Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2016
w kategorii:
Literatura fantastyczna
1 685 głosów
Powiększ

Szeptucha

Cykl: Kwiat paproci (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,24 (3886 ocen i 699 opinii) Zobacz oceny
10
394
9
463
8
883
7
1 033
6
632
5
229
4
113
3
81
2
31
1
27
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328026629
liczba stron
352
język
polski
dodała
maleństwo

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura Fantastyczna. A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu… Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do...

Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura Fantastyczna.
A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?
Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans, a przede wszystkim – solidna dawka humoru!

 

źródło opisu: www.gwfoksal.pl

źródło okładki: www.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 163
glaewen | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta opinia nie będzie obiektywnym podsumowaniem przeczytanej książki. Przeczytałam ją z nadzieją, że znalazłam wreszcie na wskroś słowiańską fantastykę, z pradawnymi wierzeniami oraz wątkiem romantycznym w tle. Tak się zapowiadała, na to liczyłam mimo wzmianek wydawców, iż jest to raczej gatunek romantyczny.Są to zatem moje osobiste wynurzenia, więc osoby, które są jeszcze przed lekturą, oraz miłośniczki romantycznych historii- nie czytajcie- dziękuję. A tych, którzy mają ochotę-zapraszam dalej.


Przykro mi, ale mogę skupić się tylko na tych nietrafionych i niezbyt pochlebnych stronach dla mnie. Od pierwszych stron po prologu jest to- Zmarnowany potencjał na rewelacyjną fantastykę. Świetny pomysł, choć pełen niekonsekwencji (i tu uczepię się konstrukcji Świata- bo skoro jesteśmy nadal ludźmi czczącymi Bogów Natury- to skąd "wybetonowana Warszawa"? Oraz, skoro państwem nadal rządzą Piastowie- dlaczego stolicą jest ta Warszawa? Po co przenosić było stolicę? Czemu był "betonowy Dworzec Centralny z menelami" skoro byliśmy ekonomiczną potęgą?
W książce jest również takie zdanie "podał jej ramię niczym przedwojenny dżentelmenem"- jaki przedwojenny dżentelmen? Skoro nie przyjęliśmy chrztu i jesteśmy ekonomiczną potęga Europy, to raczej można śmiało wywnioskować, że nie było czegoś takiego jak IIWŚ, bo przecież potężne państwo Piastów nie pozwoliłoby, żeby na jego terytorium działy się takie rzeczy. Oczywiście mogłaby to być inna woja- tylko jeśli nie ma o niej wzmianki w publikacji, czytelnik jest zdany na analogizowanie i przekładanie obecnych danych historycznych do fabuły.
No i ten położony urlopami i dniami wolnymi, wątek samej nauki u Szeptuchy. Szkoda.

Wrażenia dotyczące głównej bohaterki mogę opisać tak: hipochondryczka, która przez pół książki powtarza, że musi znaleźć sobie faceta, a przez drugie pół zastanawia się czy ten facet ją wreszcie przeleci. Przez co nie starczyło miejsca na skończenie historii. Sam wątek z Bogami i tą grą z nimi o życie-potraktowany po macoszemu.

Ale i tak przeczytam kolejny tom, żeby choć zobaczyć, czy moje domysły względem Sowy z Epilogu okazały się słuszne. Z nadzieją na lepsze smaczki o Tamtym Świecie. No i czytywałam gorsze publikacje.

Dla mnie- czytadło na weekend. Czytelnikom jednak życzę satysfakcji- może dostrzeżecie jakieś plusy, które umknęły mnie.

Takom rzekła- amen. Pozdrawiam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Foma Gordiejew

Wielka literatura w wykonaniu niewątpliwie wielkiego pisarza. To żałosne, że obecnie, z poduszczenia hunwejbinów z IPN, rządząca PiS-owska oligarchia...

zgłoś błąd zgłoś błąd