Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poszerzenie pola walki

Tłumaczenie: Ewa Wieleżyńska
Wydawnictwo: W.A.B.
6,62 (1135 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
80
8
184
7
344
6
284
5
136
4
32
3
31
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Extension du domaine de la lutte
data wydania
ISBN
9788328021907
liczba stron
192
język
polski
dodała
Ag2S

Każe myśleć o rzeczach, których celowo w swoich myślach unikamy, by nie zbudzić w sobie niewygodnych uczuć. Bohaterem tej książki jest informatyk, zupełnie przeciętny przedstawiciel swojego pokolenia: dobrze sytuowany, pracuje dla wielkiej korporacji, chociaż praca nie daje mu satysfakcji. W jego życiu prywatnym też jest nudno. Nie ma rodziny, nie jest zakochany. Seks ogranicza się do...

Każe myśleć o rzeczach, których celowo w swoich myślach unikamy, by nie zbudzić w sobie niewygodnych uczuć.
Bohaterem tej książki jest informatyk, zupełnie przeciętny przedstawiciel swojego pokolenia: dobrze sytuowany, pracuje dla wielkiej korporacji, chociaż praca nie daje mu satysfakcji. W jego życiu prywatnym też jest nudno. Nie ma rodziny, nie jest zakochany. Seks ogranicza się do masturbacji i agresywnych fantazji erotycznych. Znajomych poznaje tylko w pracy. Wszechogarniająca nuda i frustracja powodują, że namawia kolegę do morderstwa…

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1974)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 513
wiech | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 28 lutego 2016

Moje pierwsze spotkanie z książką Houellebecqa i być może ostatnie :)
Wiem, to był jego debiut, ale książka jest po prostu niestrawna.
Bohater - odpychający. Nigdy nie chciałabym spotkać na swej drodze takiego faceta jak informatyk z powieści. Zgorzkniały, sfrustrowany, wiecznie narzekający. Zero osobistego uroku. Odrażający. - A tak lubiłam informatyków :)
Jedni uwielbiają prozę Houellebecqa, inni jej nienawidzą. Potrafię zrozumieć i jednych i drugich. Jednak ja jej chyba nie polubię.
Póki co nie przekonują mnie pozytywne opinie.
Czytanie tej książki przyjemnością nie było.

książek: 1969
Ola | 2016-01-06
Na półkach: Przeczytane, Mam, 2016
Przeczytana: 04 stycznia 2016

Houellebecq jest bardzo charakterystycznym pisarzem. Bardzo dużo już powiedziano na temat jego osoby. Gdyby odciąć się od autora i skupić na czytaniu książki niezależnie od niego, to ta krótka powieść okazuje się całkiem niezła. Krótko, na temat, rozterki trzydziestolatka. nic nadzwyczajnego, ale całkiem miło się czytało. Tak po prostu.

książek: 527
kokosowymiglanc | 2014-11-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

1. Nudny bohater? Nudna książka? Nudny Houellebecq?
2. Ani jedno, ani drugie, tym bardziej trzecie
3. Słyszałem że to współczesne "Notatki z podziemia"
4. Podobno autor z precyzją i obojętnością lekarza sądowego kroi pustkę
5. Zadomowiłem się w rzeczonej pustce całkiem wygodnie
6. Co tylko mnie pogrąża, zważywszy na moją metrykę
7. Książka z serii "biczujących czytelnika"
8. Szukającym nadziei, odradzam!
9. Jedna z ulubionych.

książek: 1391
almos | 2015-03-10
Przeczytana: 10 marca 2015

Pierwsza powieść francuskiego skandalisty słuchana w interpretacji Leszka Filipowicza okazała się dużym rozczarowaniem. Mamy tu kolejną, nudną jak flaki z olejem, historię wypalonego faceta w średnim wieku, nie widzącego sensu życia. Poza tym rzecz jest dęta i okraszona pseudofilozoficznymi wywodami na temat seksu. Nie polecam.

Książka portretuje znużonego życiem trzydziestolatka, francuskiego mieszczanina, który nie ma żadnych problemów materialnych, odczuwa zaś pustkę duchową, na którą nie pomaga ani religia ani psychoanaliza. To mizantrop ze skłonnością do depresji, (ma za sobą próbę samobójczą) nie lubiący ludzi, zachowuje się i działa jak starzec.

Autor opisuje świat powierzchownych stosunków międzyludzkich, twierdząc, że długoletnie, głębokie uczucia opisywane przez literaturę dziewiętnastwowieczną, już odeszły do lamusa. Nie ma autentycznej miłości, króluje szybki seks i przypadkowe, płytkie relacje. Wszyscy opisywani przezeń ludzie jacyś nieautentyczni, płascy,...

książek: 1902
Wojciech Gołębiewski | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Michel HOUELLEBECQ - “Poszerzenie pola walki”

Michel Thomas, ur. w 1956 r. w Algerii, z wyksztacenia agronom, przyjmuje świadomie pseudonim literacki trudny do wymówienia, a jeszcze trudniejszy do napisania, rzekomo po prababce. I już to jest pierwszym sygnałem, że mamy do czynienia z totalną „ściemą”. Pracuje podobno jako informatyk i pisze wiersze, lecz nie zdobywa uznania. Wreszcie w wieku 38 lat wykombinował: napisać opowiadanie populistyczne, opisujące:

„..pustkę i miałkość pozbawionego wartości świata, koszmar samotności, zanik życia duchowego, seks jako towar...” /z okładki/

I miał rację. KADZENIE pokoleniu sfrustrowanych trzydziestolatków, zmęczonych „wyścigiem szczurów”, którzy na mecie etapu oznaczonego liczbą 30 są bardziej „loserami” niż „winnerami”, mało tego, wiedzą, że dalsze etapy będą tylko konsekwencją lokaty na tym, musi przynieść poklask. ...

książek: 215
Amarcord | 2012-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2012

Nurtuje mnie coś. Przeczytałem dwie książki Houellebecqa, obie mi się nie podobały, a jednak wiem, że będę go czytał dalej. Będę go czytał, bo jest ważny. Pisze o współczesnym świecie jak człowiek, który zna ten świat i nie może bez niego istnieć, a jednak go nienawidzi. Analizuje ten świat i ukazuje jego zwyrodnienia. To świat współczesnego Zachodu, komercji, wolnego rynku, wolnej miłości, świat owej POZORNEJ WOLNOŚCI, w której tkwimy jak w klatce. Ktokolwiek mówi i pisze o tym świecie, jest wart by go czytać.

książek: 558
Huncwotcool | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2016

W skrócie: Łoj jak mi źle, łoj jak mi niedobrze.

Zabawny ten wczesny Houellebecq. Bohater (antybohater?) "Poszerzenia pola walki" to taka ciapa, taka niedojda. Nic mu nie pasuje i nic nie sprawia radości ale autor jeszcze nie potrafi tego ubrać w słowa tak żeby wyglądało na wielkie zmagania wybitnego humanisty ze światem.
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jakichkolwiek warunków, nawet quasi-utopijnych, w których ten powieściowy informatyk czerpałby radość z czegokolwiek. To jest zdegenerowana jednostka stworzona do narzekania. Przyznawanie racji komuś takiemu to żadna refleksja tylko okopywanie się w beznadziei i równanie w dół na własne życzenie. Ciągłe podkreślanie, że kiedyś to były zasady a teraz ich nie ma, kiedyś ludzie żyli w harmonii a teraz w pędzie, kiedyś, kiedyś, kiedyś, wszystko kiedyś, zawsze kiedyś, jest tworzeniem wygodnej, dobrze sprzedającej się mitologii wokół której można budować narrację o osobistej krzywdzie i w każdej sytuacji postawić się w roli ofiary....

