Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,6 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
2
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364891991
liczba stron
255
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Shu

Książkę "Współczesna Japonia w pytaniach" spośród innych podobnych pozycji dostępnych w naszym kraju wyróżnia styl, w jakim została napisana (cała książka jest stylizowana na rozmowę Polki z Japończykiem) oraz fakt, że jest to tytuł dwujęzyczny - wszystkie zawarte w nim treści są zapisane po polsku jaki po japońsku. Z tego powodu jest to tytuł godny poleceni osobom uczącym się języka...

Książkę "Współczesna Japonia w pytaniach" spośród innych podobnych pozycji dostępnych w naszym kraju wyróżnia styl, w jakim została napisana (cała książka jest stylizowana na rozmowę Polki z Japończykiem) oraz fakt, że jest to tytuł dwujęzyczny - wszystkie zawarte w nim treści są zapisane po polsku jaki po japońsku. Z tego powodu jest to tytuł godny poleceni osobom uczącym się języka japońskiego i chcącym poszerzyć swoją wiedzę na temat tego odległego i fascynującego kraju.

 

źródło opisu: Waneko, 2015

źródło okładki: http://sklepwaneko.pl/Wspolczesna-Japonia-w-pytani...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 167
Gracjan Triglav | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Potrzeba jaka zrodziła tę książkę (jeśli dać wiarę słowom ze wstępu) jest bardzo japońska. Wręcz stereotypowo. „Pomyślana była jako pomoc dydaktyczna dla Japończyków uczących się języka polskiego i pragnących umieć udzielać kompetentnych odpowiedzi na pytania zainteresowanych Japonią Polaków*”. Japończycy – ich uporządkowanie, pragmatyzm i dyscyplina, oraz dziwna miłość do rozplanowywania nawet teoretycznie czysto spontanicznych aktywności. Tak, to by się zgadzało. Po szybkim przekartkowaniu nie da się jednak oddalić wrażenia że faktycznym targetem wydawnictwa jest jednak szerokie grono polskich miłośników Kraju Kwitnącej Wiśni, za czym przemawia choćby miejsce wydania i znikoma ilość studiujących z zapałem polski Japończyków. (O tym że książka może też by wiarygodnym źródłem informacji bezpośrednio dla Polaków – również wspomniano). Książką jest bardzo świeża, wyszła w czerwcu 2015.

Dialogi, stanowiące praktycznie sto procent książki, są bardzo grzeczne, stonowane, właściwie brzmią troszkę oficjalne i są króciutkie. Tak w zasadzie to bardziej wycinki z rozmów, fragmenty konwersacji, nie zaś dłuższe wymiany zdań, których czytelnik mógłby oczekiwać. Książka nie ma układu: jedno intrygujące pytanie (pretekst do wywodu) – erudycyjna odpowiedź na kilka stron. Postawiono na wymianę zdań. A ta nie jest niestety rozbudowana. Niekiedy to wręcz dziwi, bo wiele podjętych w tekście kwestii to temat-rzeka, którego nie można zaprezentować w kilku zdaniach. To co trzymamy w dłoniach można potraktować jako jedynie zalążki rozdziałów, które trzeba by dopiero rozbudować przed finalnym złożeniem na biurku redaktora. Tak przedstawione rozdziały i podrozdziały mogłyby w jakiejś innej, alternatywnej rzeczywistości służyć prezentacji zamysłu... ale tutaj są produktem finalnym. Odpowiedzi są zdecydowanie niewyczerpujące i czuć podczas błyskawicznego przerzucania stron cholerny niedosyt.
Koncepcja książki daje szerokie pole do popisu – można by stworzyć tekst zabawny, pęczniejący od anegdot, odwołań do kultury masowej, stereotypów czy różnic kulturowych. Zabrakło w nim takiej najbardziej bliskiej każdemu człowiekowi szarej codzienności, zwykłego życia (które ledwie muśnięto). Wiele charakterystycznych aspektów japońskiej kultury pominięto. Moda, pasje, gry, muzyka, cybernetyka i nowe technologie... gdzie to się zapodziało? Rozumem że nie ma nic o mieczach ani ninja, bo to przeszłość (a w tytule jest Japonia współczesna), ale gdzie zniknęły kwestie najistotniejsze, które rozsławiają Japonię jako kraj innowacji technologicznych? Nie ma tekście wiele o społecznych patologiach, dewiacjach, lękach, brakuje zapadających w pamięć anegdot... a kto nie lubi sobie poczytać o takich ciemnych sprawkach, większych i mniejszych dramatach, czy też intrygujących kuriozach, funkcjonujących w społecznej świadomości i jakoś wpływającej na obiegowe opinie i paranoje? Są sygnalizowane pewne problemy społeczne, ale mało emocjonalnie i bez zagłębiania się w szczegóły. Jest bardzo dyplomatycznie, i taki też humor można tam napotkać. Troszkę słabo. Wkradła się nawet w jednym miejscu poprawność polityczna. I tu kilka słów trzeba w ramach komentarza napisać: w zasadzie biorąc pod uwagę skład ludnościowy Archipelagu Japońskiego, dalece niewłaściwym byłoby mówienie wbrew prawdzie że Japonia nie jest krajem jednolitym narodowo... Ajnów jest garstka, Okinawa wielka nie jest, Kraj Wschodzącego Słońca żadnych sąsiednich krain już nie okupuje... a że są na miejscu cudzoziemcy (z Filipin, Korei, USA czy Europy)? Cóż, to kropla w morzu. Japończycy mają swoje gwary, jakieś zróżnicowanie regionalne, ale to jednak jeden naród. I nie ma w tym nic złego – jak już tak historycznie wyszło. Prześladowanie mniejszości jest złe... ale kiedy tej mniejszości aktualnie w zasadzie nie ma... to po co na siłę robić problem?

