Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Reputacja

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 7)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (905 ocen i 110 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
71
8
227
7
329
6
171
5
43
4
11
3
6
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640836
liczba stron
400
język
polski
dodał
dasio72

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Smak dawnych tajemnic. Mistrz opowiadań w najlepszej formie. Świetna reputacja tekstów Andrzeja Pilipiuka zawsze wyprzedza kolejne zbiory. Żyje własnym życiem, tworzy legendę i przysparza rzesze wiernych czytelników. Każde opowiadanie jest okruchem życia wyciągniętym z czeluści...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Smak dawnych tajemnic.

Mistrz opowiadań w najlepszej formie.

Świetna reputacja tekstów Andrzeja Pilipiuka zawsze wyprzedza kolejne zbiory. Żyje własnym życiem, tworzy legendę i przysparza rzesze wiernych czytelników.

Każde opowiadanie jest okruchem życia wyciągniętym z czeluści przeszłości.

Doktor Skórzewski na sentymentalnej wyprawie do Bergen, która nieoczekiwanie zmienia się w najtrudniejszą walkę w życiu.

Robert Storm na tropie cyrku zagubionego w zawierusze kampanii wrześniowej i cygańskiego kociołka, który zawsze nakarmi głodnych.

Ponadto stare ikony, przerażający mieszkaniec szklanej kuli i szachownica z dawnych wieków, której tajemnica doprowadzi do nieoczekiwanego spotkania.

Taki zbiorek to prawdziwie łakomy kąsek dla badaczy niesamowitości.

Kto tego jeszcze nie próbował, może zacząć już teraz.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 240
Derbeth | 2016-07-28
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 27 lipca 2016

Jestem rozczarowany. W poprzednich zbiorach opowiadań Pilipiuka zawsze była chociaż jedna perełka, coś naprawdę zaskakującego i zapadającego w pamięć. Tutaj nie zaskoczyło mnie w zasadzie nic. Owszem, w kilku miejscach widać odwalony kawał dobrej roboty w pomysłach na wątki, nie ma dłużyzn i czyta się nieźle, ale to za mało. Humor w zasadzie przestał mnie śmieszyć. Brak świeżości widać w doborze opowiadań: wcześniej były bardzo różnorodne, z różnych miejsc i czasów, też z historią alternatywną, teraz są na jedno kopyto: albo Skórzewski, albo Storm. Dodatkowo opowiadania z tym drugim są irytujące.

Mam wrażenie, że Pilipiuk wręcz nie załapał, co powodowało, że Storm był ciekawą postacią, i wszystko to zgubił. Miał bohatera-dziwaka o nietypowych poglądach i wielu talentach, który w konfrontacji ze swoją dziewczyną Martą okazywał się z drugiej strony trochę nieżyciowy, trochę gamoniowaty i komiczny, ale cały czas sympatyczny. Teraz Storm jest jeszcze bardziej zdziwaczały, ale już nie spotykają go za to żadne konsekwencje, w zasadzie też prawie żadna krytyka. Narracja w tych opowiadaniach jest pierwszoosobowa, rozumiem, że nie można zakładać, że narrator przekazuje przemyślenia autora, ale przy obecnej konstrukcji fabuły – bohater jest jaki jest i wychodzi mu to na dobre – coraz mocniej mam wrażenie, że spojrzenie ma świat Storma jest też spojrzeniem Pilipiuka. A są tam niezłe kwiatki – można poczytać wywody o „terenie zaanektowanym przez rasę żółtą” i rozważania, czy to aby nie początek „przyszłej kolonizacji” (strona 97). Jest o genetycznych przyczynach, dla których potrzeba 3 pokoleń, żeby niektórzy mogli docenić sztukę. Jest nachalny wręcz dydaktyzm w wyliczaniu krzywd, jakich Polacy doznali od Niemców w II wojnie światowej – nie potrzebuję, żeby ktoś mi wbijał to tak prostacko do głowy. Jak to u Pilipiuka, wychwalanie caratu i nienawiść do komunistów, ale mam wrażenie, że w tej części już zupełnie mało subtelnie. Jest zachwalanie starych dobrych sposobów na wszystko, bez używania sztucznych wyrobów – aż spodziewałem się walki z GMO i szczepionkami, na szczęście tak daleko sprawy nie zaszły. Jako pozytyw, opowiadania mają cały czas wartość edukacyjną – sprawdzając niektóre rzeczy w encyklopedii można dowiedzieć się ciekawych rzeczy z przeszłości.

Jeśli są cykle, które starzeją się i dorastają z czytelnikiem, to ten do nich nie należy. Nie widzę, żebym był grupą docelową tej książki, Pilipiuk najwidoczniej celuje w młodzież gimnazjalną, najlepiej w koszulkach „żołnierzy wyklętych”. Ulubione opowiadanie w „Reputacji”? Nie mam, żadne specjalnie się nie wybija. Może tytułowe z doktorem Skórzewskim, bo nie ma w nim wszystkich tych propagandowo-dydaktycznych smrodków z opowiadań ze Stormem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli

Przeczytałam tylko historię o gołębiach. Nie dla przyrodników po studiach biologicznych. Nie dowiedzą się z niej niczego nowego. W książce jest za duż...

zgłoś błąd zgłoś błąd