Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Medalion szczęścia

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,95 (139 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
8
8
28
7
54
6
26
5
12
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377857007
liczba stron
380
język
polski
dodała
elenkaa

Urszula, kobieta tuż po czterdziestce, wiedzie beztroski żywot nowoczesnej singielki. W spadku po ciotce, której nikt nie lubił i nikt nie odwiedzał, dziedziczy wielki dom na skraju lasu. Rodzinna siedziba jest pełna tajemnic i duchów przeszłości. W jej piwnicy główna bohaterka odkrywa spory zapas wyjątkowej wiśniowej nalewki. Do czego może doprowadzić nadmierne spożycie magicznego trunku,...

Urszula, kobieta tuż po czterdziestce, wiedzie beztroski żywot nowoczesnej singielki. W spadku po ciotce, której nikt nie lubił i nikt nie odwiedzał, dziedziczy wielki dom na skraju lasu. Rodzinna siedziba jest pełna tajemnic i duchów przeszłości. W jej piwnicy główna bohaterka odkrywa spory zapas wyjątkowej wiśniowej nalewki. Do czego może doprowadzić nadmierne spożycie magicznego trunku, przekonuje się na własnej skórze... Urszula trafia na oddział chirurgii, gdzie poznaje sympatycznego lekarza. Czy mężczyzna okaże się godny jej zaufania? Czy dla nowej miłości warto zaryzykować długoletnią przyjaźń? Czy fascynująca historia kobiet z jej rodziny pomoże Urszuli poznać prawdę o samej sobie?

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 932
Maja | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Kilka miesięcy temu miałam już przyjemność recenzować książkę Danuty Pytlak. Było to Babie lato. Niezwykle dojrzała historia o miłości i chorobie. Po tak udanym debiucie wiedziałam, że muszę sięgnąć po kolejną powieść tej autorki. Co wniósł w moje życie Medalion szczęścia?
Urszula, beztroska czterdziestolatka, mieszka samotnie w wielkim domu, który odziedziczyła po ciotce. Rodzinna posiadłość skrywa w sobie wiele tajemnic. Urszula jednak nie spieszy się z ich rozwikłaniem. Póki co ważniejsze wydaje się opróżnienie zapasów z piwnicznej winnicy. Nie kończy się to zbyt dobrze. Kobieta trafia na oddział chirurgii, gdzie jej nogę ratuje bardzo przystojny lekarz. Czy to on ma odmienić życie wiecznej singielki? Jakie tajemnice kryje rodzinna posiadłość? Tego się ode mnie nie dowiecie, musicie się o tym przekonać sami, sięgając po Medalion szczęścia.
Tę książkę pochłonęłam w ciągu jednego dnia. Fakt, miejscami zakrawała o fantastykę i niektóre przedstawione w niej sytuacje nie mogły się zdarzyć, ale ta opowieść przypadła mi do gust. Danuta Pytlak posiada niesamowitą umiejętność zwracania czytelnikom uwagi na rzeczy, o których na co dzień nie myślą. Mało kto zastanawia się nad swoimi korzeniami. Większość zna historię swojej rodziny tylko 2, góra 3 pokolenia wstecz. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jakie niezwykłe opowieści są związane z naszymi przodkami. Tak samo było z Urszulą.
Autorka stworzyła niezwykłą historię. Poznawałam ją z wypiekami na twarzy i zastanawiałam się, co takiego działo się z moimi przodkami kilka wieków temu. Zazdrościłam głównej bohaterce, że jej rodzina ma tak niezwykłą przeszłość. Aż sama chciałabym odziedziczyć taki dom. Tak, wiem, marzenie ściętej głowy.
Z tą książką miałam ten sam problem, co z Babim latem, wiedziałam, jak się skończy. Zaczęłam to w pewnym momencie przeczuwać i nie pomyliłam się, ale wiecie co? Wcale mi to nie przeszkadzało. Byłabym nawet rozczarowana, gdyby akcja potoczyła się inaczej. To było po prostu naturalne i cieszę się, że to wszystko tak się zakończyło.
Danuta Pytlak ma niezwykle lekkie pióro. Obie powieści, z którymi się do tej pory spotkałam, oczarowały mnie. Nie były oderwane od rzeczywistości. Postacie były z krwi i z kości, słowa, które wypowiadały, nie były sztuczne. autorka nie pisała ich na siłę. Akcja co prawda toczy się dość leniwie, ale nie można się przy niej nudzić. Tak samo, jak nie można do Medalionu szczęścia podejść zupełnie bez emocji. Ta książka bawi, wzrusza i zmusza do przemyśleń. Będę tęskniła za Ulą. Pewnie kiedyś znów będę chciała się z nią spotkać. Jestem bardzo ciekawa tego, czy Danuta Pytlak napisze kolejną książkę. Jeśli tak, sięgnę po tę pozycję w ciemno. A Wy, jeśli jeszcze nie znacie twórczości tej autorki, postarajcie się to zmienić. To jedna z lepszych polskich pisarek.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzieje Tristana i Izoldy

Książka trudna do czytania przez bardzo podniosły ton wypowiedzi bohaterów, nienaturalne określenia oraz archizmy. Ogólnie cała opowieść jest troszkę...

zgłoś błąd zgłoś błąd