Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ślepe stado

Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
7,63 (199 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
30
8
76
7
34
6
18
5
13
4
2
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sheep Look Up
data wydania
ISBN
9788374806336
liczba stron
464
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

Ta powieść, od lat uznawana za klasyczną, jest dramatycznym i proroczym spojrzeniem na przyszłe skutki niszczenia ziemskiego środowiska. W tym koszmarnym świecie powietrze zatrute jest tak bardzo, że powszechnie używa się masek filtracyjnych. Rośnie śmiertelność noworodków i wygląda na to, że każdy człowiek na coś choruje. Woda jest zatruta, a tę z kranu pije tylko biedota. Władza praktycznie...

Ta powieść, od lat uznawana za klasyczną, jest dramatycznym i proroczym spojrzeniem na przyszłe skutki niszczenia ziemskiego środowiska. W tym koszmarnym świecie powietrze zatrute jest tak bardzo, że powszechnie używa się masek filtracyjnych. Rośnie śmiertelność noworodków i wygląda na to, że każdy człowiek na coś choruje. Woda jest zatruta, a tę z kranu pije tylko biedota. Władza praktycznie nie funkcjonuje, a korporacje dorabiają się na filtrach do wody, maskach i organicznej żywności.
Działacz ekologiczny, Austin Train, musi się ukrywać. Trainiści - ruch ekologiczny, czasami posuwający się do terroryzmu - chcą, by im przewodził. Władze chcą go aresztować, a najchętniej stracić. Media chcą mieć igrzyska. Wszyscy coś dla niego planują, Train jednak ma swój własny plan.

"Najlepsza powieść Brunnera, jaką dotąd czytałem. (…) Wspaniale rozplanowana i dramatyczna. Prawdziwe dzieło sztuki!". - James Blish

"Moim zdaniem, a argumentów mam wiele, jest to bezsprzecznie najlepsza powieść science fiction wszech czasów". - John Grant, współwydawca "The Encyclopedia of Fantasy"

 

źródło opisu: mag.com.pl

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 354
FomaLermont | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane

http://superbook.blog.pl/2016/03/19/208-john-brunner-slepe-stado/

Wizje teraźniejszości w drugiej połowie XX wieku nieco różnią się od obecnego stanu rzeczy. Wystarczy przypomnieć sobie deskolotkę i już człowiekowi smutno na duchu. Brunner który w latach 70 kreślił obraz skażonego, schorowanego świata w którym brud i choroby były codziennością, a śmierć z ich powodu niczym nadzwyczajnym nieco rozminął się z prawdą. Ale rodzi się tu pytanie- czy rozminął się z nią całkowicie, czy pomylił o kilka dekad ?

Świat trawi zagłada. Nie jest to żadne z wizji jego końca. Po ulicach nie chodzą zombie, choć niektórzy ludzie są niewiele bardziej żywotni. Niepotrzebna jest radiacja i zmutowane bestie. Wystarczą mutujące bakcyle które pod wpływem specyfików mających je zwalczyć tylko się na nie uodporniły. Wszystkim trzęsą wielkie korporacje. W tym trust Jacoba Bamberley’ a. Miliardera i przemysłowca który od czasu do czasu stara się być dobroczyńcą.

Sen z powiek spędzają trainiści. Ludzie którym stanowczo nie podoba się obedny, toksyczny świat i nie zamierzają czekać z założonymi rękami, aż ten utonie w odpadkach i epidemiach. Początek ruchowi dał Austin Train. Myśliciel, ideowiec, a przede wszystkim ktoś kto mówi prawdę. Bardzo niewygodną dla establishmentu. Prawdę o środowisku tak skrajnie wykończonym, iż ludzkość ma spore szansę dołączyć do dinozaurów. Jak łatwo się więc domyślić- jest typem dość niewygodny.

Na powoli upadający świat spadają co rusz nowe nieszczęścia. Koncern Bamberley’a wysyła do jednego z krajów trzeciego świata pomoc w postaci żywności. Która nie jest do końca tym na co liczyli wygłodzeni ludzie. Nutripon, bo tak zwie się ów „specjał”, doprowadza ludzi do szaleństwa i powoduje tym samym rzeź. Podejrzenia spadają jednak nie tylko na koncern, ale na całe USA. Na dodatek w kraju Wuja Sama dzieje się coraz źle. Na tyle, iż nieszczęsny Nutripon być może będzie racjonowany Amerykanom. Epidemia spowodowała bowiem, że spora część ludności była niedyspozycyjna i gospodarka nie wyrobiła na zakręcie. A prezydent- idiota potrafiący mówić tylko pocieszającymi frazesami ani myśli o reformach ekologicznych. Swoją drogą pisarz poświęca dość mało miejsca prezydentowi Prexy’ emu. Postaci ciekawej w swej głupocie i zagadkowo łączącej w sobie patetyczny populizm prawicy i liberalny debilizm lewicy. Amalgamat najgorszych cech obu stron politycznej sceny.

Ludzie liczą na cud. Na powrót Traina, który oficjalnie nie żyje. Na promyk nadziei zwiastujący lepsze, czystsze i bezpieczniejsze jutro. Bowiem trup ściele się gęsto i niespodziewanie. Śmierć w tym świecie to nie heroiczny zgon, a nagłe kopnięcie w kalendarza. Śmierć nie jest tu ponurą postacią z kosą, a nijakim chłopkiem który wali przypadkowo napotkanych ludzi ordynarnych obuchem przez środek czaszki. W sposób groteskowo głupi. Wręcz codzienny i przypadkowy.

Podsumowanie: Pozornie wizja Brunnera może wydaje się być nieaktualna. Mamy już połowę drugiej dekady XIX wieku, a środowisko nie jest nawet w jednej czwartej tak zniszczone jak w „Ślepym Stadzie”.Myślę, iż autor nie miał na myśli dosłownego zobrazowania przyszłości ( książka miała swą premierę w roku 1972 ), ale ostrzeżenie. Czas jednak pokaże czy proroctwo to nie okaże się prawda za kilka dekad lub stuleci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypomnij mi kim jestem

Jestem zachwycona tą książką. Nie od początku zafascynowały mnie losy Eileen, która wzorowo wręcz opiekuje się rodzicami i jednocześnie dba o własny r...

zgłoś błąd zgłoś błąd