Skowyt

Wydawnictwo: Novae Res
6,93 (42 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
8
7
9
6
7
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379428151
liczba stron
280
język
polski
dodał
kylie98

W chwili gdy Ludowa Ojczyzna kończy swój żywot, sama nie zdając sobie jeszcze z tego sprawy, kapitan Karski otrzymuje zadanie, by odnaleźć zbiegłego ze służby ważnego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa. W toku śledztwa okazuje się, że rutynowa z pozoru sprawa mocno się komplikuje… Obrady Okrągłego Stołu wydają się być już tylko celebrowaną z dumą, w pełni poznaną historią. Okazuje się...

W chwili gdy Ludowa Ojczyzna kończy swój żywot, sama nie zdając sobie jeszcze z tego sprawy, kapitan Karski otrzymuje zadanie, by odnaleźć zbiegłego ze służby ważnego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa. W toku śledztwa okazuje się, że rutynowa z pozoru sprawa mocno się komplikuje…

Obrady Okrągłego Stołu wydają się być już tylko celebrowaną z dumą, w pełni poznaną historią. Okazuje się jednak, że pod powierzchnią oficjalnych komunikatów miały miejsce wydarzenia, których samo wspomnienie wywołuje gęsią skórkę. Mrok, samotność, krew, miłość… „Skowyt” to nowa jakość polskiego kryminału!

"Zwierzę, gdy nienawidzi, zabija. My – wykastrowani przez udomowienie – nie umiemy tego. Zarówno miłość, jak i nienawiść nie mają konsekwencji. Są na niby. Równie sztuczne jak nasze kradzione z telewizji myśli.
Ona zatrzymała na chwilę wyzwolenie. Przez kilka dni zniknęły bóle mięśni, wizje, światłowstręt. Kocham ją. Umiem kochać i potrafię zabić. Powoli staję się sobą".

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/skowyt,druk

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/skowyt,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 714
Regent | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2019

Zaczyna się nieźle, a potem zwalnia i zwalnia, i utyka gdzieś człowiek w połowie książki i ciężko ruszyć dalej.

Kryminał w realiach schyłkowej komuny. Klimaty trochę jak z "Psów" a trochę jak z"07 zgłoś się". Główny bohater oficer SB i jego żmudne śledztwo, chodzi po mieszkaniach, odwiedza ludzi, zadaje pytania, idzie do kolejnych mieszkań, kolejne pytania itd. Monotonna operacyjna robota - tak to pewnie w rzeczywistości wygląda, ale ciężko o tym czytać. W tle brudna, szara, brzydka i zapijaczona Polska, brzydcy ludzi, smród potu, nieświeże oddechy - zbyt dużo zbyt dosadnych opisów. Im dalej w książkę tym większe obrzydzenie bierze.

Wynik śledztwa do przewidzenia tak mniej więcej od 1/3 książki.

książek: 383
Finkla | 2018-12-05
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Kryminał z elementami fantastycznymi. Poprowadzony o tyle nietypowo, że główny śledczy wzbudza sympatię, chociaż należy do niesławnej SB. Mimo to nie przepada za ustrojem, nie donosi na kolegów. Dowcipy polityczne go nie bawią. Zresztą, pozostałe chyba też nie.

Bohater dostaje polecenie odszukania pewnego człowieka, Artura Hellera. Nie może zająć się tym zwyczajna milicja, bo zaginiony też jest funkcjonariuszem SB. A do tego — i tu zaczynają się elementy fantastyczne — nie jest w pełni człowiekiem.

Więcej marudzenia tutaj: https://finklaczyta.blogspot.com/2018/12/skowyt-krymina-z-elementami.html

książek: 2123
emindflow | 2018-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2018

Mocna, klimatyczna, niesamowicie mroczna książka z pogranicza thrillera i horroru.
Fabuła jest umieszczona w 1989 r. w czasie rozmów Okrągłego Stołu i rozgrywa się w środowisku funkcjonariuszy SB, a przewodni temat to tzw. „komando śmierci” ulokowane w IV Departamencie MSW.
Muszę przyznać, że Świerczek przy użyciu prostych środków uzyskuje zaskakująco mocny efekt.
Jego opisy rzeczywistości schyłkowego PRL robią niesamowite, przygnębiające wrażenie. To nie jest ta Polska z filmów Barei czy kabaretu TEY. Tu nie ma nic do śmiechu, obraz nędzy i rozpaczy – to ten sam kraj widziany od innej strony, jakże realistyczny. A w nim zrezygnowani, apatyczni ludzie w swoich zapyziałych i cuchnących „mieszkaniach”.
Niestety, autorowi zachciało się wzbogacić i urozmaicić to, co świetnie mogło sprawdzić się w prostej formie. Klasyczny strzał w stopę.
Moja ocena byłaby znacznie wyższa, gdyby nie wmieszanie w ciekawy temat równorzędnego wątku z czymś nadprzyrodzonym i niesamowitym. To już zupełnie...

