kontynuuje eksperymenty formalne – zaokrąglone kadry na początku, mieszanie technik: stricte malarskiej oraz bliższej klasycznemu rysunkowi. Niestety brak konsekwencji w łączeniu...

książek: 1601
kendo777 | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane, Komiksy
Przeczytana: 11 marca 2016

Gdyby ten meksykański ziomek poszukał sobie scenarzysty, który pisałby równie dobrze jak on rysuje, to wszystkie jego komiksy byłyby arcydziełami. To jeden z absolutnie najlepszych stylów jaki widziałem w komiksowym medium, ale fabularnie Sandoval od lat tworzy jeden i ten sam komiks: młodzieżowe miłostki + samotność + natura + coraz mocniej przebijające się do realnego świata stwory mroku (z wody, z podziemi, z innego wymiaru - w zależności od komiksu) + mega rozpierducha pod koniec. Te komiksy są urocze, ale ciągle takie same. Z drugiej strony też mam ale: cóż z tego, że cały czas tworzy ten sam komiks, skoro nie mogę przestać ich czytać. I nawet nie chcę przestać. Czekam na kolejny.

książek: 325
Agnieszka_Zofia | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane, 2015

Graficznie ładna, choć irytowało mnie przeskakiwanie ze stylu do stylu.
Chaos treści.
Kiepski scenariusz, historia nie trzyma się kupy. W sumie jest nieprzemyślana, dużo w niej brakuje, ciągle przeskakujemy z wątku do wątku.
Mam słabość do tego jak ten komiks wygląda, ale nie podoba mi się treść. Zdecydowanie nie.

książek: 608
czechu | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjny komiks. Przpiękne rysunki, ciekawa fabuła. Inna, poruszająca, intrugująca. Powiedziałabym nawet, że lepsza od poprzedniej części

książek: 1145
PolishPopkulturę | 2015-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2015

Główna bohaterka wsadza dłoń w majtki najlepszego przyjaciela swojego tragicznie zmarłego niedoszłego chłopaka, a potem zamienia się w małą wielką stopę (/yeti) z długim nosem i walczy z goblinami, które przedostały się do naszego świata przez portal ukryty w magicznym drzewie w kształcie litery "U". Tak, ten komiks na serio jest tak idiotyczny. Można się co prawda doszukiwać tutaj metafory dorastania wyobcowanej nastolatki, ale - szczerze - nie warto. Sandoval znów udowadnia, że jest znakomitym plastykiem i beznadziejnym scenarzystą, który nie potrafi budować ani ciekawych postaci, ani intrygujących fabuł. Nie polecam, chyba że dla samej warstwy graficznej.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd