Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotknięcie Świtu

Cykl: Dotknięcie Ciebie (tom 2)
Wydawnictwo: Amber
7,05 (200 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
18
8
46
7
44
6
45
5
16
4
9
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Light
data wydania
ISBN
9788324154869
liczba stron
304
język
polski
dodała
karollllllla

Od namiętności, która staje się sensem życia, do obsesyjnego pożądania, która życie niszczy… Dwudziestoośmioletni niezwykle przystojny Matt Sky ma olbrzymi spadek i cztery bestsellery, napisane pod pseudonimem M. Pierce. Związek z piękną Hannah, w którym oboje się zatracają, wypełnia ich życie. Ale jego życie to plątanina fałszywych tropów, pozorów i zatartych śladów. Przeszłość to tragedie,...

Od namiętności, która staje się sensem życia, do obsesyjnego pożądania, która życie niszczy…
Dwudziestoośmioletni niezwykle przystojny Matt Sky ma olbrzymi spadek i cztery bestsellery, napisane pod pseudonimem M. Pierce. Związek z piękną Hannah, w którym oboje się zatracają, wypełnia ich życie. Ale jego życie to plątanina fałszywych tropów, pozorów i zatartych śladów. Przeszłość to tragedie, które takim go uczyniły. Obsesyjnie chroni swoją anonimowość. W jej obronie gotów jest posunąć się do końca… Hannah rozumie, że Matt potrzebuje anonimowości. Wspiera go. Ale gdy szalony plan Matta zaczyna niszczyć ich związek, musi podjąć decyzję…

 

źródło opisu: Amber, 2015

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 596
werka777 | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 grudnia 2015

„Bóg wygnał Adama i Ewę z ogrodu, a na straży bram postawił aniołów i miecz ognia. Ty jesteś tym mieczem. Przysięgam.”

Niewinna znajomość internetowa, niezobowiązujący seks na odległość i miłość. Bohaterowie trylogii „Dotknięcie Ciebie” są najlepszym dowodem na to, że w sieci nie zawsze kończy się na anonimowych kontaktach. Czasami jedno napisane do kogoś słowo wystarczy, by rozpalić żar i niegasnące uwielbienie. Matt i Hannah mieli stworzyć razem powieść. Mieli też zostać towarzyszami krótkiej, erotycznej przygody. Nie przewidzieli jednak tego, że z błahej relacji zrodzi się coś głębokiego, bez czego nie będą mogli żyć. Przyznam, że według mnie pierwsza część serii, czyli „Dotknięcie Nocy”, dostatecznie wyczerpała temat dotyczący miłosnych przygód głównych bohaterów. Miałam więc poważne obawy dotyczące tego, czy aby na pewno warto sięgać po kolejny tom. Przypuszczałam, że znajdę tutaj marną kontynuację powstałą tylko dlatego, że ostatnio panuje moda na erotyczne trylogie. A jednak tajemniczy autor M. Pierce bardzo mnie zaskoczył. Tego, co przeczytałam w drugim tomie, na pewno się nie spodziewałam.

Matt, odnoszący sukcesy autor książek, utraciwszy anonimowość dusi się i cierpi. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie takiego życia pragnął. Wpada więc na szalony pomysł, którego konsekwencje będzie ponosił przez długi czas. Wszystko jednak ma zmierzać ku lepszemu, by kiedyś u boku ukochanej móc zaplanować szczęśliwą przyszłość. Otóż zdesperowany pisarz pozoruje własną śmierć, o której dowiadują się nie tylko media, ale także jego najbliżsi. Hannah, jako jedyna, zna prawdę i to jej przypada trudna rola okłamywania rodziny Matta. Czy kobieta poradzi sobie z piętnem okrutnego oszustwa przebywając wśród ludzi, którzy z powodu niego dotkliwie cierpią?

Jednakże sprytnie opracowany plan zaczyna wymykać się spod kontroli. Odległość dzieląca zakochanych oraz ograniczone spotkania wyraźnie dają się im we znaki. Wokół Hannah zaczyna kręcić się jeden z braci Matta, który natarczywy i wyraźnie zdeterminowany będzie pragnął czegoś, czego jego „zmarły” członek rodziny z pewnością by nie pochwalał. Zaś przy boku żyjącego na odludziu pisarza zacznie się pojawiać tajemnicza dziewczyna… Co z tego wszystkiego wyniknie?

Na światło dzienne wychodzi skrywana dotąd powieść Matta Pierce’a. Głośno robi się więc nie tylko wokół niej, ale także wokół śmierci zmarłego pisarza. Jego pogrzeb, smutek, pożałowanie… Nikt jednak nie wie o tym, że wszystko to jest tylko częścią niebanalnego planu, pomysłu mającego zapewnić Mattowi i Hannah lepsze życie. A jednak czy gra jest warta świeczki? Co więcej, czy wszystko powiedzie się tak, jak miało? Nie od dziś wiadomo, że odległość związkom nie służy, a kłamstwo z reguły ma krótkie nogi. Kiedy zaś w głąb skomplikowanej sytuacji wkraczają osoby trzecie, silne, odważne i wytrwale dążące do celu, zaczyna być bardzo niebezpiecznie.

Jak już wspomniałam, po „Dotknięcie Świtu” sięgałam przesycona obawami. A jednak ciekawość zwyciężyła i postanowiłam kontynuować moją przygodę z tą serią, czego naprawdę nie żałuję. Już na samym początku dostałam bowiem porcję niespodziewanej akcji, której nie byłam w stanie przewidzieć. Fakt, że wszystko toczyło się w zaskakującym, jak dla mnie, kierunku, bardzo rozbudził moje apetyty. Tajemnice, pokusa zdrady i niejako niebezpieczeństwo. Nie było typowych dla tego gatunku rozległych opisów seksu przyćmiewających pozostałe wątki. A że cenię oryginalne pomysły, już wiedziałam, że drugą część trylogii naprawdę polubię. Oczywiście z czasem brak erotyki został uzupełniony, a początkowa kulminacja emocji nieco opadła, ale przecież taka jest kolej rzeczy, by potem znowu mogły napłynąć kolejne porcje wrażeń.

Główni bohaterowie, Matt i Hannah, w drugiej części pokazują się od nieco innej strony – obnażając własne słabości, potrzeby, ale także i wytrwałość. Nie są więc postaciami wyrysowanymi wedle jednego szablonu, przez co trudno przewidzieć ich zachowania, dalsze posunięcia i także wyczuć momenty, w trakcie których ulegną.

Pikantne sceny, akcja nieograniczająca się wyłącznie do zbliżeń przepełnionych żądzą ludzi, ciekawi i tajemniczy bohaterowie oraz liczne momenty niepewności. Druga część trylogii naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła i oby moje nadzieje pokładane w zwieńczeniu serii nie spełzły na niczym. Bo po takiej dawce ciekawej treści już nie obawiam się kontynuacji. Mam nadzieję, że M. Pierce zafunduje mi Dotknięciem Dnia kolejną apetyczną ucztę.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
We wspólnym rytmie

Ciężko jest pisać wciąż pochlebne recenzje. Ale co zrobić, gdy każda kolejna książką, po którą sięgam jest lepsza od poprzedniej? Siła wyższa! Dobr...

zgłoś błąd zgłoś błąd