Czyta się to dobrze, na pewno nie jest to książka nudna, a dla żółtodziobów z Porando zainteresowanych Japonią może być w ten czy inny sposób interesująca (informacyjnie, pod kątem prezentacji mentalności) ale osoby które trochę wiedzy już sobie przyswoiły, nie będą miały szansy dzięki „Współczesnej Japonii – Q&A” jej poszerzyć. Aha – książka ma nieco ponad 250 stron, tak de facto jednak tylko połowa z nich zainteresuje polskiego odbiorcę, bo to co po polsku, jest też zaraz obok w tłumaczeniu japońskim. Jeśli ktoś się uczy japońskiego – będzie pewnie zadowolony. Dla tych którzy jednak nie mają takich lingwistycznych pasji, nie znają iluś tam tysięcy znaków kanji, hiragany i katakany, na niewiele się to zda.

Pomoce dydaktyczne powinny być bezbłędne, aby nie wprowadzać i tak zazwyczaj zagubionych i nie czujących się dostatecznie pewnie w obcym obszarze językowym odbiorców. A tu niestety wkradło się trochę literówek i innych wpadek technicznych, wynikających z pośpiechu. Zwykłe przeoczenia, ale jeśli ktoś faktycznie nie zna biegle polskiego, i pochodzi z tak odległego kraju jak Japonia, to może być nieco zdziwiony i mieć kłopoty z weryfikacją pewnych słówek i myśli z kart publikacji. No ale jak skonstatowano wyżej – jest to pozycja raczej dla Polaków (a nie przy okazji, jak można przeczytać w dalszych linijkach wstępu). Z tym że nie w takiej jakości jakby sobie Polacy życzyli.

Jako bonus: rakugo – gdyby nie fakt że komediant siedzi, i nie tyle bazuje na monologu co stara się ogrywać poszczególne rolę, można by to określić mianem japońskiego stand-up’a.
Sztuka ta była wzmiankowana wcześniej w tekście, opartym przecież na dialogach, więc można uznać że nie wadzi i jakby jest na miejscu. Umiarkowanie śmieszne, ale nie jest złe. Oba teksty kojarzą się ze sztukami i opowiadaniami Sławomira Mrożka. Dodatek zajmuje niewielki ułamek procentowy całości publikacji.

Summa summarum, gdyby podejść do tego bardziej na luzie, i zdecydować się na odegranie dialogów, jakichś przekomarzań... albo żartów sytuacyjnych, wyszłoby coś znaczniej przyjemniejszego dla polskiego czytelnika, a tak faktycznie – może to być głównie bryk dla nielicznych Japończyków którzy z tylko im znanego powodu postanowią uczyć języka mieszkańców dalekiej Priwislinii. Co ważne, ta liczniejsza grupa mogłaby zapewnić temu przedsięwzięciu wydawniczemu jakiś zysk, szkoda więc że tekst nie powstał bardziej pod nią.

*To jest nie samozwańczych „otaku” ani też wszelkiej maści japonofilów (po japonistyce i amatorów), tylko takich „normalnych”, konsumentów ziemniaków i kotletów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bonita Avenue

Powoli odkrywają się kolejne warstwy tajemnicy. Poznajemy skrawki przemilczanej przeszłości i kulisy różnych kręgów biznesowych. Ostatecznie jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd