Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pachnidło. Historia pewnego mordercy

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,97 (18321 ocen i 1285 opinii) Zobacz oceny
10
1 140
9
2 392
8
3 197
7
5 426
6
2 975
5
1 844
4
468
3
620
2
104
1
155
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Parfum: die Geschichte eines Mörders
data wydania
ISBN
9788324702589
liczba stron
252
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć...

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię... Słynna powieść z sensacyjną akcją na tle sugestywnej panoramy obyczajowej Paryża, pełna niezwykłych zdarzeń i postaci, utrzymywała się przez trzy lata na listach bestsellerów!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 152
Martyna Rogozik | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2015

Historia, która zawładnęła mną tym razem jest niezwykła a język z łatwością porywa i zabiera na rozległe pola zapomnienia i abstrakcji, zamykając mnie na doznania świata zewnętrznego, absorbując w sposób niezwykle zachłanny, nie pozwalając na chwilę ustanku.

„Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno, i mogą zamykać uszy na melodie albo słowa. Ale nie mogą uciec od zapachu. Zapach bowiem jest bratem oddechu. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć. I zapach idzie prosto do serc, i tam w sposób kategoryczny rozstrzyga o skłonności lub pogardzie, odrazie lub ochocie, miłości lub nienawiści. Kto ma władzeę nam zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi.”

Osiemnastowieczny Paryż to miejsce najprzeróżniejszych zapachów. Mieszanka kwiecistych pachnideł prosto od najlepszych projektantów i niewyobrażalnego smrodu “przegniłego drewna, odchodów szczurów, skisłej kapusty, baraniego łoju, zastarzałego kurzu i zawilgłych pościeli i prześcieradeł”. Każdy człowiek swoją wonią, niepowtarzalnym zapachem dodaje do niego odrobinę własnej osobowości, która łączy się z tysiącami innych zamieniając w niepowtarzalny bukiet zapachów, tak niewychwycalny dla naszych nosów. W tym ludzkim zbiorowisku zapachów, w odrażających warunkach, ubliżających samej postawie człowieczeństwa, pojawia się nowa istota. Mała, różowiutka, rozpłakana, przestraszona światem, który właśnie poznała. Przynosi ze sobą jedyną w swoim rodzaju osobowość, zostaje przyjęta do tej grupy szarych, zlewających się w jedną całość osobników- do ludzkości. Jest w niej jednak coś innego, przerażającego, coś odpychającego, diabelskiego, nie jest to jedno z pięknych, małych ludzkich stworzonek, do których chce się gruchać przez cały czas, to dziecko ma jakąś siłę zamkniętą w małych oczkach, nosku i ustach, ma siłę, przewagę- nie ma zapachu.

“Drobne chrapki i dwie malutkie dziurki w środku twarzyczki dziecka rodymały się jak rozkwitający pąk. Albo raczej jak ssawki owych mięsożernych roślin, które hodowano w królewskim ogrodzie botanicznym. I podobnie jak owe rośliny, nozdrza maleństwa zdawały się wsysać to, co znajdowało się wokół. Terrier odnosił wrażenie, że dzieciak widział go nozdrzami, że patrzy nań ostro i badawczo, wnikliwiej niż można to czynić oczyma, jak gdyby chłonął coś, co on, Terrier, z siebie wydziela i czego nie może powstrzymać ani ukryć... Bezwonne dziecko obwąchiwało go bezwstydnie, ot co! Zwęszyło go!”

Chłopiec, pozostawiony bez opieki, bez miłości, czułości, dorastał w świecie zapachów. Każdego dnia odkrywał coś, czego nie czuł nigdy wcześniej, węszył dokładnie a w swojej głowie układał całe stosy, spiżarnie tych zapachów. Selekcjonował je, wybierał zachłannie, konserwował w pamięci, by powracać do ich ulotnego czaru w każdej chwili, by łączyć, dobierać, doprawiać, wymyślać zupełnie nowe wonie, dawać im nowe życie. Żył w swoim olfaktorycznym świecie, w którym niepotrzebne były mu nawet słowa, ludzie, jedzenie, były mu obojętne. W drodze ku dorosłości nie mógł wybrać innego celu niż zostanie perfekcyjnym perfumiarzem, królem swego fachu. Fascynująca podróż do marzeń, do własnego spełnienia, do znalezienia piękna, czystego piękna obfituje w wyrzeczenia, kłamstwa, matactwa, manipulacje i ciągłe poszukiwania. Paryż zamienia się na małą wioskę, wioska na kilka lat spędzonych w jaskini, długą, wyczerpującą fizycznie podróż, naukowe badania, powroty, rozstania. I jedyną ważną wartością, która wciąż króluje Grenouille'owi, jedyną miłością, pragnieniem zdobywanym z zachłannością maniaka jest z a p a c h.

“Zaiste, Grenouille, samotny kleszcz Grenouille, potwór Grenouille, nieludzki Grenouille, który nigdy przedtem nie żywił miłości ani nie umiał jej wzbudzić, stał owego marcowego dnia przy murach miasta Grasse i kochał, i był do głębi uszczęśliwiony tą miłością.
Nie była to co prawda miłość do człowieka, nie kochał dziewczyny z domu za murem. Kochał zapach. Jedynie zapach i nic poza nim, a zapach jedynie jako przyszły własny zapach.”

Jego obsesja, miłość prowadzi go do zbrodni. Zbrodni w imię miłości, możemy powiedzieć, doskonałej, zaplanowanej, przemyślanej, z skrupulatnie wybraną i obserwowaną ofiarą, znaną mu na wylot.


Chcę jednak w tym momencie powiedzieć, że jestem bardzo rozgoryczona tym, jak owa książka została opisana na samej okładce polskiego wydania. Historia pewnego mordercy, jak dumnie głosi wydawca. Ten napis skutkuje rozczarowaniem, ogromnym zmarnowaniem potencjału Pachnidła. Czytelnik poszukujący dobrego kryminału, zabójstw, śledztwa, bezecnych treści i okrutnych morderstw będzie rozczarowany; czytelnik szukający pięknych, głębokich treści przejdzie obojętnie, nie zwracając uwagi na historię morderstwa, jakich przecież wiele.
Dla mnie jednak to nie opowieść o mordercy- to historia człowieka zgubionego przez własną pasję, obsesję, żądzę. Człowieka zagubionego w ludzkim świecie, perfidnego a zarazem naiwnego, poszukującego czystego piękna. Dążącego do zdobycia swoich największych, zakotwiczonych w sercu, myślach, zmysłach pragnień, poszukującego, jak przecież każdy z nas, swojego szczęścia. A do euforii doprowadza go tylko woń, woń nie byle jaka. Zapach ludzki doprowadza go do obłędu, podnieca i prowadzi do spełnienia. Jako jeden jedyny na świcie, ze wszystkich “najbardziej genialnych i najbardziej odrażających” postaci zdaje sobie sprawę ze stwórczej siły zapachu z jego mocy, czaru, oddziaływania na ludzi, na świat, na uczucia, pragnienia. Wie, jak zapachem kontrolować, manipulować, łudzić i kręcić. I wie jak go zatrzymać, jak uchwycić jego ulotną magię i czar.

To niezwykła historia, nakreślona pięknym, barwnym, wręcz pachnącym, językiem.Opowieść człowieka zagubionego we własnym ciele, zmysłach i pragnieniach. To historia hipnotyzująca, zabierająca w trans, wonny trans przenoszący do osiemnastowiecznego Paryża, do małych kamienic, zakładów perfumeryjnych, pustyń i jaskiń, zabierający nas do wnętrza, do umysłu szaleńca ogarniętego pragnieniem zdobywania.

“Zamykał oczy. Ciemne wierzeje jego wnętrzności otwierały się i Grenouille wchodził do środka. Rozpoczynało się kolejne przedstawienia Grenouille'owego teatru wewnętrznego.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd