Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dysonanse i harmonie

Wydawnictwo: Novae Res
7,42 (26 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
4
7
6
6
6
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427376
liczba stron
320
język
polski
dodała
giovanna

Szampan czy nalewka? Mercedes czy koza? Wściekły róż czy najczarniejsza czerń? No i w końcu nudny mąż czy gorący doktorek? Życie Marioli stanęło do góry nogami. Którą opcję wybierze czterdziestolatka po otrzymaniu niespodziewanego telefonu? Czterdziestokilkuletnia Mariola prowadzi spokojne i ustabilizowane życie u boku nudnego, przewidywalnego męża i dorosłego syna. Lepiąc hurtowe ilości...

Szampan czy nalewka? Mercedes czy koza? Wściekły róż czy najczarniejsza czerń? No i w końcu nudny mąż czy gorący doktorek? Życie Marioli stanęło do góry nogami. Którą opcję wybierze czterdziestolatka po otrzymaniu niespodziewanego telefonu?

Czterdziestokilkuletnia Mariola prowadzi spokojne i ustabilizowane życie u boku nudnego, przewidywalnego męża i dorosłego syna. Lepiąc hurtowe ilości pierogów i namiętnie układając pasjanse w internecie, zapomina o emocjach i celach.

Splot wydarzeń rzuca ją do niewielkiej wioski schowanej wśród lasów i od tej pory zamiast zakupów w supermarkecie zaczyna smażyć dżemy i produkować sery z koziego mleka. Ten sam los podmienia jej syna na gnębioną przez ojca alkoholika dziewczynkę, a męża na ociekającego testosteronem weterynarza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2015

źródło okładki: http://novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 676
Nowe | 2015-09-18
Przeczytana: 13 września 2015

„Biały domek, z jednej strony porośnięty bluszczem, drewniany płot, zza którego wystają malowniczo badyle po przekwitniętych słonecznikach, a za płotem łąka i las. I wiesz, że wiatr w gałęziach naprawdę wygrywał prawdziwą muzykę? Wystarczyło się wsłuchać, a wśród złotych i czerwonych liści brzmiały rapsodie, i sonaty, i walce… A gdy do chóru włączył się jakiś dzięcioł, to nawet marsze.”

Mariola Mężek, czterdziestodwuletnia, matka studenta Dawida oraz żona wiecznie niezadowolonego Jerzego. Jagodzice położone nieopodal Choszczna, to miejscowość z której pochodzi główna bohaterka, jednak po ślubie zamieszkała w Przemyślu. Po śmierci swej ciotki Franciszki, kobieta dowiaduje się, że krewna przepisuje jej w testamencie cały swój dobytek. Mariola z początku uzgadnia wspólnie z mężem, że pojedzie do Jagodzic załatwi wszystkie formalności dotyczące spadku, a później wystawi posiadłość na sprzedaż. Jednak życie postanowiło napisać jej inny scenariusz. Kobieta widząc po raz pierwszy „Rapsodię” zakochuje się w tym miejscu, wraca do męża poinformować go, że zmieniła zdanie co do posiadłości. Rezygnuje z pracy i rozpoczyna życie na nowo w „Rapsodii” wśród natury i … kóz.

„Skończyłam liceum pielęgniarskie w Szczecinie, tam poznałam mojego przyszłego męża, urodziłam syna i przenieśliśmy się do Przemyśla. Pół roku temu dostałam spadek po zmarłej ciotce i wróciłam na stare śmieci.”

Jest to ciepła i pełna humoru książka. Styl lekki i przyjemny w odbiorze. Powieść czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem. Fabuła niezwykle ciekawa, bohaterowie bardzo dobrze wykreowani. Karty tej książki przepełnione są humorem, czytałam i płakałam ze śmiechu.

„Melduj. Dokładnie, chronologicznie i z własnym komentarzem.
Ciekawość, podekscytowanie i żądza sensacji w głosie poważnej i troskliwej matki dwójki dzieci rozśmieszyły Mariolę.
- Przyjechał, zbadał, obandażował i pojechał.
- Aha. Zaproponował jakąś dalszą kurację?
- Jazdę konną.
W słuchawce zapanowała pełna zdumienia cisza.
- Czyś ty zdurniała? Koza ma jeździć konno?!
- Nie koza, tylko ja, wariatko. Zaproponował, żebym przyjechała do niego pojeździć konno.
- Ale typ! Tak prosto z mostu? Nie poczekał nawet do trzeciej randki?
- Olka opanuj się! - Mariolka wywróciła oczami. - Czy brak seksu na łeb ci padł? Niech Piotrek wróci w końcu z tego szkolenia, bo z tobą już nie można normalnie porozmawiać. O prawdziwym koniu mówię, na czterech nogach! Ajron ma bzika na na punkcie koni, ma własne dwa i zaproponował mi naukę jazdy. W siodle!”

„Dysonanse i harmonie” jest to kolejny debiut na polskim rynku wydawniczym. Moim zdaniem bardzo udany. Uwielbiam książki, w których spotykamy rewelacyjne poczucie humoru. Z tą powieścią odpoczęłam i zapomniałam o trudach całego dnia. Książka lekka, zabawna, wciągająca i napisana z dystansem. Znakomita pozycja na nadchodzącą jesień, jestem pewna, że każdemu umili czas i wywoła uśmiech na twarzy. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płomienna Korona

„Odrodzone królestwo”, czyli trylogia o losach państwa polskiego za czasów rozbicia dzielnicowego, z tomu na tom coraz bardziej się rozrastała, dochod...

zgłoś błąd zgłoś błąd