książek: 1584
Marcin | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2016

Houellebecq za mną chodzi! Po miesiącu od przeczytania podwyższam ocenę. Dziwne, bo zwykle tak nie robię. Może nie chciałem przyjąć do świadomości że życie bohaterów książki to w gruncie rzeczy moje życie. W mojej głowie są myśli głównego bohatera, a może raczej dopiero zdałem sobie sprawę że od dawna tam były... (a to coś niecodziennego, w końcu o ilu książkach może człowiek tak powiedzieć?) Tak. Od dawna chciałem przelać niektóre swoje myśli na papier ale Houellbecq mnie uprzedził i na pewno nie zrobiłbym tego tak dobrze. Pięknie opisane jak to wszystko jest chuja warte. Bez miłości i bliskości. Samotność która prowadzi do frustracji, nudy, goryczy i w końcu do zobojętnienia. "...a jednak wciąż nie macie ochoty umierać". Po prostu ani żyć, ani zdechnąć.

"Przeżyłem tak niewiele, że mam skłonność do wyobrażania sobie, że nie umrę, wydaje mi się nieprawdopodobne, że życie ludzkie może redukować się do tak niewielu rzeczy; człowiek myśli, wbrew samemu sobie, że wcześniej czy...

książek: 698
Enkolpius III | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lutego 2014

Powieściowy debiut Michela Houellebecqa to książka odrobinę rzewna, widać, że autor wie już co chce swoim pisarstwem powiedzieć, jednak robi to w sposób zbyt oczywisty. Charakterystyczne dla M.H. eseistyczne wstawki brzmiałyby nieźle, gdyby je wyrwać z kontekstu, ale pisarz wciąż nie potrafi pogodzić filozoficzno-socjologicznych rozważań z beletrystyką. Wychodzi to nieco infantylnie, zwłaszcza, że największa chyba zaleta tego twórcy na polu stylistycznym - surowość stylu doprowadzająca wrażliwego czytelnika niemal na skraj depresji - nie jest jeszcze narzędziem na tyle dojrzałym, aby literacko uwiarygodnić tak otwarcie stawiane przez niego tezy. Brak też książce swoistego antykatharsis, dla mnie najważniejszej rzeczy w Houellebecqu - po przeczytaniu trzech innych książek autora (zaległością pozostaje "Możliwość wyspy", słyszałem już dwie opinie, że jest lepsza od "Cząstek...", prawda to? Da się?!) czułem miszmasz negatywnych emocji, łączący się z niebywałym podziwem dla twórcy i...

książek: 704
Karolina | 2013-01-30
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2013

Czy 32-latek może być starym i zmęczonym człowiekiem?
Przyszło nam żyć w czasach gloryfikacji młodości, nieskrępowanego szczęścia, optymizmu. Przynajmniej taką maskę pokazujemy na zewnątrz. A tu nagle Houellebecq śmie ukazywać inną, bardziej prawdziwą stronę ludzkiej natury. Z wiekiem bowiem zdajemy sobie sprawę z abstrakcyjności naszych młodzieńczych ideałów, urealniamy swoje dążenia lub czasem popadamy stany melancholijne czy też depresyjne.

Główny bohater ma 32 lata, jednak jego spojrzenie na świat i własne życie bardziej licuje z osobą, która przeżyła znacznie więcej. Jego podejście jest mówiąc delikatnie pełne pogardy i pesymizmu. Można je sprowadzić do 'wszystko to marność i gonienie za wiatrem'. Utracił on bowiem cel i sens swojego życia, obserwuje z niejakim obrzydzeniem ludzi wokół. Jest samotny, mimo że tak naprawdę dóbr doczesnych brakować mu nie powinno, ma dobrą pracę (która jest nudna i sztampowa), mógłby mieć znajomych, dziewczynę, ale z jego mizantropią to dość...

zobacz kolejne z 1964 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd