Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ekspozycja

Cykl: Tetralogia z komisarzem Forstem (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
6,87 (3837 ocen i 723 opinie) Zobacz oceny
10
286
9
348
8
780
7
1 035
6
722
5
300
4
129
3
121
2
67
1
49
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750210
liczba stron
480
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy. Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów. Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało...

Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.
Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/100

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/100

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1494
miete | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane

Czytając "Ekspozycję" Remigiusza Mroza byłam pewna , że to premiera w dodatku napisana przez bardzo młodego i niedoświadczonego pisarza- nastolatka może, jakież było moje zdziwienie gdy okazało się , że ten powieściopisarz wydał lub wkrótce wyda inne swoje powieści a nastolatkiem również trudno go nazwać bo ma lat prawie trzydzieści. To co jest do wybaczenia bardzo młodemu i niedoświadczonemu pisarzowi absolutnie nie może być wybaczone osobie dojrzałej , które mogła szlifować swój warsztat i wyobraźnię pisząc coraz to nowe powieści. Dlatego oceniając tę powieść z tej perspektywy trzeba przyznać że jest ona bardzo ale to bardzo słaba do tego niezwykle niespójna, właściwie nie można o niej powiedzieć ani jednej dobrej rzeczy. Opisy i dialogi są fatalne , autor ten bez litości używa najbardziej prostackich kolokwializmów przez co całość odbiera się jako prozę żenująco niechlujną a jakby tego wszystkiego było mało sama fabuła jest splątana i nielogiczna. Autor podejmuje różne wątki , rozwija je po czym porzuca je bez słowa wyjaśnienia, akcja toczy się w zawrotnym tempie na "łeb na szyję" bez żadnego logicznego uzasadnienia, wygląda to tak jakby pisarz miał zbyt wiele pomysłów , które bez zastanowienia i weryfikacji - niemal na siłę upycha w fabułę przez co całość zupełnie traci na przejrzystości i wiarygodności. Niestety niczego dobrego nie można również powiedzieć głównych bohaterach - są nimi zupełnie nieciekawa i nijaka dziennikarka oraz policjant z kompleksem szeryfa , który z każdej najbardziej morderczej opresji wychodzi "obronną ręką". Sam wymierza sprawiedliwość, ani przez chwilę nie waha się, o ile uzna za stosowne, pociągnąć za spust, oraz o zgrozo - prowadzi śledztwo za pomocą wyszukiwarki google. Jakby tego było mało jest erotomanem gawędziarzem i bez względu na okoliczności molestuje tą biedną dziennikarkę co w zamierzeniu autora miało stanowić zaczątek romansu miedzy tym dwojgiem.
Pewnym wytłumaczeniem dla tego żenująco niskiego poziomu tej powieści jest fakt, że autor ten jest niezwykle płodny pisze średnio jedna powieść na miesiąc ! Naprawdę jedna na miesiąc ! Podczas gdy dla porównania wielu bardzo utalentowanych pisarzy ledwo daje radę z pisaniem jednej nowej książki na rok. Zatem pisząc w takim tempie autor nie specjalnie ma czas na przemyślenia i logiczne rozumowanie, przelewa na papier wszystko to co mu tylko przychodzi do głowy a jak wiadomo papier jest cierpliwy i przyjmie wszystko , tylko czy my to potem musimy czytać ? Jeśli o mnie chodzi to dziękuję nie skuszę się już nigdy więcej na żadną propozycję tego autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzeci klucz

Muszę przyznać, że sprawy były tak zawiłe, a rozwiązanie tak proste, że mogłam na nie wpaść, a jednak nie wpadłam. Za to wątek z Tomem Waalerem robi s...

zgłoś błąd zgłoś błąd