Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojownicy. Ucieczka w dzicz

Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Cykl: Wojownicy (tom 1)
Wydawnictwo: Nowa Baśń
7,88 (331 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
69
8
71
7
80
6
24
5
11
4
4
3
4
2
6
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warriors. Into the Wild
data wydania
ISBN
9788365122025
liczba stron
320
słowa kluczowe
młodzieżowa, fantasy, koty
język
polski
dodała
Książkomania

Inne wydania

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych. Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą...

Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych.

Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą się bez walki, zdecydowani bronić za wszelką cenę swoich pobratymców i młodych.

Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, w lesie pojawia się zwyczajny, domowy kot, o którym mówiło proroctwo i który odmieni losy tych ziem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nowa Baśń, 2015

źródło okładki: http://ksiegarnianowabasn.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 104
Esencja Dla Duszy | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2016

Pierwszy raz, czytałam „Wojowników”, będąc 10, może 12-letnim dzieckiem. Było to tak dawno, że nawet tego nie pamiętam. Wiem jednak jedno. Wtedy ta cudowna książka, pozostawiła mnie z niezwykłym uczuciem w głębi serca. Przygody kocich wojowników poruszyły mną i sprawiły, że sama zapragnęłam się stać jednym z nich. Jednak wtedy, będąc dzieckiem, nie do końca zrozumiałam głębszy sens przedstawionej mi historii. Nie widziałam w niej tej ogromnej siły uczuć, ani głębszego przesłania. Byłam zbyt młoda by w pełni pojąć wartości jakie chciały przekazać autorki.

„Wojownicy”, to starsza seria, która po kilku latach, została wznowiona przez Wydawnictwo Nowa Baśń. Wcześniej wydawało ją inne wydawnictwo, ale zaprzestało na drugim tomie, co jak pamiętam zabolało mnie ogromnie, gdyż Ognista Łapa, Szara Łapa a nawet Żółty Kieł, stały się dla mnie przyjaciółmi. Jako 10-letnie dziecko, targane ogromnymi wątpliwościami, zbyt dojrzałe jak na swój wiek, odnalazłam w nich ukojenie i spokój. Wiedziałam, że autorki (Erin Hunter to pseudonim, tak naprawdę serię tę tworzyły trzy dziewczyny, które przyjęły tą nazwę), tworzą kolejne części i jeśli się nie mylę, powstało ich mnóstwo. Jakiż wielki był mój ból, że nie dane będzie mi dalej uczestniczyć w tych wspaniałych przygodach. Długo jeszcze smuciłam się, ból w sercu w końcu zelżał. Nigdy nie zapomniałam o moich przyjaciołach.

Aż do pewnego dnia, kilka miesięcy temu. Dowiedziałam się, że seria została wznowiona. Rozbudziła się we mnie nadzieja, że oto właśnie nadszedł czas, gdy poznam całą historię. Choćbym miała skończyć ostatnią część mając 30, 40 lat, nie było to dla mnie ważne.

Dlatego też dziś, przybywam do Was, by uczynić z Was kocich Wojowników! Nadszedł czas by każdy z nas zawalczył w obronie klanu i o swoje przeznaczenie. Jesteście gotowi, by razem z Ognistą Łapą, zwykłym domowym kociakiem stać się wspaniałym wojownikiem, który ruszy by spotkać się ze swym przeznaczeniem?

Rdzawy, jest zwykłym, domowym kotem, o przepięknej ognistorudej sierści. Jest młody, wyjątkowo silny i pewny siebie. Dobrze żyje mu się w domu, na skraju lasu. Każdego dnia ma pełną miskę, może się wylegiwać w słońcu, a w razie deszczu ukryć w środku cieplutkiego domu i położyć się na mięciutkim posłaniu, mrucząc pod dotykiem ręki swojego właściciela. Jego życie jest beztroskie i przyjemne.

