Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

We dnie, w nocy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,07 (198 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
22
8
33
7
73
6
40
5
18
4
4
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690653
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Przejmująca opowieść o młodzieńczej nadziei, wielkich niewypowiedzianych marzeniach, życiowych błędach i troskliwej opiece, która czasem wykracza poza nasze wyobrażenia. Anna ma męża i córkę. Pracuje w firmie zajmującej się aranżacją zieleni. Kiedy wysyła rodzinę na weekend do teściów, w końcu ma czas tylko dla siebie. Podczas wieczornego wina podsumowuje swoje dotychczasowe życie. Chyba nie...

Przejmująca opowieść o młodzieńczej nadziei, wielkich niewypowiedzianych marzeniach, życiowych błędach i troskliwej opiece, która czasem wykracza poza nasze wyobrażenia.
Anna ma męża i córkę. Pracuje w firmie zajmującej się aranżacją zieleni. Kiedy wysyła rodzinę na weekend do teściów, w końcu ma czas tylko dla siebie. Podczas wieczornego wina podsumowuje swoje dotychczasowe życie. Chyba nie do końca spełniła swoje młodzieńcze marzenia. Jej mąż także rozminął się z niedawnymi aspiracjami. Mimo wszystko Anna stwierdza, że przecież nie może narzekać. Skoro jednak nie jest źle, to dlaczego nie jest do końca dobrze?
Piotr jest oddanym ojcem dwóch córek i dobrym mężem. Pracuje jako dziennikarz, co jest spełnieniem jego pragnień z młodości. Jednym słowem, ma wszystko, na czym mu zależy. Jednak na tym sielskim obrazku znajduje się rysa widoczna tylko dla niego. Życie Anny i Piotra skrywa sekret, o którym chcieliby bardzo zapomnieć. Przed przeszłością nie da się uciec, ale może można ją zmienić?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 235
Księgoteka | 2016-02-11
Na półkach: Przeczytane

zapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2016/02/52-we-dnie-w-nocy.html

Jeśli znacie mnie i moje książkowe upodobania choć trochę, wiecie, jak bardzo ubóstwiam literaturę kobiecą. Jedną z moich ulubionych autorek w tym zakresie jest właśnie Agata Kołakowska. Za sobą mam już jej „Płótno” oraz „Zaciszny Zakątek” (odsyłam do recenzji), a „We dnie, w nocy” zostało wydane bardzo niedawno. Z tego, co kojarzę to w sierpniu, jako przedostatnia jej książka. A jeśli chcecie być na bieżąco, 4 lutego wyszła najnowsza – „Niewypowiedziane słowa”, także powieści pojawiają się naprawdę w zabójczym tempie, a Kołakowska zdobywa coraz większą popularność.



„We dnie, w nocy” – tytuł może niezbyt wymowny, tak samo jak okładka – bez opisu nic nie wiemy, więc może krótko o co chodzi? Historia Anny i Piotra, na początku zupełnie od siebie niezależne, łączą się we wstrząsający sposób. Całości dopełnia narracja anioła stróża Anny (stąd tytuł i piórka na okładce), czyli nieco obiektywizmu w tym całym emocjonalnym wirze.
I skoro już zaczęłam o okładce, muszę wspomnieć, że wydania powieści Agaty Kołakowskiej zachwycają mnie za każdym razem. Nie widziałam do tej pory chyba jeszcze żadnych polskich książek tak pięknie wydanych. Uwielbiam te pastelowe, rozbielone obwoluty, śliczną czcionkę na grzbiecie i w ogóle wszystko, jednym słowem – cudo. Między innymi dlatego tak chomikuję Kołakowską na półkach.

Wiadomo, nie oceniaj książki po okładce, więc co tak naprawdę mogłabym o niej powiedzieć? Jestem trochę rozczarowana. To znaczy, smutno mi, bo ta powieść nie przypominała mi innych, pełnych kobiecej subtelności i magicznej atmosfery historii autorki, co oczywiście nie znaczy, że była zła. Po prostu inna.
Opowiada o traumatycznym wydarzeniu, co wprowadza niepokój i w ogóle traktuje o sprawach bardziej dojrzałych, trudniejszych. To już nie taka lekka lekturka dla przyjemności. Bliżej jej do pełnej goryczy, smutku historii o niesprawiedliwości i niezrozumieniu świata. Chociaż mimo wszystko czyta się szybko (mi udało się w jeden wolny dzień), to jedna z tych powieści, po których można dostać kaca.

Fakt, że akcja dzieje się niejako na przełomie wieków, dodaje nieco animuszu i w ogóle przyspiesza tok wydarzeń. Bo przez większość książki, fabuła raczej się ciągnie, dryfuje sobie nieśpiesznie między rokiem 1997 a 2013, nie czyni żadnych rewolucyjnych kroków. Ale takie niechronologicznie przedstawienie zdarzeń, przy włączeniu w to dodatkowo narracji z trzech stron sprawia, że na początku nic nie ma sensu. Ja potrzebowałam co najmniej pięćdziesięciu stron, żeby sobie poukładać kto jest kim i kiedy sprawa się dzieje.
Ale mam nadzieję, że i Wy z doświadczenia wiecie, że wprowadzenie takiej wieloosobowej narracji zazwyczaj wychodzi na dobre, bo pomimo początkowej konsternacji czytelnika ma same plusy: napędzanie akcji, większa wiedza o świecie przedstawionym dzięki ukazaniu kilku punktów widzenia, pogłębienie portretów psychologicznych postaci, wprowadzanie nowych wątków i pewnie zapomniałam wypisać jeszcze wielu innych zalet. Piszcie w komentarzach, czy Wy lubicie taki sposób prowadzenia narracji, ja bardzo!

Czasami w książkach stylizowanych na lata 90. zupełnie nie można odczuć klimatu epoki, jednak tutaj wielkie brawa dla autorki – genialnie zarysowała atmosferę czasu. Chociaż z doświadczenia nie wiem, jak to w tym 1997 r. było, to z filmów, opowiadań jednak można się zorientować. Jednak nie chodzi o konkretną datę, ale właśnie ten przełom wieków, a przede wszystkim raczkujący Internet. Rewolucja w globalizmie – można rozmawiać zawsze, wszędzie, z każdym. Bez zobowiązań, bez wstydu, bez konsekwencji. Mamy przed sobą perspektywę tylu nowych znajomości, nieodkrytych miejsc i cudownego wyobcowania z dramatycznego realizmu świata pełnego problemów. Kusząca propozycja, na którą zgodziła się rzesza nastolatków i dorosłych w tamtym czasie (teraz również się to zdarza, choć nie tak często). A skutki bywały… różne, na przykład takie, jak opisane w książce. Historia została oparta na faktach, na prawdziwej Ani i prawdziwym Piotrku, którzy naprawdę spotkali się w najgorszych możliwych okolicznościach.

Chciałabym Was serdecznie zachęcić do przeczytania tej książki, bo warto poznać historię, chociaż tym razem dość brutalną, ale opatrzoną przez kojące pióro autorki. Uczta dla oczu i duszy – śliczne wydanie i niesamowita historia, pełna emocji od radości po rozpacz. Czytelniczko, biegiem do księgarni!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pocztówki z Grecji

Pocztówki, tak jak zdjęcia były dla mnie zawsze śladem chwili. W tym przypadku też tak jest. Każda pocztówka jest inna, niesie swój ładunek emocjona...

zgłoś błąd zgłoś błąd