Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopiec-duch. Prawdziwa opowieść o cudownym powrocie do życia

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,48 (279 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
29
8
63
7
81
6
47
5
14
4
3
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ghost Boy. The miraculous escape of a misdiagnosed boy trapped inside his own body
data wydania
ISBN
9788324027552
liczba stron
304
słowa kluczowe
Rafał Śmietana
język
polski
dodała
Ag2S

Wszyscy myśleli, że Martin, który jako dziecko zapadł na dziwną chorobę, jest tylko pustą skorupą – ciałem sztucznie podtrzymywanym przy życiu. Nawet jego własna matka życzyła mu, aby wreszcie umarł. Tymczasem w pełni świadomy Martin przez 12 lat tkwił w sparaliżowanym ciele, które nie pozwalało mu na kontakt ze światem. Mimo tego, że znalazł się w najstraszniejszej i pozbawionej wyjścia...

Wszyscy myśleli, że Martin, który jako dziecko zapadł na dziwną chorobę, jest tylko pustą skorupą – ciałem sztucznie podtrzymywanym przy życiu.
Nawet jego własna matka życzyła mu, aby wreszcie umarł.
Tymczasem w pełni świadomy Martin przez 12 lat tkwił w sparaliżowanym ciele, które nie pozwalało mu na kontakt ze światem.
Mimo tego, że znalazł się w najstraszniejszej i pozbawionej wyjścia pułapce,
NIE STRACIŁ WIARY I NADZIEI.
Nieprawdopodobna siła umysłu pozwoliła mu przetrwać.
JEGO HISTORIA PORUSZYŁA CAŁY ŚWIAT i pojawiła się we wszystkich serwisach informacyjnych.
Teraz jego BESTSELLEROWE WSPOMNIENIA trafiają wreszcie do rąk polskich czytelników.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 782
Kaś | 2015-12-16
Przeczytana: 14 grudnia 2015

W 1988 dwunastoletni Martin Pistorius zachorował – jak to dziecko, w sumie nic w tym niezwykłego. Początkowe symptomy nie sugerowały niczego poważnego, jednak z każdym dniem stan chłopca się pogarszał. Obok standardowych objawów popularnych chorób rozpoczęły się problemy z pamięcią, kojarzeniem, poruszaniem się i mową. Wreszcie chłopiec zapadł w śpiączkę, w której pozostawał przez ponad 12 lat. Dziś jest aktywnym zawodowo 39-latkiem, który kilka lat temu postanowił wydać książkę i opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Sama nie wiem, czego się spodziewałam, gdy rozpoczynałam lekturę tego tekstu, ale z pewnością było to coś innego; nie jest jednak tak, że skończyłam czytanie niezadowolona. Kontakt z przemyśleniami osoby tak ciężko doświadczonej przez los jest za każdym razem doświadczeniem interesującym i ciekawym, uważam też, że takie świadectwa w pewien sposób nas ubogacają. Nie wyobrażam sobie i nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak koszmarnym przeżyciem musi być to, co stało się udziałem Martina – sytuacja, w której sprawny umysł staje się więźniem beznadziejnie nieposłusznego ciała. Boję się, jak wielu pacjentów w śpiączce przeżywa dokładnie to samo każdego kolejnego dnia.

Tym, co rzuca się w oczy i niesamowicie kontrastuje z powagą sytuacji, jest siła i pogoda ducha autora. Tu nie chodzi nawet o sposób mówienia o chorobie, czy miłość, jaką wyraźnie darzy życie; to coś zdecydowanie głębszego i większego. Pistorius w swojej opowieści skupia się niemal wyłącznie na pozytywach, zasobach i mocnych stronach każdego kolejnego wydarzenia. Nie unika trudnych tematów – wprost mówi o tym, że był ofiarą molestowania i znęcania, wskazuje sceny, w których matka przeżywała w jego obecności załamania, otwarcie opowiada także o poszukiwaniu miłości i poczuciu odrzucenia. Faktem jest jednak, że na negatywy poświęca bardzo mało miejsca, zupełnie jakby ich nie dostrzegał, spychał do nieświadomości, lub zwyczajnie nauczył się, że to nie one są najważniejsze w życiu. Niezależnie od motywacji, jaka nim kierowała jest to obraz wyidealizowany, choć niewątpliwie dający nadzieję wielu ludziom na całym świecie.

Jeśli spodziewacie się historii o porywającej fabule, możecie być naprawdę mocno rozczarowani – w opowieści Pistoriusa nie ma oszałamiających zwrotów akcji, superbohaterów, pościgów i wybuchów. Jeśli jednak dacie temu mężczyźnie szanse i spróbujecie wsłuchać się w jego głos (czy ten symboliczny, zapisany czcionką na papierze, czy też złożony z dźwięków syntezatora, jakim posługuje się podczas wywiadów), będziecie mieli okazję zastanowić się nad kilkoma większymi problemami. Czy warto utrzymywać przy życiu chorych pozostających w śpiączce? Czy takie osoby pozostają ludźmi, którzy mają prawo do godności osobistej i cielesnej nietykalności? Czy rodzic od lat nieprzytomnego dziecka ma prawo do załamania, a nawet życzenia śmierci własnemu potomkowi? Dlaczego osobom niepełnosprawnym tak trudno znaleźć pracę i założyć rodzinę? A nade wszystko – czy potrafimy cieszyć się tym, że kolejny raz dane nam było się obudzić w sprawnym ciele?

Nie wiem, jakie motywacje kierowały autorem, kiedy tworzył swój tekst, ale jeśli chciał, by jego historia skłaniała do refleksji, ze mną mu się udało.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2015/12/martin-pistorius-megan-lloyd-davies.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dusza ognia

Intrygi dworskie, magiczna zagadka, nieszablonowy Pierwszy Czarodziej, humor, krew, seks, miłość i brutalność to wszystko odnajdziemy w opowieści o da...

zgłoś błąd zgłoś błąd