Dziennik pokładowy, czyli wielodzietnik codzienny

Wydawnictwo: Anna Ignatowska
8 (19 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
2
8
3
7
2
6
2
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378054610
liczba stron
464
język
polski
dodała
Dorota Partyka

Niezwykła opowieść o tym, jak można w trudnych warunkach naszego "przyjaznego inaczej" rodzinie państwa zbudować dom rodzinny przez duże "D". Anna Ignatowska w inteligentny i dowcipny sposób zdaje relację z własnego codziennego życia rodzinnego, które chwilami wymaga odwagi i czujności jak na placu boju (bo przecież nigdy nie wiadomo, które z szóstki dzieci kiedy i z czym wystrzeli)....

Niezwykła opowieść o tym, jak można w trudnych warunkach naszego "przyjaznego inaczej" rodzinie państwa zbudować dom rodzinny przez duże "D". Anna Ignatowska w inteligentny i dowcipny sposób zdaje relację z własnego codziennego życia rodzinnego, które chwilami wymaga odwagi i czujności jak na placu boju (bo przecież nigdy nie wiadomo, które z szóstki dzieci kiedy i z czym wystrzeli).

"Dziennik pokładowy, czyli wielodzietnik codzienny" to historia o tym, "co się dzieje, kiedy Bóg zaproszony do rodziny buduje razem z nią". Idealna lektura dla każdego, komu się wydaje, że ma mało wolnego czasu i jest człowiekiem niezwykłym.

z recenzji Katarzyny Mossór

Patronat: Kurs na miłość, parenting.pl, Plus Radio, Strefa Centrum Hobbystyczne, www.cyfrowaszkola.waw.pl, wrodzinie.pl, Dobra Mama, Fotografia, Subiektywnie o książkach, Czytelnicze zacisze.

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: autorka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (15)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 411
Agata | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2017

Długo czekałam żeby przeczytać te książkę, może zbyt długo.
Jest zabawna i lekka ale do czasu, kiedy opisy (blogowe wpisy) stawały się coraz dłuższe, mi coraz trudniej się czytało. być może trafiłam w zły moment. Niestety choć nie często mi się to zdarza, nie skończyłam czytać tej książki.. jakoś w połowie przestała mnie inspirować, ciekawić i bawić.

książek: 412
Benzyna | 2017-01-23
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Obraz nietuzinkowej rodzinki utkany miłością, ogromem ciepła, poczuciem humoru, dystansem do świata, wiarą i radością.
Relacja od rodzica dla rodziców - nie mam pewności, czy bezdzietny czytelnik zaczytałby się w książce bez pamięci. ;)

Anna Ignatowska to kobieta niesamowita - skromna, skora bez skrępowania mówić "nie jestem idealna i nie postępuję idealnie". Dla mnie perła w świecie (większości, ale nie uogólniam!) idealnych blogowych mamusiek, które pozjadały wszystkie wychowawcze i dietetyczne rozumy przy jednym dzieciaczku. I koniecznie chwalące się tym na instagramie. Autorka "Dziennika..." jest zupełnie inna - zwyczajnie naturalna i normalna - nie tworzy sztucznej wizji nieomylnej i perfekcyjnej mamuśki+pani domu, jaką podają nam na talerzu bloggerki.

Jedna wada: dla mnie dziennik był... za długi. By poznać rodzinę Ignatowskich wystarczyłoby mi, powiedzmy, 250 stron, nie 450. Bo to był trochę przesyt. Ale, ale... ;) Wiadomo, że życie składa się z dni pełnych wrażeń i z...

książek: 109
Febra | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Czwórka dzieci, bliźniaki w drodze i w krótkim czasie (bo bliźnięta rodzą się jako skrajnie niedojrzałe wcześniaki) na pokładzie domowym znajduje się sześcioro dzieci. Problemy z maluchami ( służba zdrowia nie wypada najlepiej), problemy szkolne ( szkolnictwo - koszmarek biurokratyczno - kadrowy), problemy z dojrzewającymi nastolatkami, współobywatelami (lubią hałasować wtedy, gdy dzieci właśnie śpią), państwem (które opiekuńcze nie jest)... a książka bawi, uczy, zmusza do refleksji nad sobą, swoim postępowaniem i wrażliwością,daje otuchę, obala mit o rodzinach wielodzietnych. Chciałoby się zakrzyknąć by takich rodzin było jak najwięcej.

książek: 422
Griffe | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2015

Taki tam blog. Ciekawy i jednocześnie nudnawy. Jak to w życiu.

książek: 201
Ania Kieliszewska | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2015

Nie mój świat. Wartości spójne, a życie z innej bajki. Drażnił mnie ostentacyjny nawrócony katolicyzm. Nie przebrnęłam.

książek: 1205
Maja | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Wielodzietność jest postrzegana w Polsce jako patologia. Anna Ignatowska, szczęśliwa żona Miłosza i matka sześciorga dzieci, w swojej książce całkowicie zaprzecza temu stereotypowi. Pokazuje, że można stworzyć szczęśliwy dom rodzinny pełen pociech.

Wiktoria, Antoni, Zuzanna, Franciszek, Misia i Maja to sześcioro głównych bohaterów tej opowieści. Anna Ignatowska opisuje, jak wygląda ich codzienność. Pokazuje, jak wygląda macierzyństwo w jej wykonaniu. To nie tylko dziecięce uśmiechy i przyjemne chwile. Matka tej pokaźnej gromadki miewała też chwile zwątpienia. Dzieci chorowały, a Annie brakowało siły, by ogarnąć panujący dookoła chaos. Kobieta niczego nie koloryzuje. Pokazuje zarówno blaski i cienie posiadania tak licznej dziatwy. Jedno jest pewne, nie może narzekać na nudę. Nigdy nie wiadomo, co któraś z pociech wymyśli.

Autorka książki opisuje to wszystko w niezwykle wciągający sposób, podchodząc do wychowania dzieci z dystansem. Co prawda nie pracuje zawodowo, bo zajęła się...

książek: 24
mapkoba | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2015

Książka niesamowita. Pełna miłości i uśmiechu. Nawet dramaty rodzinne opisane są językiem pełnym miłości i gdzie się da- z dawką humoru i dystansu.
Poza tym posiadam autorską dedykację :)

książek: 727
Gąska | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Książka zabawna jak… rym do bolera! Prześmieszna, urocza opowieść napisana przez życie. Kto ma dziecko, na pewno wie jak potrafi ono wywrócić świat do góry nogami, a co dopiero ma powiedzieć matka szóstki dzieci? Anna Ignatowska – autorka „Dziennika pokładowego. Czyli wielodzietnika codziennego” ukazuje czytelnikowi przezabawną historię, napisaną w formie zapisków z dnia codziennego. Momentami uśmiałam się do łez – bo nie ma nic zabawniejszego od szczerości i przekręconych zwrotów dzieci.

„Mamo, a wiesz, że jak się jedzie autobusem to jest taki przystanek Beka beka z krzaka? Mamo ja wiem, że mi nie wierzysz, ale naprawdę, jak się jedzie, to pan mówi ”Przystanek Beka beka z krzaka” …Przepuściłam to przez swoje zwoje… PKP Kasprzaka!”

Chwilami rozczulałam się wręcz nad urokiem juniorów, a chwilami współczułam kobiecie ze względu na cały jej galimatias. Spodobały mi się oryginalne teksty, które autorka wtrącała w tekst praktycznie w każdej notatce. Trochę żałowałam, że od kiedy...

książek: 1
Dorota | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2015

Wspaniała lektura na wakacje i nie tylko. Moc wzruszeń , jeszcze więcej śmiechu. Polecam wszystkim.

książek: 1589
Wioleta Sadowska | 2015-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2015

"Święto, a ja pranie za praniem, wieszam, składam, sru, do szaf, wieszam, składam, sru, warzywo-zupa, karmienie, obiad, gary, podać, sprzątać, przewijanko, cyc, karmienie".


Jedno, dwójka, trójka dzieci w domu to już spora liczba, wokół których niewątpliwie jest co robić. Wyobraźcie więc sobie rodzinę z szóstką dzieciaków, która całkowicie zaprzecza stereotypowi wielodzietności, naznaczonej patologią. Nie potraficie sobie wyobrazić takiego scenariusza? Nie musicie, bowiem na rynku pojawiła się właśnie książka ilustrująca, praktycznie dzień do po dniu życie takiej dość sporej komórki społecznej. Witam na pokładzie życia rodziny Ignatowskich.

Anna Ignatowska to trzydziestosiedmioletnia szczęśliwa mężatka mieszkająca z rodziną w Warszawie, z zawodu dziennikarz, z zamiłowania fotograf. Na co dzień jest matką i to niecodzienną, bowiem wychowuje aż szóstkę pociech: Wiktorię, Antoniego, Zuzannę, Franciszka oraz najświeższe latorośle, czyli bliźniaczki Maję i Misię. "Dziennik...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd