Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krzywicka Długie życie gorszycielki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,84 (144 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
13
8
22
7
56
6
33
5
13
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308043523
liczba stron
573
język
polski

Irena Krzywicka - pisarka i feministka, eseistka, tłumaczka, przyjaciółka Skamandrytów. Należała do najbarwniejszych postaci międzywojennej Warszawy; nieustannie towarzyszył jej posmak sensacji i skandalu. Jedni określali ją jako gorszycielkę i kobietę bezwstydną, inni uwielbiali za odwagę, konsekwencję i bezkompromisowość. Otaczała się najbardziej znanymi postaciami międzywojennej bohemy...

Irena Krzywicka - pisarka i feministka, eseistka, tłumaczka, przyjaciółka Skamandrytów. Należała do najbarwniejszych postaci międzywojennej Warszawy; nieustannie towarzyszył jej posmak sensacji i skandalu. Jedni określali ją jako gorszycielkę i kobietę bezwstydną, inni uwielbiali za odwagę, konsekwencję i bezkompromisowość. Otaczała się najbardziej znanymi postaciami międzywojennej bohemy artystycznej, m.in. wielokrotnie portretował ją Witkacy. Przyjaźniła się m.in. z Antonim Słonimskim, Anną i Jarosławem Iwaszkiewiczami, Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Jej domy - w Warszawie i Podkowie Leśnej - cieszyły się opinią najważniejszych ośrodków ówczesnego życia towarzyskiego. Autorka głośnych powieści Pierwsza krew i Walka z miłością oraz bulwersujących reportaży społeczno-obyczajowych (m.in. z procesu Gorgonowej-oskarżonej o zabójstwo pasierbicy), nieustannie walczyła o społeczne i obyczajowe wyzwolenie kobiet, działała z przekonaniem na rzecz świadomego macierzyństwa, antykoncepcji i edukacji seksualnej, prowokowała opinię publiczną poruszając tematy aborcji i homoseksualizmu. Jej artykuły drukowane w "Wiadomościach Literackich" gdzie pisali m.in. Boy-Żeleński, Krzywicka, Zofia Nałkowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Wanda Melcer wywoływały oburzenie, lawinę obelg i protestów. Zarazem cieszyła się sławą jednej z najpiękniejszych kobiet przedwojennej Warszawy. Była żoną adwokata Jerzego Krzywickiego i bardzo bliską, długoletnią przyjaciółką Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Ten świat zburzyła wojna - w Katyniu zginął mąż, we Lwowie Boy-Żeleński, zmarł ukochany syn. Ona sama przeżyła ukrywając się pod innym nazwiskiem. Od początku lat 60-tych Krzywicka przebywała na emigracji. Zmarła 12 lipca 1994 roku w Buress/Yvette pod Paryżem... Agata Tuszyńska najpierw w Wyznaniach gorszycielki spisała wspomnienia Krzywickiej, a po jej śmierci powróciła do tej historii w książce Długie życie gorszycielki łącząc biografię z narracją literatury faktu - rozmowy z samą bohaterką, z jej rodziną, przyjaciółmi i tymi, którzy znali Krzywicką.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Krzywicka-Dlugie-zycie-gorszyciel...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (449)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1621

Doskonale napisana biografia Ireny Krzywickiej - międzywojennej pisarki, felietonistki i feministki.
I.Krzywicka położyła bardzo duże zasługi na rzecz ,między innymi świadomego macierzyństwa i antykoncepcji.Przez wiele lat była bliską przyjaciółką Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
W książce obok samej bohaterki autorka ukazała barwny świat okresu międzywojennego , w tym przedstawicieli bohemy artystycznej.

Świetnie się czyta.Polecam !!!

książek: 780
Joasia | 2013-08-18
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 18 sierpnia 2013

Bardzo dobra, rzetelna biografia Ireny Krzewickiej – postaci niegdyś wzbudzającej skrajne emocje, a dziś już nieco zapomnianej. Agata Tuszyńska wykonała niezwykle staranną reporterską pracę, docierając do dużej liczby osób, które znały bohaterkę w różnych etapach jej życia i które nieraz bardzo odmiennie oceniały jej postać. Tym samym książka „Długie życie gorszycielki” jest nie tylko opisem życia I. Krzewickiej, ale także obrazem świata, który ją otaczał. Dla mnie bardzo interesujące były rozdziały dotyczące rzeczywistości powojennej i tego, jak w nowych komunistycznych realiach odnajdowali się ludzie sztuki. Jedynym, ale dość znaczącym zarzutem do książki A. Tuszyńskiej, jaki mam, to, to, że bardzo skrótowo i pobieżnie zostały potraktowane lata 20 i 30-te, które były przecież decydujące w życiu I. Krzewickiej. Mimo tego, książkę polecam!!

książek: 1613
aga | 2016-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2016

Oceniam nie osobę pani Krzywickiej, a to w jaki sposób pani Tuszyńska opisała jej życiorys. A opisała ją rewelacyjnie. Czyta się tą książkę świetnie.
Czy Krzywicka była gorszycielką z przekonania, czy tylko chciała zaistnieć, być sławną i rozpoznawalną? Czy chciała stać na świeczniku i dlatego mówiła to co dawało jej sposobność do bycia sławną? Tutaj zgadzam się z opinią Sławki. Krzywicka umiała się odnaleźć w każdym ustroju.
Podsumowując - gwiazdki dostaje pani Tuszyńska. Świetnie posługuje się słowem. Barwnie i klimatycznie, z wielką finezją i smakiem.
Polecam.
Ja już sięgam po kolejną książkę Agaty Tuszyńskiej. I nadal tkwię w zachwycie po przeczytaniu Narzeczonej Schulza. Jeżeli ktoś zaczyna swoją przygodę z autorką proponuję zacząć od tej Muzy Schulza. To magiczna książka.

książek: 462
Anna Maria | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane

Rzetelnie spisane wspomnienia o Irenie Krzywickiej przez jedną z najlepszych biografistek Agatę Tuszyńską.Irena Krzywicka była pisarką publicystką ,feministką.W okresie międzywojennym odważnie mówiła o sprawach kobiet.Życie jednak nie szczędziło jej ciężkich doświadczeń takich jak wczesna strata męża,syna ,potem zmagania z ciężką chorobą drugiego syna Andrzeja.Dzielnie radziła sobie pomagając również innym.W książce wiele wspomnień przyjaciół jak i inych osób o bohaterce.Nazwiska takich ludzi jak Tuwim,Boy-Żelewiski,Iwaszkiewicz,Słonimski przeplatają się z losami Ireny Krzywickiej.
Powieść wciągająca do ostatnich stron.Ostatnie chwile życia jakie przyszło spędzić pani Irenie są zaskakująco przykre.Zachęcam do zapoznania się z tymi wspomnieniami ponieważ dla sympatyków czytania książek o takiej tematyce to wielki skarb.

książek: 2221
Monika Stocka | 2013-12-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2013

Nie wiem, czy mi wrócił głód czytania ostatnio, czy co, ale jakiej książki bym nie wzięła do ręki, to jestem zachwycona. Po biografii Kaliny Jędrusik, która mnie urzekła całkowicie (i Kalina i biografia), poczułam absolutną konieczność odkrycia kolejnej niebanalnej kobiety. Na Krzywicką miałam chrapkę od dawien dawna. No cóż ...
Książkę czyta się świetnie. Uwielbiam u Tuszyńskiej to, że nie ocenia, tylko referuje a wnioski wyciągam ja. Na temat Pani Ireny wyrobiłam sobie zdanie jeszcze przed połową lektury. Dodam, że to zdanie jej nie schlebia. Miałam wątpliwości, czy Boya to sobie przypadkiem nie wymyśliła i niewykoloryzowała tej znajomości. Na temat jej talentu literackiego, nierzadko poddawanego w wątpliwość, jeszcze nie mam zdania ale nadrobię:). Nie podobało mi się również przywiązanie do siebie syna w dość niezdrowy jak dla mnie sposób (nie chciałabym nigdy w życiu mieć takiej teściowej). Zaborcza, z przerostem własnej wartości, przekonana o własnej nieomylności, umiejętnie...

książek: 2113
Librarianka | 2013-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Ciekawie i sumiennie napisana biografia Ireny Krzywickiej-nieprzeciętnej kobiety, której długie życie zawarło wiele tragicznych rozdziałów. Poruszająca jest jej walka o przywrócenie sprawności synowi, który zachorował na polio.Literackim echem tych zmagań jest "Wichura i trzciny".

książek: 408
Heathcliff1984 | 2014-09-22
Przeczytana: listopad 2013

Cholera i jędza była z tej Krzywickie, nie da się ukryć.
Panią Irene lubię i szanuję od lat. Jej "Wyznania gorszycielki" to jedna z moich ulubionych pozycji książkowych. Ale przyznać trzeba szczerze, że uroczą i dobroduszną staruszką to ona nie była.

Zycie Krzywickiej jak i odbiór jej postaci dziele na 2 części, 2 etapy.
Pierwszy to przede wszystkim ten lat 20-30-tych gdy była naczelną skandalistką, kochanką Boya, dziennikarką "Wiadomości Literackich" walczącą o świadomość seksualną i propagująca świadome macierzyństwo.
Dobry okres to także powojenne losy związane w walką o życie syna i ich egzystencje w nowych realiach bez męża,ojca i Boya. Miała też kilka sukcesów w propagowaniu polskiej kultury poza granicami kraju w swojej działalności dyplomatycznej.
O tak to była wielka Irena Krzywicka.

