Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziejka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,31 (1141 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
158
8
271
7
345
6
167
5
64
4
22
3
21
2
2
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fingersmith
data wydania
ISBN
9788380690585
liczba stron
728
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Niezwykła i zaskakująca historia, utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa. Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne...

Niezwykła i zaskakująca historia, utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa.

Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne interesy. Panna Maud Lilly – wykształcona młoda dama – wychowuje się w Briar, posiadłości wuja – miłośnika i kolekcjonera nader specyficznego gatunku książek. Pewnego dnia losy obu dziewcząt się łączą.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1717
Bookoholic_Ona | 2015-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2015

Czasem białe jest czarne, czarne - białe, a pozory skrywają prawdę głęboką jak studnia. Czasem bezsilność wygląda jak obłęd, a pod przebraniem złoczyńcy znajdziemy serce ze szlachetnego kruszcu. Czasem nic nie jest tym, czym się wydaje, ale wierzymy w to, co mamy przed oczami, bo nie chcemy widzieć, ale zobaczyć to, czego się s p o d z i e w a m y.
Czary, iluzje, znikające przedmioty i króliki wyciągane z kapelusza - dajemy się oszukać, bo patrzymy, nie widząc. Złudzenia, które wsączają magię w rzeczywistość, łudząco przypominają te, które pozwalają żyć w rzeczywistości bez magii. Jestem pewna, że Sarah Waters uwielbia czary-mary. I niespodzianki. Jej "Złodziejka" to teatr iluzji godny Davida Copperfielda, karuzela zwrotów akcji, od których kręci się w głowie. Waters stworzyła psychologiczny dreszczowiec, stylizowany na powieść wiktoriańską, z perfekcyjną dbałością o szczegół, widoczną w portrecie przedstawionej epoki oraz w rysunku postaci. Jak na najlepszą powieściową magię przystało, pod płaszczykiem wytrawnej rozrywki, "Złodziejka" skrywa drugie - a nawet trzecie - dno.
Londyn roku 1862 jest pełen ciemnych, niebezpiecznych zaułków, w których roi się od podejrzanych spraw i nieczystych interesów. Opary mętnej Tamizy - wodnej arterii miasta - rozsiewają występek i zło do najdalszych zakątków stolicy. Nie omijają Lant Street, gdzie mieszka tytułowa złodziejka (notabene, ten adres znajdziemy również w powieściach Dickensa - jego "Mała Dorrit" bierze ślub w Katedrze świętego Jerzego, niedaleko Lant Street). Susan Trinder to siedemnastoletnia sierota, przygarnięta przez pasera i oszustkę, trudniącą się nielegalną opieką nad porzuconymi niemowlętami. Zła krew - jej matka straciła życie na szubienicy - i środowisko, w jakim przyszło jej dorastać, ciążą nad przyszłością dziewczyny niczym fatum. Sue nie zna dokładnej daty swoich urodzin, a alfabetu uczy się, wypruwając monogramy z delikatnych chusteczek - złodziejskich łupów swego opiekuna.
Tymczasem w pobliskim Buckinghamshire, w starym, ponurym domiszczu, którego ciszę zakłócają jedynie lodowate przeciągi i drżenie szyb w ołowianych ramach, pustelniczy żywot wiedzie bladolica Maud Lilly. Podobnie jak jej londyńska rówieśnica, Maud jest sierotą, nad którą pieczę sprawuje ekscentryczny opiekun. Jej wuj to uczony starzec, dziwak w barwionych okularach, pochłonięty bez reszty tworzeniem spisu pewnego szczególnego gatunku książek.

Na ciąg dalszy opinii zapraszam na blog: http://www.lezeiczytam.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powrót z gwiazd

Lubię motyw eksploracji kosmosu i problemów, na jakie możemy się natknąć. Czarne dziury, paradoksy czasowe... Książki opowiadające o tym skupiają się...

zgłoś błąd zgłoś błąd