książek: 3384
Anna | 2017-05-15
Przeczytana: 15 maja 2017

Nie zachwyciła mnie, chociaż coś w sobie ma; jakąś tajemnicę, mroczność, zwierzęcość. Ale ja nie lubię takich udziwnionych książek, których akcja balansuje na pograniczu rzeczywistości i fantazji, gdzie życie miesza się z czymś nadprzyrodzonym, nieznanym i niewytłumaczalnym. Dlatego nie jestem też fanką Kinga, jakkolwiek kilka jego książek przeczytałam z zainteresowaniem.
Przemawia do mnie tło polityczne, w którym rozgrywa się akcja i jego waga dla opisanych zdarzeń, ale sama konwencja powieści mnie nie przekonuje.

książek: 365
Anna | 2016-09-30
Przeczytana: 30 września 2016

Marek Świerczek „Skowyt”

Pierwsza książka, która wywołała we mnie pozytywne emocje w świecie kryminału. Nie kryłam zaskoczenia zapoznając się z głównym bohaterem kapitanem Robertem Karskim. Dokładność w wykonywania każdego zadania wzbudziła we mnie zaufanie w nim jako osoby pracującej w Służbie Bezpieczeństwa. Jego przenikliwość sprawia, że każdy ruch staje się odwagą w świecie nieśmiałości.

Kapitan Karski nie boi się niczego. Odważny do końca jest i ostrożny w swoich decyzjach. Autor zna psychologię człowieka i to jest widoczne w momencie przeprowadzanych rozmów z bohaterami w tle. Książka podoba mi się ze względu na ciekawy język wypowiedzi, znajomość świata kryminalistyki z innej strony.

Moją uwagę zwróciło zdjęcie zwierzęcia – które jest widoczne na okładce.

Czy do końca rozwiązana będzie kryminalna zagadka z poszukiwaniem tajemniczego skowytu zostawiam Tobie to czytelniku. Czy odnajdziesz siebie poznając poszczególne postacie, które zostawiły swój ślad na łamach...

książek: 2109
AnnaSikorska | 2015-12-22
Na półkach: Przeczytane

PRL jest coraz wdzięczniejszym tłem do różnych, niewytłumaczonych wydarzeń. Szarość, niechęć, samotność, zawiść, bieda, kiczowatość, bylejakość, smród brudu lub kiepskich środków czystości – to zostało w mojej pamięci z tamtych czasów. Marek Świerczek doskonale wprowadza nas w ten klimat świata udającego bogatą idyllę, który obecnie kojarzy nam się z pokazywanymi z Rosji filmami dokumentalnymi, w których zwykły człowiek jest tylko trybikiem nastawionym na zło i doznającym złego. W takim świecie nie żyje się łatwo i tak jest w przypadku książkowego bohatera „Skowytu”. Poza nieprzychylnymi czasami ma on jeszcze inny problem: jest czymś nieokreślonym, bestią pragnącą dobrego otoczenia i wymierzającą sprawiedliwość.
W „Skowycie” znajdziemy mieszankę horroru, thrillera, romansu. Autor jako tło wykorzystał czasy upadku Polski Ludowej, transformacji państwa totalitarnego w demokratyczne. Podobnej przemianie ulega bohater – bestia, który dzięki odmianie staje bliżej swojej natury, czyli...

książek: 1367
Marcelina | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 02 listopada 2015

Jak wiele niewyjaśnionych historii drzemie w archiwach, utajnionych dokumentach? Tajemnic, których nikt do tej pory nie odkrył, nie zbadał? Jak dużo jest białych plam okresu PRL-u, przemilczanych, zepchniętych w ślepą uliczkę polskiego sumienia?

Można pisać o historii z dokładnością, precyzyjnie operując datami, postaciami czy faktami. Można też opowiedzieć o przeszłości w sposób niekonwencjonalny, fabularny, wplatając nutę sensacji, kryminalnego zacięcia, mrocznej i gęstej atmosfery spowijającej czytelnika jak mgła, w której czai się bestia. Tak pisze Marek Świerczek, historyk, który próbuje przybliżyć czytelnikom przeszłość, trudną, zapomnianą, taką, o której nie chce się myśleć, a tym bardziej odkrywać. Po książkach „Bestia” i „Dybuk” autor wydał powieść „Skowyt”, której akcja rozgrywa się w 1989 roku. PRL dogorywa, krwawi, aby przerodzić się w nowe państwo, nowy świat.

Akcja prowadzi czytelnika do jaskini bestii jaką jest Służba Bezpieczeństwa. Jeden z pracowników, Robert...

książek: 399
zaczytanywksiazkach | 2015-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Tylko zwierzęta potrafią kochać. Człowiek stawia się automatycznie w centrum wszechświata.”


Zdecydowałem się na tę książkę, bo przeczytałem o niej wiele pochlebnych słów. Czy było warto? Czy trzecia (z rzędu) książka tego wydawnictwa znów mi się nie podoba i okazuje się słabizną?

Marek Świerczek – pisarz, o którym szukałem informacji w Internecie, ale nie znalazłem. Jedynie udało mi się natrafić na jego konto na Facebooku. Czy to dobrze, że nawet na Lubimy Czytać pisarz nie napisze o sobie nic? Według mnie nie, bo nie daje możliwości poznać siebie czytelnikom.

Skowyt nie zachwycił mnie, ale nie uważam tego utworu za jakąś słabiznę, przez którą straciłem tylko czas. Język jest prosty, pomysł dobry, ale w wykonaniu zabrakło mi jakiegoś 'wybuchu', punktu kulminacyjnego, który sprawiłby wgniecenie mnie w fotel. Akcja rozgrywa się w czasach, w których jeszcze mnie nie było na świecie. Mam na myśli oczywiście PRL. Wtedy bezpieczeństwem obywateli zajmowała się Służba Obywatelska. Nie...

książek: 315
PanCzyta | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2015

Zanim zacznę właściwą część opinii, pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Pamiętam schyłek PRL’u z perspektywy dziecka. A dzieciaki, widzą więcej niż rodzicom się wydaje. Pamiętam zatem doskonale zatęchły, wszechobecny klimat społeczny. Pamiętam konspiracyjne schadzki w naszym domu, lub domu znajomych – nie dlatego, że mieli coś do ukrycia, ale tak na wszelki wypadek. Pamiętam prawie jednakowe wystroje wnętrz i jednakowe ich zapachy. Pamiętam też, że mimo wszystko relacje międzyludzkie znaczyły wówczas coś więcej niż dziś, mimo że dzisiaj wszystkich mamy w zasięgu ‚myszki’…

"Nie ucieknie się od tego. To przekleństwo genów? A może opętanie? Coś, co jest częścią ciebie, choć tego nie chcesz, co odstręcza innych, spycha poza krąg wyznaczony przez obozowe ognisko, poza bezpieczeństwo stada.
Jesteś sam, bo nosisz w sobie coś obcego, dla czego nie ma miejsca pośród reszty współplemieńców. Powoli zaczynasz się z tym godzić. Akceptujesz nieuniknione, a wtedy to powoli wychodzi z...

książek: 352
rude_recenzuje | 2015-10-14
Przeczytana: 12 października 2015

http://ruderude-czyta.blogspot.com/2015/10/59-skowyt-marek-swierczek.html

Przed napisaniem recenzji książki, która wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ciężko jest mi zebrać myśli i wykreować najlepszy sposób do przekazania Wam wszystkich zalet książki, w taki sposób, żeby nie wkradły się jeszcze żadne spoilery.

Decydując się na tę książkę nie spodziewałam się niczego nadzwyczajnego. Sam opis średnio zachęcił mnie do sięgnięcia po tę lekturę, zdecydowanie bardziej przekonujący okazał się cytat zamieszczony pod opisem. Moją uwagę całkowicie skupiła hipnotyzująca okładka. Ktoś odwalił kawał dobrej roboty nad jej projektem i wykonaniem.
W każdym razie, sugerując się kategorią książki, cytatem i po części tym, że jest to polska literatura (a pisarzy kryminałów mamy całkiem niezłych, więc każdemu warto dać szansę), zdecydowałam się na przeczytanie jej. Ku mojemu zaskoczeniu nie mogłam się od niej oderwać.

Akcja kryminału rozgrywa się w końcowych latach PRL-u. Najważniejszym...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd