The Skull Throne

Cykl: Cykl Demoniczny (tom 4.1)
Wydawnictwo: Del Rey
7,3 (10 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
2
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
angielski
dodał
Juanhijuan

Czwarta część przygód "Malowanego Człowieka" biorąc pod uwagę wydawnictwo amerykańskie. W Polsce książka zostanie rozbita na dwie księgi.

 

źródło okładki: http://www.petervbrett.com/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4725)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3239
Beata | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 stycznia 2017

Fantastyczna! Genialna! Niesamowita! Wciągająca!
Ale się dzieje w universum stworzonym przez P.V. Bretta. Intrygi, wielki świat, wielka polityka i książęta - oj, nie ufałabym temu za grosz. Z drugiej strony demony umysłu i walka z nimi. Połknęłam i żałuję, że zaraz skończy mi się Cykl Demoniczny... Dlaczego tak się spieszyłam z czytaniem zamiast delektować się każdą sceną, o ja głupia...!!!

książek: 1540
deana | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 24 sierpnia 2015

Czasem mam takie wrażenie, że popularność ,,Gry o Tron" i George R.R. Martin zepsuły fantastykę. Dlaczego? Już wyjaśniam. Najlepszym przykładem jest najnowszy - czwart już tom Cyklu Demonicznego. Akcja serii rozgrywa się w świecie wzorowanym na pograniczu krajów arabskich i Europy. Świat ten posiada straszliwe przekleństwo - każdej nocy nawiedzany jest przez stada żądnych krwi demonów. Ludzkość jest bezradna aż do momentu kiedy pojawiają się oni - Naznaczony i Demon Pustyni, obaj okrzyknięci zostają przez swoje ludy Wybawicielami. Obaj mają za cel zjednoczyć ludzi i poprowadzić do walki. Jest tylko jeden szkopuł - przepowiednia mówi, że Wybawiciel może być tylko jeden. Poprzedni tom zostawił nas w momencie gdy dochodzi do pojedynku między mężczyznami, razem spadają w przepaść i nie wiemy, kto został zwycięscą. Spokojnie, nie zamierzam Wam mówić co się stało.

Zamierzam teraz ponarzekać. Zakończenie poprzedniego tomu było bombą, zdaję sobie sprawę, że po czymś takim trzeba...

książek: 1351
Villiana | 2015-09-01
Przeczytana: 01 września 2015

Bardzo oczekiwana przeze mnie kontynuacja cyklu, który pomimo iż miałam z nim lepsze i gorsze chwile, bardzo lubię i z chęcią wciągam się w świat demonów. I na jaja Everama, podobało mi się :)

Początek był dla mnie dość ciężki, po zaginięciu Jardira, kiedy jeszcze sprawa nawet nie ostygła, jego synowie rozpoczynają przepychankę o miejsce na tronie z czaszek. Dodatkowo poznajemy historię kolejnego bohatera, tym razem jest to Ashia, żona Asome, syna Jardira. Było to fajne, ale generalnie nie specjalnie mnie interesowało, podobnie jak wszelkie wątki dotyczące Abbana i jego synów. Dla mnie były to tylko zapychacze w oczekiwaniu na to, co naprawdę ważne.

Ale później pojawia się to, na co czekałam, nadchodzi kolejny Nów, pojawiają się książęta otchłani, jest sporo interakcji pomiędzy bohaterami, Krasjanie i ludzie z Zielonych Krain muszą w końcu znaleźć jakąś nić porozumienia i zacząć wspólnie działać przeciwko demonom, czego jeden z synów Jardira i jego poczynania z całą pewnością...

książek: 1030
Melanie | 2017-03-03
Przeczytana: 03 marca 2017

Dalej, dalej, dalej, dalej, dalej i dalej? I nareszcie! A nie, bo jeszcze dalej...

Co mogłabym powiedzieć o kolejnym i jakże obszernym tomie, który jak od samego początku tej serii, jest zawsze dzielony na pół, tylko dla korzyści finansowych? A mogłabym co nieco o nim powiedzieć.
Powoli zaczynam dostrzegać zmianę w autorze. Kiedyś pełna akcji historia, która wciągała, napawała adrenaliną coraz większą przy każdym kolejnym rozdziale, tym samym sprawując, że przy zakończeniu nie mogłam doczekać się wydania, kolejnej - mając przy tym nadzieję, obszernej - książce, nagle... podupadła.
Ale nie podupadła w sposób, iż brakuje akcji czy nowych - dość ważnych - informacji, o przygodach Arlena okrzykniętego Wybawicielem, Lesshy zielarki, która spodziewa się potomka, Demona Pustyni oraz lubianego przeze mnie Rojera skrzypka, który swoją muzyką ogłupia demony, czy nawet nowych bohaterów.
Nic z tych rzeczy.
Jeśli ktoś czytał kiedykolwiek serię "Miecz Prawdy", na pewno mnie zrozumie....

książek: 2018
Akasha89 | 2016-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2016

"Tron z czaszek" na szczęście trzyma poziom "Malowanego człowieka" i "Pustynnej włóczni", a nie "Wojny w blasku dnia", która jest najsłabszym tomem tego cyklu.

Arlen i Jardir znikają, dowiadujemy się co prawda co się z nimi dzieje, ale nie są oni w tej części aż tak ważni. Jest tu więcej intryg politycznych, które są dosyć wciągające - najstarsi synowie Jardira zaczynają walkę o władzę nad Krasjanami, Inevera próbuje utrzymać swoją władzę i wpływy, Abban próbuje ugrać dla siebie jak najwięcej i przeżyć. Polityka nie ominęła też Zakątka - Leesha próbuje utrzymać swoje wpływy przy pomocy związku z księciem Thamosem, Opiekun Hayes próbuje forsować politykę swojego zakonu itd.

Niestety nie dowiem się, póki co, co działo się dalej, ponieważ moja biblioteka nie ma księgi drugiej "Tronu z czaszek", a szkoda... Bo podejrzewam, że w księdze drugiej dzieje się jeszcze więcej.

Polecam, choć nadal pod nosem klnę plugawie na Fabrykę Słów i dzielenie przez nią tomów na pół dla...

książek: 1086
Sargento_Garcia | 2018-10-11
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 11 października 2018

Wszystkiego się spodziewałem, ale takiego rozwoju akcji!

książek: 487
esa | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zgadzam się z przedmówcami-słabsza. Tak sobie myślę, że może i dobrze bo na tym etapie tej całej historii jest już tyle tych bohaterów i tyle spraw do pospinania, że taka spokojniejsza część też jest potrzebna na uporządkowanie tego wszystkiego. Bardzo jestem ciekawa co będzie dalej ponieważ nauczona już stylu tego autora, wiem, że wszystko się może zdarzyć.

książek: 294
Finkla | 2015-10-31
Przeczytana: 25 października 2015

W Krasji i Thesie bez zmian — nadal wszyscy tłuką się ze wszystkimi, a w nielicznych wolnych chwilach snują intrygi lub flirtują.
Miałam dość długą przerwę między poprzedzającą "Wojną w blasku dnia" a obecną lekturą, więc początkowo mocno mi się myliło, kto jest kim. Dopiero pod koniec zorientowałam się, że na ostatnich stronach znajduje się słowniczek, w którym wyjaśniono mnóstwo terminów. Gapa ja.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta saga ciągnie się zbyt długo. Brett musi coraz bardziej kombinować, żeby uraczyć czytelnika czymś nowym, więc wymyśla nowe magiczne efekty walki z demonami. Przez to ludzie robią się hiperwypasieni i powolutku zaczynam się zastanawiać, jak to się stało, że jakiekolwiek pomioty piekielne jeszcze żyją...
Ale czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.
Więcej szczegółów tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2015/10/tron-z-czaszek-1-nadal-wszyscy-wojuja.html

książek: 187
Arcasto | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Poprzednia część skończyła się w takim momencie, że za najnowsze dzieło Bretta wziąłem się już w dniu premiery i niestety muszę napisać, iż póki co jestem odrobinę rozczarowany. Przed premierą postanowiłem sobie odświeżyć serię - przeczytanie "Malowanego Człowieka", "Pustynnej Włóczni" oraz "Wojny w Blasku Dnia" zajęło mi dwa tygodnie, dokładnie tyle samo czasu, co dobrnięcie do połowy "The Skull Throne" (czyli do punktu, gdzie pewnie zakończy się pierwszy tom polskiego wydania), co już samo w sobie nie jest najlepszą reklamą. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zapewne zepchnięcie przez autora wątku Arlena, Jardira oraz Renny na drugi plan, a skupienie się bardziej na reszcie postaci, co w mojej ocenie było strzałem w stopę, szczególnie biorąc pod uwagę, iż najczęściej pojawiającą się postacią jest Leesha, która z każdą częścią staje się bardziej irytująca. Pozostaje mieć nadzieję, iż Brett zostawił, to co najlepsze na drugą połowę książki.

książek: 449
studencka | 2018-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2018

Chyba znowu zaczynam mieć przesyt, z tą częścią było coś nie tak. Dużo mało znaczących opowieści których główną zaletą wydaje się być pompowanie objętości tomu, wszystko trochę naciągane i niespójne, brak zupełny błysku geniuszu charakteryzującego dotychczasowe prowadzenie fabuły. Wygląda na to, że ktoś tu zaczyna zjadać własny ogon, stając się ofiarą sukcesu który go spotkał, odcinając kupony? (mimo wszystko, pewnie bezsensu, zamierzam brnąć dalej, choć coś mi mówi, że lepiej już było:P)

zobacz kolejne z 4715 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd