Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyprawa na Marsa

Wydawnictwo: Goneta.net
5 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363783846
liczba stron
347
język
polski
dodała
Klaudia Cebula

Powieść science-fiction z akcją umieszczoną w kosmosie i gdzieś w zmiennej czasoprzestrzeni. Pan Wójcik ma ogromną wyobraźnię i pokładając ogromne zaufanie w wiedzę ludzką i doświadczenie, potrafi umiejscowić ludzi w niezwykłych miejscach oddalonych od cywilizacji, w których potrafią istnieć, żyć i tworzyć społeczność poprzez budowanie domów, uprawianie roli. Obdarza kolejnych bohaterów...

Powieść science-fiction z akcją umieszczoną w kosmosie i gdzieś w zmiennej czasoprzestrzeni. Pan Wójcik ma ogromną wyobraźnię i pokładając ogromne zaufanie w wiedzę ludzką i doświadczenie, potrafi umiejscowić ludzi w niezwykłych miejscach oddalonych od cywilizacji, w których potrafią istnieć, żyć i tworzyć społeczność poprzez budowanie domów, uprawianie roli. Obdarza kolejnych bohaterów umiejętnościami niezbędnymi do przetrwania w tak surowych i prymitywnych warunkach. Profesor znający się na hieroglifach, potrafiący odczytać instrukcję obsługi nieznanego statku Marsjan, potrafiący poznać ich pismo, staje się zdolny wybudować rurociąg doprowadzający wodę oraz system kanalizacji odprowadzającej nieczystości. Prosty żołnierz okazuje się rolnikiem, jeszcze inny stolarzem. Zmysł techniczny posiadają mężczyźni i tylko jedna kobieta, Nari, lekarz, która również ma w sobie ukryte zdolności odkrywcy, potrafi wytworzyć śmiercionośny wirus, by za chwilę ratować przed nieznanymi chorobami tropików i odkrywać przyczyny niepłodności. A do tego wszyscy oni, łącznie z Nari, są czynnie walczącymi żołnierzami.
Wszystko po to, by przetrwać, by żyć. Zespół generała Browna składa się z samych wykluczonych ze społeczeństwa ziemskiego wyrzutków. Maja oni udać się na straceńczą misję na Marsa. Na szczęście wola przeżycia, szczęście i ogromne umiejętności oraz dobre dowództwo miesza szyki tym, którzy skazali ich na pewną śmierć. Mars kryje w sobie wiele niespodzianek. Nie tylko Mars jednak jest w tej powieści tajemniczy.

 

źródło opisu: Wirtualne Wydawnictwo Goneta, 2015

źródło okładki: https://goneta.net/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 760
Lolek90 | 2015-08-09
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Ostatnio coraz częściej w prasie popularnonaukowej pojawia się motyw wyprawy na obcą planetę w celu zasiedlenia jej przez populację ludzką. Najbardziej ku temu realny jest Mars, na którym prawdopodobnie znajduje się tak niezbędna do ludzkiej egzystencji woda w zamarzniętej postaci. Jednocześnie w ludzkiej świadomości pojawia się pytanie – skąd wziął się człowiek? Jedni twierdzą, że stworzył nas Bóg bądź bogowie, inni są przekonani, że człowiek powstał na skutek ewolucji gatunku małp. Tymczasem autor książki „Wyprawa na Marsa”, Robert Wójcik, wysnuwa w niej śmiałą tezę, że nasz gatunek został stworzony przez dużo inteligentniejsze istoty, które istnieją gdzieś w czeluściach wszechświata i krążą po nim, w poszukiwaniu planet, gdzie ów dzieło miałoby najlepsze warunki bytu.
Akcja książki, a raczej coraz bardziej popularnego e-booka, rozpoczyna się w przyszłości, prawdopodobnie gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Do niejakiego generała Johna Browna przychodzi dwójka ludzi: pułkownik lotnictwa przedstawiający się jako Crajm oraz profesor o żydowsko brzmiącym nazwisku Zimmermar, spec od Marsa. Oznajmiają oni generałowi o tym, że dzięki jego wiedzy, został wybrany jako członek badawczej misji, która ma zbadać czerwoną planetę, a nawet przygotować ją jako grunt dla następnych eskapad. Jednocześnie zastrzegają, że jest to prawdopodobnie podróż w jedną stronę. Zaskoczony generał zgadza się podjąć powierzone mu zadanie. Jednak zanim wyruszy na sąsiednią planetę musi nie tylko skompletować swoją załogę, ale również przejść specjalne szkolenie na usytuowanym w pobliżu pustyni poligonie. Jak się potem okaże, jest ono niezwykle przydatne, kiedy na obcej planecie przyjdzie im stoczyć walkę z tamtejszymi istotami. Dodatkowo generał dowiaduje się co nieco o innych uczestnikach lotu. Najbardziej szokuje go wiadomość, że jedną z ich misji jest rozmnożenie gatunku ludzkiego na Marsie… Plany planami, jednak rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana. Mars okazuje się być zamieszkaną przez inną cywilizację planetą. Co ciekawe, owa cywilizacja doskonale znała przyszłość, wiedziała nawet, że na Marsa wyruszy eskorta, a wszystko to zapisała na ścianach jednej z jaskiń. Ponadto okazało się, że coś jakby ślimaki, atakuje przybyszów z Ziemi. Dzięki wirusowi wyhodowanego przez jedną panią biolog badaczom udaje się częściowo unieszkodliwić wrogów, a następnie w niezwykłych kulach w okrojonym składzie wracają na Ziemię do początków XX wieku na teoretycznie bezludną wyspę. Teoretycznie, ponieważ wyspa często jest napadana przez piratów, kolonistów, a nawet przybyszów z innej planety. Co więcej, z wyspy nie da się uciec, rozbitkowie wpadają również w dziwną pętlę czasu, w której co rusz przenoszą się do innej epoki. Nie przeszkadza im to jednak na rozwinięcie na wyspie wysoko rozwiniętej osady z systemami kanalizacyjnymi, uprawami, a nawet wiatrakiem generującym prąd.
Fabuła wyraźnie dzieli się na pięć części: rozmowa z generałem, szkolenie na pustyni, lot, pobyt na Marsie oraz życie na wyspie w Trójkącie Bermudzkim. Wszystkie te podzespoły spokojnie można rozdzielić i osobno czytać. W treści zachwycają opisy Marsa oraz życia na bezludnej wyspie. Chociaż w tym ostatnim widać wpływ lektury „Robinson Cruzoe” na autora. Robert Wójcik mistrzowsko przedstawia emocję ludzi będących w zamknięciu, działających pod presją, w końcu skazanych na samych siebie. Takich emocji dawno nie widziałam i sama nie przeżywałam. A już pomysł z przedstawieniem, że człowiek został stworzony przez kosmitów jest strzałem w dziesiątkę.
Być może w przyszłości ludzie polecą na Marsa lub inną planetę. Mam jednak nadzieję, że będzie ona bardziej przyjazna od tej, którą przedstawił w swojej wizji Robert Wójcik.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy to prawda, że...

W niegrubej książce skompresowano znaczną ilość twierdzeń, z których przydziałem do mitów lub prawd mamy problem w życiu codziennym. Autor każde z nic...

zgłoś błąd zgłoś błąd