Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pachnidło. Historia pewnego mordercy

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,97 (18377 ocen i 1288 opinii) Zobacz oceny
10
1 145
9
2 394
8
3 208
7
5 446
6
2 989
5
1 847
4
468
3
621
2
104
1
155
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Parfum: die Geschichte eines Mörders
data wydania
ISBN
9788324702589
liczba stron
252
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć...

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię... Słynna powieść z sensacyjną akcją na tle sugestywnej panoramy obyczajowej Paryża, pełna niezwykłych zdarzeń i postaci, utrzymywała się przez trzy lata na listach bestsellerów!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2010-06-25
Na półkach: Przeczytane

Na początku przyznaję, że „Pachnidło” Patricka Süskinda jest rzeczywiście bardzo dobrym czytadłem. I to, żeby wszyscy mnie dobrze zrozumieli, czytadłem nie w rozumieniu kiepskiego romansidła typu harlekin, lecz czytadłem w sensie pozytywnym, książką, którą od początku do końca czyta się z przyjemnością, która jednocześnie jest napisana dobrym, literackim językiem zdradzającym talent autora. Lecz, w odróżnieniu od autorów większości powstałych do tej pory recenzji i opinii na temat tej książki, „Pachnidło” nie przykuło mnie do swych stronic ani sugestywną panoramą obyczajową życia w XVIII-wiecznym Paryżu, ani też swą, przez wielu określaną jako sensacyjną, akcją. Tym, co mnie przyciągało i budziło we mnie chęć do dalszego zagłębiania się w lekturę „Pachnidła”, była postać głównego bohatera.



Jan Baptysta Grenouille od pierwszych stron książki stał się dla mnie, i w dalszym ciągu stanowi dla mnie wielką zagadkę.



Już na samym początku autor sugeruje potencjalnemu czytelnikowi w sposób jednoznaczny, iż jego bohater zalicza się do tzw. czarnych charakterów, pisząc o nim: „W osiemnastym stuleciu żył we Francji człowiek, którego spośród jakże licznych w tej epoce genialnych i odrażających postaci zaliczyć wypada do najbardziej genialnych i najbardziej odrażających”*, a w dalszej treści książki, aby jeszcze bardziej zaznaczyć czarną naturę Grenouille’a, przypisuje jego osobie takie określenia, jak niegodziwiec, kleszcz, potwór. W ten sposób Süskind stawia jakby kropkę nad i, by ostatecznie zasugerować czytelnikowi, że ten nie ma czuć nic pozytywnego w stosunku do postaci Grenouille’a, wręcz przeciwne, czytelnik powinien uświadomić sobie, że ma do czynienia najprawdziwszym ucieleśnieniem zła, wobec którego wszelkie przejawy pozytywnych reakcji nie są na miejscu.



Pomimo tego, a może nawet na przekór temu, mój osąd Grenouille’a nie jest tak jednoznaczny, jak by tego życzył sobie autor.



Grenouille, z jednej strony odrażający, a w kulminacyjnym momencie akcji wręcz przerażający, z drugiej strony jest intrygujący i pociągający. Według mnie Grenouille jest jak jego pachnidło, a w pachnidle tym można „wyczuć” dwa dominujące pierwiastki. Spod ciężkiej warstwy odurzających okropności, wynikających z metody zdobywania odpowiednich składników tego właśnie pachnidła, wynurza się nikła, ale jakże też intensywna woń subtelnej niewinności.



Takie również są moje odczucia w stosunku do Grenouille’a.



Gdy Grenouille zaczynał mnie już przerażać i czułam pierwsze oznaki obrzydzenia jego postacią, w tym samym czasie zastanawiałam się, czy jedyną rzeczą, jakiej pragnie, i dla której Grenouille jest skłonny do popełnienia najobrzydliwszych zbrodni, nie jest przypadkiem zwykła akceptacja.



Jan Baptysta Grenouille, pomimo tego, co o nim sądzili inni, był człowiekiem, a każdy człowiek, każdy z nas pragnie i potrzebuje akceptacji. I on stworzył swoje pachnidło, by przez nie ludzie go zaakceptowali.



I stało się tak, jak chciał. Został zaakceptowany przez ludzi w jak najbardziej nieludzkim i zwierzęcym odruchu. Paradoks, jeszcze jeden, bo pierwszym było obdarzenie przez autora głównego bohatera niepospolicie wrażliwym zmysłem powonienia w XVIII-wiecznym Paryżu, światowym centrum mody, elegancji i… smrodu.





---

* Patrick Süskind: „Pachnidło”, tłum. Małgorzata Łukaszewicz, Świat Książki 2005, str.5

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypomnij mi kim jestem

Jestem zachwycona tą książką. Nie od początku zafascynowały mnie losy Eileen, która wzorowo wręcz opiekuje się rodzicami i jednocześnie dba o własny r...

zgłoś błąd zgłoś błąd