Ale jest i druga ciemniejsza strona tej wielkiej postaci. I to właśnie ta ciemna strona jest przedstawiana czytelnikowi w biografii pióra Pani Tuszyńskiej. Znakomitej biografii trzeba...

książek: 1197
ira | 2013-08-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 27 sierpnia 2013

Zaczęłam, jak to się subtelnie mówi, od d...y strony. :)
Czytałam "Afery i skandale Drugiej Rzeczpospolitej", i tam przewijała się Krzywicka - kochanka Boya, reporterka sądowa przy sprawie Gorgonowej, skandalistka. Zainteresowała mnie ta postać.
Cóż prostszego? Wzięłam z biblioteki, czytam.
Szast-prast, 20 stron i baba ma 50 lat. Zaciukałam się trochę, ale nic to, przez czas jeszcze jakiś czekałam na retrospekcję. Niente.
Pogrzebałam trochę w google i wyszło na jaw, że "Długie życie gorszycielki" (ISKRY, 1999) to tak naprawdę jego druga połowa, czasy po II wojnie światowej. Ups.
No cóż, przyjęłam to z godnością i kontynuowałam lekturę surowo reporterskiej książki Tuszyńskiej. Podobało mi się przede wszystkim to, że Tuszyńska nie próbowała kreować swojej bohaterki - tak naprawdę ograniczyła się do roli redaktora/uzupełniacza, przytaczając obficie słowa ludzi, którzy Krzywicką znali; opinie pozytywne na równi z negatywnymi, często zupełnie ze sobą sprzeczne.
Ja Ireny Krzywickiej jako...

książek: 1813
Sławka | 2013-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pierwszy raz o p. Krzywickiej usłyszałam przy okazji rozmowy na temat sławnych ludzi mieszkających w moim sąsiedztwie.Zupełnie nic mi to nazwisko nie mówiło, dopiero jak zaczęłam grzebać okazało się ,że w okresie międzywojennym i po wojnie znała "wszystkich". Muza Skamandrytów, kochanka Boy'a.Muza to dla mnie określenie na wyrost a z tym romansem tez do końca nie jestem przekonana. Myślę,że to raczej był zachwyt i zauroczenie Boyem z jej strony niż z obu stron.Ale nie wiem , nie widziałam.Natomiast wiem, że podpierała się tym "romansem" do końca życia.W ogóle dla mnie to trochę była mitomanka.Owszem,miała w życiu dramatyczne przeżycia, umarli prawie wszyscy których kochała, w tym ukochany synek, ale dawał sobie znakomicie radę.Talent miała mierny ale za to znała kogo trzeba i znakomicie te znajomości wykorzystywała.Umiała się odnaleźć w każdym ustroju. Miała ogromną wole życia i ciągnęła za sobą swoją świtę.Na pewno ciekawa postać ale dla mnie trochę odstręczająca. Nie chciałabym...

książek: 714
lajt | 2011-03-24
Przeczytana: 24 marca 2011

Autorka bardzo rzetelnie zbiera dane do biografii, ale w końcu posiada doktorat ze specjalności dziennikarskiej i już wykazała się w innych publikacjach, że potrafi robić to dobrze. W tej jednak książce mnie osobiście zabrakło szczegółowych, albo chociaż uogólnionych informacji stosunków łączących Krzywicką z Boyem. Przewijają się motywy ważności tej znajomości, ale przy tak obszernym dziele, jest to ewidentne uchybienie autorki. Zjadłam tort bez wisienki, szkoda.
Rozczarowała mnie postać samej Krzywickiej, spodziewałam się feministki "pełną gębą" a to tylko kobieta wyzwolona z obcesowości. Jednym słowem zdolna skandalistka.
Książkę przeczytać warto, bo na kanwie tej biografii poznamy wiele ciekawych postaci i obyczaje epoki.

zobacz kolejne z 439 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Inny świat

Czytam to wszystko powoli (a raczej niespiesznie), choć nienasycenie płonie we mnie*, ale wchodząc w tamten świat, robię niemal wszystko, by nigdy go nie opuszczać. Wielki zachwyt przyniósł Iwaszkiewicz, coś we mnie rozbudził, jakąś tęsknotę za wartością słowa, za prawdą zdań, za oddaniem się sprawie. Za jakimś pięknem, którego szukało się nie dla poklasku (albo nie tylko), ale dla samej jego wartości.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd