Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeśli się odnajdziemy, kotku

Cykl: Wyjdziesz za mnie, Kotku (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,13 (152 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
21
8
49
7
31
6
11
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690523
liczba stron
408
język
polski
dodała
Ag2S

Kontynuacja losów bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?” i „Będzie dobrze, kotku. Po rozstaniu z Patrykiem Anna nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Ciężko było jej odejść, ale jeszcze ciężej ponosić konsekwencje odejścia, bo przecież są dzieci, którym zburzyła stabilizację. Teściowa oskarża ją o egoizm, psują się też relacje z przybraną córką, Mają. Anna jest rozdrażniona, cierpi na...

Kontynuacja losów bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?” i „Będzie dobrze, kotku.

Po rozstaniu z Patrykiem Anna nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Ciężko było jej odejść, ale jeszcze ciężej ponosić konsekwencje odejścia, bo przecież są dzieci, którym zburzyła stabilizację. Teściowa oskarża ją o egoizm, psują się też relacje z przybraną córką, Mają. Anna jest rozdrażniona, cierpi na bezsenność, czuje się winna. Jednak mimo że wciąż kocha Patryka, nie potrafi mu zaufać. Tak samo jak nie potrafi wybaczyć ojcu. Patryk wyjeżdża na Śląsk, aby w pracy szukać zapomnienia. W tym świecie pogubionych dorosłych pojawia się córeczka Małgosi – chichot złośliwego losu, który położy na drodze do szczęścia bohaterów jeszcze niejedną niespodziankę.

Czym byłoby zdobywanie szczytów bez mozolnej wspinaczki na górę? Nie w szczycie cel, ale w drodze, którą trzeba pokonać, by go osiągnąć. Czasem wyboistą, usianą kamieniami, naszymi błędami, ale warto ją przejść, by poznać najgłębszy smak miłości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 688
Monika KanapaLiteracka | 2015-08-27
Na półkach: 2015
Przeczytana: 27 sierpnia 2015

Skomentuj: http://www.my-story.pl/?p=4758

To, co najbardziej ujmuje już od tomu pierwszego, to fakt, iż bohaterami jest grono autentycznych ludzi, którzy borykają się z bardzo ludzkimi, przez co bliskimi nam, słabościami i znajdują pocieszenie w pięknych, a jednocześnie powszednich radościach dnia codziennego. To sprawia, że identyfikujemy się z nimi i czy tego chcemy czy nie, odnajdujemy w tej gromadzie cząstki samych siebie.

Fabuła jest tylko z pozoru prosta i przewidywalna. Jej zawiłość objawia się dopiero, kiedy zagłębiamy się w uczucia, intencje i logikę, które rządzą poczynaniami bohaterów. Annę wypala osamotnienie, ale jednocześnie wie, że powrót do Patryka nie polepszy jej samopoczucia, ani tym bardziej kondycji ich małżeństwa. Racjonalna romantyczka nigdy nie będzie miała łatwo. Gośka, najlepsza przyjaciółka Anny, znajdująca się w psychicznym dołku nie jest w stanie stawić czoła macierzyństwu, a Andrzej, mimo najszczerszych chęci, kontakt ze swoim największym skarbem ma zupełnie odebrany. Poniekąd sam sobie na to zasłużył, jednak wzbudza bezbrzeżne współczucie.
Z tego miejsca należy podkreślić postacie drugoplanowe i wątki poboczne. Fantastyczna kompozycja, dająca nam chwilę oddechu od zmagań Anny i wciągająca z nie mniejszą siłą, nieustannie przeplata się z frasunkami Terlińskich, przez co staje się równie ciekawa.
Akcja książki jest zupełnie dezorientująca. Kiedy nam się wydaje, że wiemy co będzie dalej, bo przecież było to już utarte wieloma schematami, autorka pokazuje nam wielką figę i znajduję inną drogę. Relacja pomiędzy Anną i Witkiem, wyjazd Patryka, wszystko wskazuje na pewne oczywiste rozwiązania i te rozwiązania następują, ale w sposób tak niespodziewany i niebanalny, że ostatecznie to, co wiadome zaskakuje. Jak dla mnie to nigdzie wcześniej nie spotkane mistrzostwo.

Autorka bez lęku nurza swoich bohaterów w różnych przewinieniach, pozwala im popełniać błędy (nawet te ciężkie). Bywają niezdrowo zazdrośni, zaborczy, uparci, samolubni albo krótkowzroczni. Niejednokrotnie swoim zachowaniem sprawiają, że mielibyśmy nimi ochotę potrząsnąć. I brawo za taki śmiały ruch. Zero obawy, że dana postać zostanie źle odebrana, że nie będzie lubiana i przez to książka zostanie źle przyjęta. Bohaterowie są ludźmi, a autentyczność staje się wizytówką Kociej Sagi.

Ta część różni się od poprzednich wulkanem emocji. Chciałabym napisać, że pomiędzy stronami panuje huśtawka śmiechu, łez, radości i rozpaczy, ale to byłoby poważne niedopowiedzenie. To diaboliczny rollercoaster. Czy to źle?Zależy co kto lubi. Ja osobiście kocham takie sponiewieranie moich uczuć. Jeden rozdział wściekł mnie do potęgi, a już następny rozkleił. Śmiałam się, żeby za sekundę wzruszyć. Kilka razy wstawałam z miejsca, żeby z nosem w książce przejść się dookoła i z powrotem usiąść.

Książka porusza tak wiele elementarnych wartości i zasad, że ciężko je zliczyć. Miłość i szacunek dla partnera, wytrwałość i stawianie czoła problemom, wsparcie i tolerancja ze strony bliskich, wyrozumiałość i sztuka wybaczania względem samego siebie, pociecha jaką można odnaleźć w codzienności. Dowód, że codzienność jest dobra, a wypracowana monotonia, którą możemy z kimś dzielić bywa słodka. I pozostaje jeszcze to wspaniałe ujęcie polskości, naszych przywar, naszych tradycji i naszych krajobrazów tak charakterystycznych i miłych. Będąc na co dzień Polakiem i stając w szranki z niekoniecznie przychylną nam rzeczywistością, można o tym wszystkim zapomnieć.
Nie jestem w stanie wyrazić słowami wielkości i wielorakości wzruszeń, jakie czekają na czytelnika w trakcie lektury. Odepchnięte dziecko, niechciany rodzic, mąż panicznie szukający sposobu na stanie się godnym swojej żony, nieszczęśliwe i szczęśliwe miłości, tragiczne w skutki nieporozumienia. Bo przecież ostatecznie to miłość jest najważniejsza. „Bo prawdziwa miłość zdarza się tylko raz – odpowiedział. – Jest silniejsza niż śmierć.” To ona maluje nam dni. Rozjaśnia niepogodę i podbija barwę słońca.

Podsumowując, mamy do czynienia z przepiękną książką/serią książek z morałem. Rzadkość na rynku. Pani Sawicka udowadnia, że się da. Da się napisać o wartościach fundamentalnych w sposób nietuzinkowy i finezyjny, a jednocześnie lekki i wciągający. Co więcej Kocia Saga w jakiś sposób wpływa na światopogląd, na obiektywne spojrzenie na swoje życie przez pryzmat zmagań Anny i Patryka. Jest w niej to coś, co karmi czytelnika nadzieją i pogodą ducha. Ta książka jak dobry przyjaciel daje rady, pociesza, bawi i po prostu jest, kiedy się jej potrzebuje.

Na zamknięcie powiem, że choć pani Wioletta twierdzi, że sporo z Anny jest jej autobiograficznymi elementami, to ja ją widzę i słyszę w osobie starego profesora, ojca Patryka Pawła. To on jest fundamentem tej mądrości, którą tak bardzo pokochałam w Kociej Sadze i właśnie tak wyobrażam sobie autorkę. Jako doświadczoną, ciepłą i niezmiernie mądrą kobietę, która dzieli się z nami czymś naprawdę wyjątkowym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pałac kobiet

Powtarzam po raz kolejny: Pearl Buck to wielka pisarka, a jej utwory zaliczam do największych dzieł literatury światowej. To, że jej książki mogą czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd