Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeśli się odnajdziemy, kotku

Cykl: Wyjdziesz za mnie, Kotku (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,14 (146 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
34
9
20
8
47
7
31
6
9
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690523
liczba stron
408
język
polski
dodała
Ag2S

Kontynuacja losów bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?” i „Będzie dobrze, kotku. Po rozstaniu z Patrykiem Anna nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Ciężko było jej odejść, ale jeszcze ciężej ponosić konsekwencje odejścia, bo przecież są dzieci, którym zburzyła stabilizację. Teściowa oskarża ją o egoizm, psują się też relacje z przybraną córką, Mają. Anna jest rozdrażniona, cierpi na...

Kontynuacja losów bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?” i „Będzie dobrze, kotku.

Po rozstaniu z Patrykiem Anna nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Ciężko było jej odejść, ale jeszcze ciężej ponosić konsekwencje odejścia, bo przecież są dzieci, którym zburzyła stabilizację. Teściowa oskarża ją o egoizm, psują się też relacje z przybraną córką, Mają. Anna jest rozdrażniona, cierpi na bezsenność, czuje się winna. Jednak mimo że wciąż kocha Patryka, nie potrafi mu zaufać. Tak samo jak nie potrafi wybaczyć ojcu. Patryk wyjeżdża na Śląsk, aby w pracy szukać zapomnienia. W tym świecie pogubionych dorosłych pojawia się córeczka Małgosi – chichot złośliwego losu, który położy na drodze do szczęścia bohaterów jeszcze niejedną niespodziankę.

Czym byłoby zdobywanie szczytów bez mozolnej wspinaczki na górę? Nie w szczycie cel, ale w drodze, którą trzeba pokonać, by go osiągnąć. Czasem wyboistą, usianą kamieniami, naszymi błędami, ale warto ją przejść, by poznać najgłębszy smak miłości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 657
knigoholiczka | 2015-09-07
Przeczytana: 07 września 2015

Awaria czytnika wszystko popsuła. Chciałam przeczytać tę książkę wcześniej, cóż, nie udało się.
Jak to, to już koniec? Jak będę żyć bez Ani, Patryka, Mai, a nawet Miry? Naprawdę nie wiem.
Trzecia, ostatnia część cudownej trylogii "z kotkiem" trzyma tak samo wysoki poziom, jak poprzednie części. Można by powiedzieć, że za wiele nie da już się wymyślić, że wszystko zostało napisane w pierwszym i drugim tomie.
Wioletta Sawicka zaskakuje nas. Od jej książek nie sposób się oderwać. "Jeśli się odnajdziemy kotku" przeczytałam w kilka godzin. Świat dla mnie nie istniał.
Anię pamiętamy z poprzednich części czyli "Wyjdziesz za mnie kotku", "Będzie dobrze kotku". Wydawać by się mogło, że wykorzystała ona limit pecha na całe życie. Jeśli tak myślicie to jesteście w dużym błędzie. Dopiero w "Jeśli się odnajdziemy kotku" naszą bohaterkę dopadają największe smutki i troski. Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ja widzę przemarsz wojsk.
I tu przestrzegam! Zdradzę kilka szczegółów z poprzedniej książki, więc jeśli ktoś nie czytał to proszę zamknięcie oczu!
"Będzie dobrze" kotku" nie ma szczęśliwego zakończenia. Patryk zranił Anię do tego stopnia, że kobieta chwilowo nie widziała szans na dalsze życie razem (musiała się zastanowić, odpocząć). Nie było to wszystko- również ojciec doprowadził do tego, że nie Ania nie chce z nim rozmawiać. Być może gdyby wygrała szczerość, nie byłoby tajemnic- wszystko potoczyłoby się inaczej.
Czy wszystko się wyjaśni, a Ania wróci do Patryka? Czy pogodzi się z tatą? Czy rodzina będzie szczęśliwa?
Mogę tylko zdradzić, że nie stanie się to na początku.
Powieść Wioletty Sawickiej na pewno Was wzruszy i zadziwi. Bądźmy szczerzy- absolutnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, zaskoczyły mnie wydarzenia, zakończenie.
Cieszę się, że mogłam towarzyszyć naszym bohaterom w ich smutkach i radościach.
Bardzo polubiłam Maję i Marcina (dlaczego było ich tak mało, tworzyli tylko drugi plan?), zachowanie Małgosi wywoływało we mnie skrajne emocje.
Seria "z kotkiem" (tak ją nazywam)bardzo przypadła mi do gustu. To jedna z najciekawszych powieści, które ostatnio czytałam, a jak widać po blogu- czytam dużo.
I tylko smutno, że to już koniec, że już więcej nie powrócą moi ulubieni bohaterowie. Czekam na kolejne powieści pani Wioli. Zapewniam, że każdą powieść tej pani można brać w ciemno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ojciec nieświęty

Niewygodna prawda której nie akceptują "katolicy". Prawda o wykreowanym naciąganie "autorytecie".

zgłoś błąd zgłoś błąd