Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Arena szczurów

Cykl: Edward Popielski (tom 7)
Wydawnictwo: Znak
6,4 (876 ocen i 166 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
41
8
120
7
267
6
228
5
115
4
33
3
41
2
7
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324038732
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatni kryminał mistrza mrocznej intrygi. Z Popielskim. Rok 1948. Nadmorskie Darłowo. Gwałciciel, który gryzie ofiary. Popielski, były lwowski komisarz, po ucieczce z Wrocławia ukrywa się w mieście rządzonym przez czerwonoarmistów i agentów UB. Nikt tu nie zna jego przeszłości. Nikt nie podejrzewa, co tak naprawdę ma na sumieniu. Kiedy zaczynają ginąć kobiety, ktoś musi znaleźć gwałciciela i...

Ostatni kryminał mistrza mrocznej intrygi. Z Popielskim.
Rok 1948. Nadmorskie Darłowo. Gwałciciel, który gryzie ofiary.
Popielski, były lwowski komisarz, po ucieczce z Wrocławia ukrywa się w mieście rządzonym przez czerwonoarmistów i agentów UB. Nikt tu nie zna jego przeszłości. Nikt nie podejrzewa, co tak naprawdę ma na sumieniu. Kiedy zaczynają ginąć kobiety, ktoś musi znaleźć gwałciciela i mordercę. Popielski, który prowadzi tajne śledztwo, wie, czym jest piekło – labirynt bez wyjścia i bezmiar cierpienia.
Nie wie jednak, że będzie ono jego domem.

Arena szczurów to najmroczniejszy i najbardziej sensacyjny z kryminałów Marka Krajewskiego.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 579
Uleczkaa38 | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2015

Wraz z końcem lektury powieści pt. "Władca liczb" byłam święcie przekonana o tym, iż jest to ostatni akord długiej sagi o kryminalnych przygodach Edwarda Popielskiego. Tymczasem dokładnie rok później Pan Marek Krajewski, ku uciesze miłośników jego twórczości, zafundował nam kolejne spotkanie z tym intrygującym lwowskim detektywem, którego burzliwe przedwojenne, wojenne i powojenne losy mogliśmy śledzić w kolejnych tomach cyklu. Najnowsza powieść wrocławskiego autora nosi tytuł "Arena szczurów", i ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak. I najogólniej rzecz ujmując.., jest to bardzo zaskakujące spotkanie z Edwardem Popielskim..



Fabuła powieści przenosi nas tym razem do nadmorskiego Darłowa, w którym to dochodzi do makabrycznych morderstw. Jest rok 1948, w mieście wciąż stacjonują rosyjskie wojska, zaś niemiecka mniejszość wiedzie żywot iście niewolniczej kasty. W tych okolicznościach poznajemy prof Antoniego Hrebeckiego - nauczyciela miejscowego gimnazjum. Pod tym nazwiskiem ukrywa się doskonale znany nam Edward Popielski, który po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości i ucieczce z Wrocławia, liczy na chwile spokojnego życia.. Niestety nie jest mu ono dane, gdyż oto pewnego dnia znajomy doktor prosi go o pomoc w wytropieniu i pojmaniu seryjnego gwałciciela i mordercy, który napada na młode kobiety. Po pewnych wahaniach "Łyssy" spełnia ów prośbę, i podejmuje się rozwikłania zagadki brutalnych morderstw. Tym samym skazuje siebie na pobyt w najprawdziwszym piekle, które to na długie tygodnie stanie się jego domem..



"Arena szczurów" to wedle zapewnień ostatnia część cyklu o Edwardzie Popielskim. Ostatnia i chyba także najbardziej odważna, mroczna, współczesna. Dotąd bowiem zawsze mieliśmy do czynienia z wyrafinowaną, arcy inteligentną i pasjonującą opowieścią kryminalną z doskonale znanym nam bohaterem. Tym razem otrzymaliśmy coś zupełnie innego, ukierunkowanego przede wszystkim na akcję, sensację, przygodę, w dalszej mierze zaś na intelektualną rozgrywkę pomiędzy dobre i złem. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że to jakby zupełnie inna historia, inny autor i chyba także nieco inny bohater. Niemniej.., to była niezwykle pasjonująca, ciekawa i fascynująca lektura! To trochę jak odkrycie nowej, mniej znanej dotąd twarzy Marka Krajewskiego i zarazem Edwarda Popielskiego. Twarzy, której oblicze bardzo mi się spodobało..



Każda z poprzednich części cyklu rozpoczynała się od wydarzeń rozgrywających się współcześnie, w których to syn Edwarda Popielskiego - Wacław Remus, odkrywał prawdę o życiu ojca poprzez lekturę jego dzienników. Tak też dzieje się i w przypadku "Areny szczurów", które otwiera i wieńczy wątek Wacława, zaś środek wypełnia opowieść o dramatycznych losach komisarza Popielskiego. I ku mojemu zaskoczeniu, to właśnie ten początek i koniec ma charakter kryminału, zaś pozostała część lektury to literatura akcji. To ciekawe posunięcie autora, które wedle mojej oceny zasługuje na wielkie uznanie, a być może stwarza także pole do popisu dla kolejnych książek tego autora, tym razem już z Wacławem Remusem w roli głównej..



Jeśli chodzi zaś o fabułę "Areny szczurów", to rozpoczyna się ona w bardzo charakterystyczny, by nie rzecz tradycyjny, sposób. Oto Edward Popielski ponownie zostaje wciągnięty w rozwikłanie kryminalnej zagadki, tym razem chyba najbardziej mrocznej i przerażającej w całej jego karierze. Bardzo szybko jednak ów intryga znajduje swój finał, lecz wraz z nim nie następuje koniec tej historii.. To dopiero początek dramatu głównego bohatera, który trafia do najbardziej przerażającego miejsca jakie tylko mogłoby komukolwiek przyjść do głowy, i w którym to każdego dnia musi toczyć swoją walkę o przetrwanie.. Wraz z Popielskim doświadczymy tam bólu, ludzkiego upodlenia, samotności, rezygnacji, morderstw, i iście gladiatorskich zmagań o życie.. Poznamy także inną twarz Edwarda Popielskiego, który z szacownego i kulturalnego detektywa, przeobraża się w najprawdziwszego wojownika.. I chyba nie muszę już nikogo przekonywać, iż lektura o tych wydarzeniach jest niezwykle pasjonującym zajęciem..



W pewnym uproszczeniu można przyjąć, iż Marek Krajewski zawarł w tej opowieści wszystko to, co w poprzednich tomach stanowiło niewielką część składową lektury pod nazwą "akcja". W tym przypadku owe proporcje - kryminalnej intrygi i akcji na najwyższych obrotach - uległy zamianie, przecz co otrzymaliśmy historię pełną burzliwych wydarzeń. Czytając tę książkę nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że wkroczyłam na arenę przygody w jak najbardziej mrocznym wydaniu, co z jednej strony było interesującą odmianą, z drugiej jednak czułam tęsknotę za tym dawnym stylem toczenia opowieści.. Oczywiście nie zabrakło tutaj i bardziej statycznych momentów, wypełnionych moimi ulubionymi rozmyślaniami głównego bohatera na temat filozofii, matematyki, literatury antycznej.. To jednak była jedynie "kropla w morzu potrzeb", która nie mogła zaspokoić w pełni apetytu na "dawnego Popielskiego".. Choć podkreślam raz jeszcze z pełnym przekonaniem, iż czytałam tę opowieść z wielką pasją i zaangażowaniem!:)



Jak zawsze u Marka Krajewskiego, mamy tu do czynienia z idealnie oddanymi realiami tamtej epoki i miejsca, w którym rozgrywa się akcja opowieści. Darłowo roku 1948 to wciąż miejsce pełne powojennych lęków, strachu, niebezpieczeństw. To miasto podporządkowane władzy czerwonoarmistów, którzy terroryzowali mieszkańców i czerpali wszelkie możliwe profity z ich marnej egzystencji. To także okoliczne lasy i ukrywający się w nich partyzanci AK, którzy nie złożyli broni wraz z końcem wojny i walczyli o niepodległość Polski. Wreszcie jest to także krajobraz podrzędnych knajp, burdeli, brudnych podwórek, uliczek, zaułków i wiecznie pijanych bywalców tychże miejsc. Można by rzec - obraz tej mniej pięknej Polski, który zawsze tak idealnie przedstawiał w swoich książkach Marek Krajewski. Czytając tę historię ma się przed oczyma te nadmorskie miasteczko, w którym to jednak mimo wszystko nie chciałabym się nigdy znaleźć..



Bohaterowie tej historii ograniczają się w zasadzie do kilku kluczowych postaci. Z jednej strony mamy tu oczywiście Edwarda Popielskiego, o którym powiedziano i napisano już niemalże wszystko. Piekielnie inteligentny, elokwentny, wykształcony, prawy i kulturalny w tym starym, przedwojennym wydaniu. Doświadczony wielokrotnie boleśnie przez los, poddany tym razem jeszcze jednej, piekielnej próbie.. Próbie, która wyzwala w nim nie zawsze dobre instynkty, co jednak w moich oczach czyni go po prostu bardziej ludzkim.. Po drugiej stronie mamy tu do czynienia ze współczesnym bohaterom cyklu - Wacławem. Człowiekiem bardzo podobnym do swojego ojca, co w tej powieści wydaje się być jeszcze bardziej zaakcentowane. Równie inteligentny, błyskotliwy, rozsądny i po prostu dobry z natury mężczyzna, który wie co powinno być właściwe, a co niedopuszczalne w postępowaniu człowieka. Są jeszcze czarne charaktery, czyli Rosjanie i podlegli im polscy oficerowie.. Czubarow, Wania, Krzyżagórski, Knur to najprawdziwsze kanalie, które uznają jedynie przemoc, władzę, pieniądz i chore żądze.. Obce zaś są im wszelkie ludzkie odczucia.. Dla równowagi spotkamy tu także dobrych ludzi m.in. Małgosię, Wiesława czy też Jerzego.., którzy to dawali iskrę nadziei dla lepszej przyszłości Polski..



"Arena Szczurów" to pasjonująca i niezwykle emocjonująca powieść sensacji, w mniejszym stopniu zaś kryminał. To historia o ludzkim piekle, które spotyka głównego bohatera i który próbuje wyrwać się z jego objęć.. Jej lektura dostarczy niezwykłych przeżyć, które nie pozwalają choćby na krótką chwilę przerwy w poznawaniu tych wydarzeń, jak i również zapomnieć o sobie na długo po zakończeniu przygody z tą opowieścią. I jeśli prawdą jest to, iż książka ta stanowi definitywne pożegnanie z cyklem o Edwardzie Popielskim, to autor uczynił to w bardzo zaskakujący, mocny i spektakularny sposób! Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko pocałunek

Denise Hunter to autorka znana mi głównie z przyciągających wzrok okładek. Słyszałam o niej wiele dobrego, słyszałam także, że czytając kolejne jej dz...

zgłoś błąd zgłoś błąd