Mogłoby się wydawać, że nie potrzeba mu nic więcej do szczęścia. Jednak Rdzawy za każdym razem, gdy patrzy się na las za domem, czuje jak go woła, ciągnie do siebie, prosi by powrócił na łono matki natury. Nie raz rudy kociak śni o wspaniałej wyprawie na polowanie do lasu, gdzie zapachy otoczą go ze wszystkich stron, a cudowny wiatr w sierści podaruje wolność. Tęsknota aż wylewa się z jego serca, czuje on że nie jest tutaj, gdzie powinien być.

Pewnego razu, postanawia ruszyć przed siebie, do lasu, choćby na chwilę, by przekonać się jak smakuje tak upragniona przez niego wolność. Tam niespodziewanie zmuszony jest do walki, zostaje zaatakowany przez dzikiego kota, Szarą Łapę, członka Klanu Pioruna. Rdzawy jest zafascynowany życiem w klanie i praktycznie bez zastanowienia postanawia do niego dołączyć. Jednak życie w klanie nie jest tak kolorowe, jak mogło mu się wydawać. Między wszystkimi czterema frakcjami kotów, trwa ciągła, nieustanna i bezwzględna walka o przetrwanie. Walczą nie tylko o tereny, pożywienie, ale także o własnych członków, o życie które tak bardzo kochają.

Każdy klan szkoli Wojowników, Rdzawy, przyjęty do Klanu Pioruna, zostaje uczniem i przyjmuje nowe imię Ognista Łapa.

Nie wie on, że stosunki między klanami są coraz gorsze i wisi nad nimi proroctwo, że jest ktoś, kto uratuje trawione zniszczeniem frakcje. Tylko ogień będzie w stanie uratować Klan Pioruna.

Przez chwilę, życie w Klanie Pioruna, jest idyllą, panuje spokój, przyjaźń otacza każdego członka, a pożywienia nie brakuje. Jednak nagle rozpoczynają się straszne zdarzenia, Klan Wiatru gdzieś znika, a Klan Cienia łypie złowrogo na pozostałe klany. Rozpoczyna się walka, która może albo uratować Klan Pioruna albo doszczętnie go zniszczyć. Ataki na obóz są coraz częstsze, giną kolejni wojownicy. Jednak Klan Pioruna nie poddaje się i walczy. Lojalność wobec swojej rodziny przepełnia ich serca i są gotowi zginąć, byle tylko obronić swój dom i życia przyjaciół.

Tak zaczyna się cudowna seria, która już po raz drugi, jeśli nie kolejny, zawładnęła moim serce, jednak tym razem w nowym, świeżutkim i niesamowitym wydaniu. Nawet mimo tego, że wiele wątków pamiętałam, a tajemnice w niej zawarte nie były mi obce, bawiłam się przy tej książce wybornie. Gdy tylko zaczęłam czytać, ledwo mój wzrok spoczął na pierwszym słowie, a zostałam wciągnięta w ten fantastyczny świat, biegałam razem z kociakami przez połacie lasu, przeżyłam swoje pierwsze polowanie, pokonałam wielu wrogów, i odnalazłam wspaniałych przyjaciół. Nim się obejrzałam, odkryłam że została mi tylko jedna strona. Zakończyłam książkę, z ogromnym bólem, a jedyne czego pragnęło moje serce, to znów być na wolności i razem z moimi druhami biec przed siebie, niczym nie skrępowana. Łańcuchy oplotły moje ręce i nogi, a na szyi zadzwonił dzwoneczek. Nie mogę się doczekać, aż znów je z siebie zrzucę, by ponownie poczuć wiatr we włosach, czytając „Ogień i Lód”. Na szczęście, nie jest do tego daleko. Drugi tom trafi do księgarń już w lutym.

Dzięki tej książce, uświadomiłam sobie, że wielu z nas, jest oplecionych łańcuchami. Boimy się walczyć o swoje marzenia, zamykamy je w głębi sobie, tworząc wokół siebie fałszywą bańkę szczęścia. Nie pozwalamy sobie cieszyć się wolnością. Sami zamykamy się coraz bardziej w sobie, boimy się tego co może nas czekać, gdy sięgniemy po to, o czym marzymy. Może się wydawać, że „Wojownicy”, jest powieścią dla tych młodszych czytelników. Jednak zapewniam was, że tak nie jest.

