Jolanta

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,51 (451 ocen i 77 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
76
7
140
6
118
5
51
4
14
3
10
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324035281
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa, słodko-gorzka i wzruszająca powieść jednej z najciekawszych polskich pisarek. Jola widzi ze swojego okna trzy kominy. Najwyższy z nich wygląda jak latarnia morska. To jedyny stały element w jej życiu – życiu , z którego ciągle i bez usprawiedliwienia odchodzą kolejni bliscy ludzie. Mieszka na warszawskim Żeraniu. Kończy szkołę krawiecką, zachodzi w ciążę, bierze ślub. Stara się...

Nowa, słodko-gorzka i wzruszająca powieść jednej z najciekawszych polskich pisarek.

Jola widzi ze swojego okna trzy kominy. Najwyższy z nich wygląda jak latarnia morska. To jedyny stały element w jej życiu – życiu , z którego ciągle i bez usprawiedliwienia odchodzą kolejni bliscy ludzie.

Mieszka na warszawskim Żeraniu. Kończy szkołę krawiecką, zachodzi w ciążę, bierze ślub. Stara się przemknąć przez życie najmniej boleśnie, jak tylko można. Strategia tak wielu ludzi urodzonych w latach 80. Mimo pozornej stabilizacji Jola postanawia jednak nagle uciec z domu. Nikt nie rozumie dlaczego.

Transformacja. Magiczny moment ustrojowego przełomu w Polsce. Czy rzeczywiście odmienił losy ludzi, którzy wchodzili wtedy w dorosłość

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
Gothabella | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 października 2015

Nie powiem, całkiem lubię książki Sylwii Chutnik: codzienne problemy (głównie) kobiet w szarej miejskiej codzienności to zazwyczaj ciekawa tematyka skłaniająca do myślenia na tematy okołospołeczne. "Jolanta" skusiła mnie dodatkowo czasem akcji (lata osiemdziesiąte i początek dziewięćdziesiątych). Problem polega na tym, że w "Jolancie" forma przytłacza treść. Opisać rzeczywistość brutalnie, dorzucić sporo elementów nierealnych, tak że całość przypomina trochę zły sen - pomysł brzmi super, nie? Tylko że w wykonaniu nie wszystko gra: jakoś tu sporo językowych fałszywych nut. Tu niby narracja jak dziecięca wyliczanka, a tu nagle słowo, którego dziecko nigdy by nie użyło. Co chwila jakaś metafora, ale te oryginalne i naprawdę trafne można policzyć na palcach jednej ręki. Czuć jakieś takie parcie na szokowanie; można odnieść wrażenie, że ulubione słowa autorki to: skóra, ślina, włosy, zęby (w tej kolejności): nadużywa powyższych w konstruowaniu turpistycznych środków stylistycznych, które wyskakują z tekstu często-gęsto nie wiadomo po co. Przypomina to oglądanie filmu, w którym zdecydowanie za często próbuje się straszyć widza jakimś gwałtownym dźwiękiem. Tekst ma pretensje do poezji, ponownie nie wiadomo po co, bo nie jest to poezja dobra; zazwyczaj jest "średnia", a i to nie zawsze: często można poczuć się jak na wieczorku poetyckim w lokalnym domu kultury podczas występu zdecydowanie nie najbardziej utalentowanego z uczestników. Dużo hałasu, dużo zamieszania, mało tego, na czym mi najbardziej zależało, czyli trafnych obserwacji socjologicznych, życia najzwyklejszych mieszkańców smutnego blokowiska od tej mrocznej strony (Polish gothic?), klimatu mijającego ustroju itd. To wszystko miało być, trochę jest, acz mało - za dużo miejsca zajęły efekty (nie)specjalne. Mimo to można przeczytać właśnie dla tego "trochę", zwłaszcza jeśli się jest koneserem podobnej tematyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite

"Pociąg ruszył z przeciągłym gwizdem i potoczył się w przestrzeń..." Czytanie książki okazało się niezwykle przyjemną i wciągającą przygodą...

zgłoś błąd zgłoś błąd