Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złodziejka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,32 (1193 ocen i 155 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
167
8
287
7
357
6
174
5
66
4
23
3
22
2
2
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fingersmith
data wydania
ISBN
9788380690585
liczba stron
728
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Niezwykła i zaskakująca historia, utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa. Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne...

Niezwykła i zaskakująca historia, utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa.

Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne interesy. Panna Maud Lilly – wykształcona młoda dama – wychowuje się w Briar, posiadłości wuja – miłośnika i kolekcjonera nader specyficznego gatunku książek. Pewnego dnia losy obu dziewcząt się łączą.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3001
Maromira | 2015-08-24
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Życie Susan Tinder płynie spokojnie. Pomaga w domostwie, czasem coś ukradnie. Wieczorem usuwa inicjały ze zdobytych chusteczek, wyczyści srebrne naczynia, słuchając kolejnych złodziejskich opowieści. Choć wychowywana w domu oszusta i pasera, sama praktycznie ma mało do czynienia ze złodziejskim fachem. Tak jest do chwili, gdy przybyły Dżentelmen składa jej bardzo korzystną ofertę.

Susan trudno odmówić udziału w przedsięwzięciu i mimo dylematów moralnych, wkrótce wyrusza w przebraniu, by udawać pokojówkę niejakiej Maud Lilly. Na prostej drodze pojawia się coraz więcej przeszkód, zaś wraz z rosnąca więzią pomiędzy dziewczyną a pracodawczynią, zadanie staje się praktycznie niemożliwe do wykonania. Susan zaczyna mieć wątpliwości. A termin skoku coraz bliżej…

Tym razem Sarah Waters przenosi czytelników do XIX-wiecznej Anglii czasów panowania królowej Wiktorii. Wraz z bohaterami, przemierza brudne i zapchane ulice Londynu, podążając za Susan wsiada do pociągu, a kilka godzin później ląduje na zapuszczonej wsi. Wchodzi po skrzypiących schodach i razem z Susan zaczyna obserwować życie podniszczonego dworku.

Dzięki rzetelnie wykonanemu researchowi, łatwo zapomnieć, że powieść napisano na początku XXI wieku, a nie w epoce wiktoriańskiej. Pod względem sensacji „Złodziejka” przypomina książki Dickensa i Collinsa, a narracją – angielskie powieści tworzone pod koniec XIX wieku. Inteligentna zabawa, gra z czytelnikiem – to wszystko oferuje doskonale poprowadzony wątek kryminalny.

„Złodziejka” to powieść, która mógłby napisać Dickens, gdyby był lesbijką. Susan Trinder przypomina Oliwera Twista, zaś Waters sięga garściami z XIX-wiecznych schematów, w tym również dickensowskich. Na szczęście bez zbytniego moralizatorstwa –autorka pozwala na samodzielne wyrobienie sobie opinii przez czytelnika, nie oceniając i nie potępiając czynów bohaterów.

Portret Anglii przedstawiony przez Waters nie należy do najpiękniejszych. Z pewnością to nie portret wybielony. I co ważniejsze – autorka ukazała epokę wiktoriańską, o której się nie mówiło, a z pewnością nie pisało. Życie istniejące pod płaszczykiem elegancji i ogłady, w tzw. ciemnej strefie. Czyli Londyn i prowincja w pełnej krasie. I choć niektórym trudno będzie uwierzyć w ten obraz, to niestety prawda. A dla niedowiarków tym bardziej szokująca.

Sarah Waters w pełnej krasie. To nie tylko świetnie napisana powieść kryminalna, ale i genialny kryminał. Tajemnice, zagadki, miłość, wspaniały język, zemsta, gniew, czyli idealnie dobrane składniki na zaskakującą powieść. I co ważniejsze – mimo swojej grubości – około 600 stron – nie traci tempa i nie zaczyna nużyć nawet najbardziej niecierpliwego czytelnika. Czego więcej oczekiwać?

Opinia także na: http://recenzjeksiazek.natemat.pl/152367,zlodziejka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czas Łucji

Czytając powieści Iwony Żytkowiak, mam nieodparte wrażenie, że autorka zna mnie na wskroś i postanowiła podzielić się tą wiedzą z wszystkimi wokół. Je...

zgłoś błąd zgłoś błąd