Książka ta, młodszych będzie bawić, wciągnie w swoją niesamowitą fabułę, sprawiając że zakochają się w tych cudownych kotach. Jednak także i dorosły człowiek znajdzie w niej coś dla siebie.

„Ucieczkę w dzicz”, czyta się błyskawicznie, styl pisania jest prosty, dostosowany do młodszych czytelników, jednak nie ujmuje to treści i nie czyni z niej zdziecinniałego dzieła, które dorośli czytelnicy mogą odrzucić. Nim się obejrzycie, nastanie ta ostatnia strona. Ostania strona, którą tak strasznie znienawidziłam. Zapragniecie więcej i więcej. Wasza książkocholicza dusza zostanie pośród liter, czekając na kolejną kocią przygodę, a serce będzie z wyczekiwaniem bić, pełne nadziei że już wkrótce poznacie ciąg dalszy.

Nie będę pisać o kocich bohaterach. Nie chcę pozbawić Was frajdy poznawania ich wyjątkowych charakterków i uczuć.

Mogę powiedzieć Wam tylko jedno. Nie musicie mieć w sobie krwi pradawnych klanów, by móc stać się Wojownikiem. Wystarczy, że sięgniecie po tą wyjątkową książkę, by stać się nim razem z Ognistą Łapą.
I pamiętajcie, przyjaźń i lojalność zdoła pokonać wszystko. Wystarczy tylko w to uwierzyć i ruszyć z przed siebie podniesionym ogonem.

Na okładce pisze „Jest równie dobra, co Harry Potter czy Władca Pierścieni. Mocne słowa? Są w pełni zasłużone.” TeenInk. Wiecie, co ja Wam powiem? W moim przypadku, ta jedna część, podbiła moje serce nawet bardziej niż ukochany Harry. Dlatego też w pełni się z tym stwierdzeniem zgadzam. Nawet nie potrafię wyrazić podziwu i szacunku do autorek. Stworzyły wspaniałą serię, która mimo iż ma już swoje lata, chwyta za serce i zostaje w pamięci na zawsze. Nie sposób jest tak po prostu o niej zapomnieć. Ja nie zapomniałam, choć minęło już tyle lat.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń, za danie mi szansy. I dziękuję za to, że postanowili na nowo wydać tę wyjątkową serię. Nawet nie wiecie, jak bardzo ucieszyliście mnie, gdy wyciągałam tą książkę z paczki od Was. Moje serce wtedy niezwykle urosło. Mam nadzieję, że poprowadzicie serię do cudownego końca, nieważne ile Wam to zajmie. I dziękuję, za tą niezwykle piękną oprawę graficzną, książka prezentuje się pięknie na mojej maleńkiej półeczce. Wciąż tylko patrzę na nią, wyciągam, gładzę złote, wytłaczane litery i wpatruję się w niezwykle piękną postać Ognistej Łapy.

Książki tej nie oceniam. Jest ona powyżej mojej skali ocen. Zachęcam Was, czytelników do sięgnięcia po nią. Na pewno tego nie pożałujecie. I wybaczcie, że tak się rozpisałam, ale po prostu musiałam!

Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałej, przepysznej przygody z kocimi wojownikami. Mi pozostaje tylko czekać, aż będę mogła do niej już niedługo powrócić. Możecie być pewni, że jeszcze nie raz o niej usłyszycie na blogu. Bo moja podróż dopiero się zaczęła.


Pozdrawiam, Marlena Marszałek z bloga Esencja-dla-duszy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Szczerze mówiąc byłam pewna zakończenia. Im dalej czytałam tym bardziej utwierdzałam się we własnych przypuszczeniach. A tu bum. Kompletnie inne zakoń...

zgłoś błąd zgłoś błąd