Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwień Obłędu

Cykl: Jarocin
Wydawnictwo: Novae Res
6,49 (57 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
12
7
11
6
13
5
5
4
3
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427857
liczba stron
175
język
polski
dodał
Dawid Waszak

Dorian miał wszystko – młodą i piękną żonę, dom w dobrej dzielnicy Jarocina, zdolnego syna, udany seks, ciekawą pracę i poukładane życie. Nie potrzebował zmian! Nagle jego świat legł w gruzach, runęło wszystko, co do tej pory było dla niego ważne. I nie spowodował tego żaden kataklizm, a… samospełniające się wizje, które wtargnęły w jego uporządkowany świat. Ten spokojny mężczyzna uwikłany...

Dorian miał wszystko – młodą i piękną żonę, dom w dobrej dzielnicy Jarocina, zdolnego syna, udany seks, ciekawą pracę i poukładane życie. Nie potrzebował zmian! Nagle jego świat legł w gruzach, runęło wszystko, co do tej pory było dla niego ważne. I nie spowodował tego żaden kataklizm, a… samospełniające się wizje, które wtargnęły w jego uporządkowany świat.
Ten spokojny mężczyzna uwikłany zostaje w pasmo nieprzewidzianych sytuacji, które zapowiadają tragedię. Co ma z tym wspólnego kobieta w czerwonej sukni? Czy Dorian będzie mógł odwrócić bieg wypadków?

 

źródło opisu: Archiwum autora

źródło okładki: Archiwum autora

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 126
EsaCzyta | 2015-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2015

Dzisiejsza recenzja z całą pewnością nie będzie peanem na cześć najnowszej powieści Dawida Waszaka, czyli "Czerwieni obłędu". Uwierzcie mi, że zwracanie uwagi na słabe strony czegokolwiek nie sprawia mi żadnej przyjemności. Wprost przeciwnie - czuję się z tym źle. Szczególnie wtedy, kiedy autor jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Tak sympatycznym, że bez mrugnięcia okiem składa drugą dedykację... na tej samej książce. Dziwne? Dziwne, ale podobne rzeczy przytrafiają mi się codziennie i najprawdopodobniej wynikają z mojego roztrzepania.

"Czerwień obłędu" to pozycja w sam raz na jeden jesienny wieczór. Po pierwsze liczy sobie niecałe dwieście stron, a po drugie napisana jest całkiem przyjemnym językiem. "Połkniecie" ją bardzo szybko. Jeżeli nie jesteście przewrażliwieni na punkcie powtórzeń, na które można przecież trafić także w powieściach najlepszych pisarzy, to całkiem możliwe, że książkę Dawida Waszaka będzie czytało się Wam przyjemnie. Ja (niestety) mam na punkcie powtórzeń i zawiłości składniowych obsesję, dlatego zawsze drażni mnie, jeżeli język konkretnej opowieści nie jest wystarczająco różnorodny, bogaty. Autor "Czerwieni obłędu" ma lekkie pióro. Widać, że pisanie sprawia mu radość. Jego najnowsza książka może i nie jest idealna, ale z całą pewnością to nie wina stylu. Problem tkwi raczej w niewystarczająco dopracowanej warstwie fabularnej.

Wydaje mi się, choć oczywiście mogę być w błędzie, że Dawid Waszak wpadł na pomysł stworzenia "Czerwieni obłędu" i... zaczął pisać. Bez wcześniejszego, solidnego przygotowania. Może nie tyle chodzi o szczegółowe zaplanowanie tego, co będzie działo się na kartach powieści (bo istnieją przecież autorzy, którzy pisują świetne książki nie bawiąc się w tworzenie szczegółowych konspektów), ile o merytoryczne zgłębienie kilku kwestii odgrywających w historii istotną rolę.

Głównym bohaterem "Czerwieni..." jest mieszkający w Jarocinie Dorian Zajda. Mężczyzna przeciętny, ale jednocześnie intrygujący. Drażniący czytelnika swoim zachowaniem, ale zarazem wzbudzający sympatię a przynajmniej... współczucie. Ma prześliczną, kochającą żonę, utalentowanego synka i... pewien problem, do którego za żadne skarby świata nie chce się przyznać. Problem, który nie pozwala mu na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Dorian każdego dnia musi mierzyć się z kotłującymi się w jego głowie myślami. Myślami, które powoli doprowadzają go do szaleństwa. Dorian zaczyna widzieć wydarzenia, które MOGĄ mieć miejsce. Stopniowo popada w obłęd. Obłęd z czerwoną sukienką w tle.

Pomysł na historię jest całkiem ciekawy, ale niestety, co muszę zauważyć z przykrością, został przez Dawida Waszaka wykorzystany w jakichś trzydziestu procentach. Od książek, które koncentrują się na wnętrzu człowieka oczekuję, że pokażą mi to wnętrze z prawdziwym rozmachem, że wyczerpią podjęty temat, skłonią mnie do refleksji. W "Czerwieni obłędu" właśnie tego mi zabrakło. Coś zaczyna się dziać, jednak Dawidowi Waszakowi nie udaje się uchylić zasłon i spojrzeć głębiej. Rozbudowanie wątku problemów psychicznych Doriana mogłoby sprawić, że czytelnicy zapoznaliby się z "Czerwienią obłędu" z o wiele większą przyjemnością. Gdyby... Gdyby... Gdyby... Jak to się mówi? Chyba tak: "Co się stało, to się nie odstanie". No właśnie. Dlatego pozostaje mi mieć nadzieję, że kolejną powieść Dawid Waszak zaplanuje znacznie lepiej :).

Nie chciałabym jednak, żebyście zrozumieli mnie źle. "Czerwień obłędu" to książka mocno średnia, a nie beznadziejna. Hasło zamieszczone na jej okładce nie kłamie - ZOBACZYCIE, jak rodzi się obłęd. Tyle tylko, że tego nie ODCZUJECIE. Jasne, że powieść zasiewa w czytelniku ziarno niepewności, intryguje, jednak w większości przypadków ziarno to nie wykiełkuje. Nie ma do tego odpowiednich warunków. To historia, o której dość szybko zapomnicie.

Cała opowieść rozgrywa się w Jarocinie i... to widać! Autorowi udało się stworzyć bardzo realistyczny obraz kawałka świata, w którym przyszło żyć Dorianowi oraz jego bliskim. I to trzeba docenić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedenaście dni w Berlinie

Chyba pierwszy raz tak bardzo nie wiem co myślę o książce. Napewno jestem nią zdziwiona. Czy mi się podobała - nie wiem. Napewno nikomu ta recenzja ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd