Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jolanta

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,55 (425 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
19
8
76
7
131
6
110
5
48
4
11
3
9
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324035281
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa, słodko-gorzka i wzruszająca powieść jednej z najciekawszych polskich pisarek. Jola widzi ze swojego okna trzy kominy. Najwyższy z nich wygląda jak latarnia morska. To jedyny stały element w jej życiu – życiu , z którego ciągle i bez usprawiedliwienia odchodzą kolejni bliscy ludzie. Mieszka na warszawskim Żeraniu. Kończy szkołę krawiecką, zachodzi w ciążę, bierze ślub. Stara się...

Nowa, słodko-gorzka i wzruszająca powieść jednej z najciekawszych polskich pisarek.

Jola widzi ze swojego okna trzy kominy. Najwyższy z nich wygląda jak latarnia morska. To jedyny stały element w jej życiu – życiu , z którego ciągle i bez usprawiedliwienia odchodzą kolejni bliscy ludzie.

Mieszka na warszawskim Żeraniu. Kończy szkołę krawiecką, zachodzi w ciążę, bierze ślub. Stara się przemknąć przez życie najmniej boleśnie, jak tylko można. Strategia tak wielu ludzi urodzonych w latach 80. Mimo pozornej stabilizacji Jola postanawia jednak nagle uciec z domu. Nikt nie rozumie dlaczego.

Transformacja. Magiczny moment ustrojowego przełomu w Polsce. Czy rzeczywiście odmienił losy ludzi, którzy wchodzili wtedy w dorosłość

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1745
Bookoholic_Ona | 2016-03-02
Przeczytana: 28 lutego 2016

Żeby przekonać się, że pozory mylą, nie trzeba okrążać świata wzdłuż i wszerz. Wystarczy wejść do księgarni i wziąć do ręki ostatnią powieść Sylwii Chutnik. "Jolanta" przywidziała wesołą okładkę - miętowe tło z cytrynową plamą i komin w zawadiackie pasy przywodzą na myśl wiosenną łąkę. Lub wakacyjną beztroskę. Nie sądźcie jednak książek po okładkach, bo wywiodą was w pole, albo jeszcze dalej, na manowce. Radosna obwoluta "Jolanty" kryje powieść, w której brak kolorów tęczy - jest tu wyłącznie s z a r a proza życia, b u r a codzienność, a nawet c z a r n a dziura rozpaczy.
Chutnik przyzwyczaiła czytelników do smutnych powieści, w których pochyla się nad nieszczęściem i jego właścicielką, kobietą. Tytuł najnowszej - imię głównej bohaterki - potwierdza, że autorka pozostaje w polu swych wcześniejszych zainteresowań i znów pisze o kobiecie. Czy z podobnym sukcesem jak dotąd? Nie do końca.
Schyłek PRL-u. W powietrzu czuć już wind of change, zapowiedź nadchodzącej zmiany. Jolanta ma niewiele lat i dysfunkcyjną rodzinę - pijanego ojca i matkę-inwalidkę. Mieszka w bloku z azbestu na warszawskim Żeraniu i, podczas gdy jej rówieśnicy zaliczają poprawki z matematyki lub chemii, ona zalicza kolejne życiowe traumy. Najpierw odchodzi ojciec - prozaicznie, do kochanki. Potem matka usuwa się w cień kieliszka z alkoholem, żeby w końcu odejść z tego świata na dobre. Jolantę opuszcza również starszy brat, któremu nie uśmiecha się czekać na polski kapitalizm i spieszy się do tego za zachodnią granicą. Czy kiedyś będzie przepięknie? Chutnik już na początku rozwiewa nadzieje na happy end w miętowych okładkach:
"Posłuchajcie smutnej opowieści, to, co wam opowiem, w głowie się nie zmieści".*
Zgodnie z zapowiedzią, na głowę Jolanty spadają kolejne nieszczęścia, a to, czy i kiedy się wydarzą, jest jedynie kwestią upływu powieściowego czasu i liczby przewracanych przez czytelnika stron. Nic dziwnego, że doświadczona przez los dziewczyna powtarza jak mantrę:
"Nie mówić, nie ufać, nie odczuwać. Bo gdyby zaczęła mówić, tak z głębi siebie, toby nie przestała. Bo gdyby zaufała, toby ją znowu zostawili. A gdyby zaczęła odczuwać, no to, ha ha ha. Nie byłoby już czego ratować".**

Dalszy ciąg opinii na blogu: http://lezeiczytam.blogspot.com/2016/03/duzy-smutek-w-wielkim-miescie-jolanta.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania wybrane

Trafnie można oczywiście dyskutować nad takim albo innym wyborem zawartych w zbiorze opowiadań. Jednemu nie przypadnie do gustu SF, drugiemu gro...

zgłoś błąd zgłoś błąd