No i na co ci te góry? O tym jak Korona Ziemi dała mi szkołę życia.

Tłumaczenie: Iwona Szymaniak
Wydawnictwo: Świat Książki
7,42 (48 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
14
7
12
6
7
5
4
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Why the hell Bother? How climbing the Seven Summits changed my life.
data wydania
ISBN
9788379438907
liczba stron
304
język
polski
dodał
ania

"Gdyby nie góry, moje odczuwanie życia nie miałoby takiej głębi i barw, nie byłabym wolna, aby tworzyć, kochać i iść na całość. W książce znajdziecie historię mojej przemiany". Autorka wyjechała z Polski do Londynu w 1996 roku z jedną torbą. Od tego czasu była w 67 krajach, pracowała na wyższych szczeblach zarządzania, zdobyła Koronę Ziemi, wsparła budowę Szkoły Pokoju w Nepalu, zarządzała...

"Gdyby nie góry, moje odczuwanie życia nie miałoby takiej głębi i barw, nie byłabym wolna, aby tworzyć, kochać i iść na całość. W książce znajdziecie historię mojej przemiany".
Autorka wyjechała z Polski do Londynu w 1996 roku z jedną torbą. Od tego czasu była w 67 krajach, pracowała na wyższych szczeblach zarządzania, zdobyła Koronę Ziemi, wsparła budowę Szkoły Pokoju w Nepalu, zarządzała organizacjami charytatywnymi i napisała książkę. Obecnie jest coachem i mówcą inspiracyjnym, przygotowuje się do Maratonu Piasków - najtrudniejszego biegu na świecie.
Jesteś wyjątkowa. Jako osoba, która zna Cię dobrze, jestem pełen podziwu dla Twojej odwagi i determinacji oraz subtelnego sposobu, w jaki opowiadasz o swoich osiągnięciach.
Richard, naczelny dyrektor Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/no-i-na-co-ci-t...(?)

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/no-i-na-co-ci-t...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 68
Piotr Klima | 2017-01-11
Przeczytana: 10 stycznia 2017

W pierwszej chwili, po przeczytaniu książki oceniłem ją tylko na 6 punktów. Po jednym dniu zastanowienia stwierdzam jednak, że książka spełniła swoje zadanie i wpłynęła mocno na emocje czytelnika. Autorka opisuje swoją drogę na szczyt w taki sposób iż widz realnie odbiera wszystkie zewnętrzne bodźce jakoby sam był na miejscu, w górach. Opisy każdego górskiego podboju są relacjonowane w czasie teraźniejszym co jeszcze mocniej pogłębia integrację autorki z widzem. Książka godna polecenia wszystkim osobom, które w życiu pragną czegoś więcej niż tylko biurowego spokoju... Mocne 8!

książek: 625
Kama86 | 2016-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Nie lubię autorki. Tacy ludzie uświadamiają mi jak mało osiągnęłam czy raczej jak leniwa jestem.
Kobieta sukcesu - świetna praca, wysokie stanowisko, wykształcenie, znajomość języków, rewelacyjna kondycja, organizacja, samodyscyplina, a do tego spełnianie marzeń. Taka właśnie jest Anna Lichota.
Tam, gdzie mi się nie chce i nie wierzę w powodzenie, autorka bierze sprawy w swoje ręce i osiąga sukces.
W gruncie rzeczy jej zazdroszczę i gratuluję. Dzięki jej przeżyciom można przenieść się w mało znane zakątki świata i niejako towarzyszyć jej w podróży.
Zdobywanie Korony Ziemi autorka opisała w kapitalny sposób. Dodatkowe punkty u mnie zbiera dzięki działalności charytatywnej i podejściu do kultury i środowiska. Oby więcej takich świadomych turystów.

książek: 192
neon90 | 2016-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2016

Pełna pasji opowieść o prawdziwym życiu, niezwykle motywująca. Autorka nie owija w bawełnę, dzieli się najintymniejszymi wyznaniami z niezwykle trudnej podróży. W jej opowieści jest ogrom autentyzmu, niczego nie pomija, pokazuje czym naprawdę jest trud wędrówki, czytelnik czuje jakby razem z autorką pokonywał góry i życiowe problemy.

książek: 355
gargamelka | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Rewelacyjna pozycja!!!
Najprzystępniejsza książka-pamiętnik dotycząca wypraw wysokogórskich z dotąd przeze mnie czytanych.
Lekkie pióro i umiejętność przekazywania słowami widoków oraz pełnej gamy emocji sprawiają, że książkę się chłonie.
Polecam!

książek: 396
spirit | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane

No i na co ci te góry?
Pyta Anna Lichota każdego kto trzyma w rękach jej książkę.
Pyta być może nie tylko potencjalnego czytelnika,ale również samą siebie.
Może nawet przede wszystkim siebie.

Mówi się, że kto pyta nie błądzi i coś w tym jest, bo pani Ania skutecznie potrafi na wcześniej zadane pytanie w tytule odpowiedzieć sobie i jeszcze uświadomić innych na co się porywają, jeśli marzy się komuś taki szalony wypad w góry, a może nawet ochota na zdobycie samego Everestu...
Taki przykład, ale jak się okazuje z doświadczenia autorki nie ma rzeczy niemożliwych do zrobienia... Przynajmniej jeśli mowa o tej kobiecie.

Czytając tę cała relację z podbojów kolejnych coraz trudniejszych szczytów, jestem pełna podziwu dla ludzkiej determinacji i siły z jaką uparcie gotowy jest ktoś krok po kroku spełniać marzenia, realizować postawione sobie cele i pokonywać własne słabości coraz lepiej poznając własne "ja". Mówiąc dosłownie i w przenośni: Wznosząc się na wyżyny!

Myślę sobie, że warto...

książek: 1
Magda | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane

Dziekuje za bardzo inspirujaca i ekscytujaca historie.
Niesamowite przedsewziecie ta cala wspinaczka, samozaparcie, jasny cel, poswiecenie do ostatniej kropli - pokazuje,ze jesli czegos bardzo chcesz i jestes tam calym sercem, to mozna to osignac. Ale bez jasnego celu i commitment nie byloby to mozliwe. Bardzo ze mna zostalo pytanie twojego przewodnika na Mt Everest, kiedy zapytal czy w glowie juz podjelas decyzje o powrocie na dol, i nie wchodzenie dalej.
Czytalam ksiazke z zapartym tchem i przezywalam radosc i frustracje i bol. Czasami czulam frustracje zastanawiajac sie, dlaczego sie tak katujesz i za jakie grzechy. a z drugiej strony rozumiem chec pokonania swoich ograniczen i rozijanie swiadomosci, co jest tak naprawde nam potrzebne i do czego jestesmy zdolni i jaka siele posiadamy we wlsanych myslach.
Mysle, ze twoja ksiazka zostanei ze mna na dlugo i jeszcze do konca jej nie strawilam :-)
To tak na szybko po skonczeniu ksiazki 2 dni temu.

książek: 92
be_p_art | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Uwielbiam literaturę górską, ale ta pozycja jest niestety rozczarowująca, pomimo interesującego tematu. Pamiętnik nieco bez polotu, najczęściej suche fakty, forma instruktażu. Chyba oczekiwałam większego tła psychologicznego. Jej zwierzenia o przemianie duchowej są powierzchowne, brzmią nieautentycznie jak dla mnie. Podziwiam jej dokonanie i poświęcenie, ale formę opowieści o tym już niekoniecznie.

książek: 1
jaga | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2015

„No i na co Ci te góry” to rodzaj pamiętnika, w którym autorka relacjonuje swoje przygotowania i przebieg wydarzeń przy zdobywaniu kolejnych szczytów wchodzących w skład Korony Ziemi. Nie jest to jednak tylko książka o górskiej tematyce. To zapis przemiany autorki, jej przemyśleń na temat relacji z ludźmi, kształtowania się nowej osobowości w kontakcie z potęgą gór, wpływu przyrody na człowieka, walki z własnymi ograniczeniami. To piękna książka o pasji. Napisana znakomitym, łatwym w odbiorze językiem, który powoduje, że nie tyle czyta się ją jednym tchem, ale wręcz połyka. Znajdziemy w niej wiele bardzo intymnych, osobistych historii, a także zwroty do czytelnika, dzięki którym, chcąc czy nie, wraz z autorką walczmy z przeciwnościami i zdobywamy najtrudniejsze szczyty. Po przeczytaniu nie mamy już wątpliwości „na co są te góry”. Śledząc wpływ wysokogórskiej przyrody na osobowość autorki, zazdrościmy jej pasji i tego, że znalazła w swoim życiu punkt odniesienia, który pokazał jej...

książek: 744
_heroinowy | 2015-06-25
Na półkach: Przeczytane, Góry, 2015
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Obiecywałem sobie zawsze, że nie będe czytał literatury górskiej autorstwa ludzi, którzy alpinistami czy himalaistami nie są. I tylko przypade sprawił, ze ta pozycja znalazła się na mojej półce. Cos jest z tą książką nie tak, taie wrażenie miałem od samego początku i takie pozostało teraz po jej skończeniu. Razem z autorką przechodzimy jej drogę od Kilimandżaro az po szczyt Moumt Everestu, jednocześnie widząc jej wewnętrzną przemianę, którą wywołują w niej góry. Nie ma tu nic nowego, choć z pewnością warto poczytać o Piramidzie Carstesza czy Masywie Vilsona, które w literaturze pojawiają się niezbyt często. Na uwagę zasługuje z pewnością praca autorki włożona w trening, to może faktycznie stanowić źródło motywacji.
Nie wiem, być może to dziwne uczucie to nic więcej jak zazdrość, że ktoś inny zrealizował swoje marzenie, ktore jest również moim. I jednocześnie pełną świadomość, że jego realizacja w moim przypadku jest nierealna - mimo iż pozostało już "tylko" sześć szczytów...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd