Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Restart

Tłumaczenie: Maria Gębicka-Frąc
Cykl: Restart (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
6,44 (317 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
16
8
41
7
83
6
76
5
50
4
17
3
10
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reboot
data wydania
ISBN
9788374805629
liczba stron
304
język
polski
dodała
raven

Przed pięciu laty Wren Connolly została postrzelona trzykrotnie w klatkę piersiową. Po 178 minutach powróciła. Jako restart - silniejsza, szybsza, posiadająca możliwość samoleczenia i niemal pozbawiona emocji. Im dłużej Restart pozostaje martwy, tym mniej z człowieka w nim zostaje po powrocie. Wren 178 jest najbardziej martwym Restartem w Republice Teksasu. Ma siedemnaście lat i służy jako...

Przed pięciu laty Wren Connolly została postrzelona trzykrotnie w klatkę piersiową. Po 178 minutach powróciła. Jako restart - silniejsza, szybsza, posiadająca możliwość samoleczenia i niemal pozbawiona emocji. Im dłużej Restart pozostaje martwy, tym mniej z człowieka w nim zostaje po powrocie. Wren 178 jest najbardziej martwym Restartem w Republice Teksasu. Ma siedemnaście lat i służy jako żołnierz Korporacji Odnowy i Rozwoju Populacji.
Ulubioną stroną pracy Wren jest trenowanie nowych restartów, ale jej ostatni nowicjusz okazuje się najgorszym, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia. Callum Reyes 22 jest praktycznie człowiekiem. Ma za słaby refleks, zadaje dużo pytań, a uśmiech stale obecny na twarzy chłopaka doprowadza Wren do szaleństwa. Jednak jest w nim coś, czego nie powinna zignorować. Kiedy Callum odmawia wykonania rozkazu, Wren dostaje ostatnią szansę na utrzymanie go w ryzach – inaczej będzie musiała go zlikwidować...

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka/204

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/204

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: listopad 2015

Główną bohaterką jest super-dziewczyna. Nie jest już człowiekiem, ponieważ była martwa przez sto siedemdziesiąt osiem minut. Jest maszyną do zabijania, wypraną z uczuć, nie znającą bólu, strachu, miłości. Nie rozumie ludzi, ponieważ ludzie posiadają emocje, a ona nie pamięta swojego ludzkiego życia. Wie tylko tyle, że ludzie nienawidzą restartów, boją się ich umiejętności i nie chcą im pomagać. Wszyscy patrzą na nią ze strachem, czują od niej śmierć, widzą w niej potwora i zwierzę. Bez uczuć, bez wolnej woli. Słucha rozkazów, trzyma się tylko ze świetnie wyszkolonymi restartami. Przez pięć lat swojego nowego istnienia zdążyła wyrobić sobie markę, nazwisko. Krążą o niej legendy, ludzie drżą na sam jej widok, inni restarci ją szanują.

A później pojawia się gostek, który nie żył tylko dwadzieścia dwie minuty, co sprawia, że właściwie nadal jest człowiekiem. Potyka się o własne nogi, uśmiecha w nieodpowiednich sytuacjach i jest rozlazły jak rozgotowany makaron. Oczywiście główna bohaterka (nie posiadająca ludzkich uczuć, przypominam!) jest nim zauroczona, zaskoczona, zbita z pantałyku (chociaż nadal nie jest człowiekiem, ale twardym restartem bez serca, przypominam!). Waha się, czy facet może się dosiąść do niej w stołówce (SERIO) i jest to kwestia tak istotna, że zajmuje kilka akapitów. Wren odwzajemnia uśmiech Calluma, rumieniąc się przy tym (nadal jest trupem i maszyną do zabijania), wstydzi się zdejmowania koszulki (ponieważ nie lubi swoich blizn i uważa je za coś okropnego, chociaż poza tym narracja niejednokrotnie przypomina, że Wren ma zdanie wszystkich gdzieś i jest super-twarda; poza tym wszyscy restarci mają blizny, ale co tam), a w końcu zakochuje się w ciapciaku (w czasie pierwszego pocałunku) i jest gotowa poświęcić dla niego życie (przypominam ponownie: jednocześnie wmawia się czytelnikowi, że im dłuższa liczba minut, tym większy badass i trup z restarta). Nie jestem pewna, co tu się odpierdala, ale czytając tę powieść miałam ochotę rzucić ją w stronę ściany, najlepiej w otwór znany bliżej jako "okno". Jestem zażenowana fabułą, chociaż sam styl pisania jest niczego sobie. Zdania są logiczne, błędów językowych czy stylistycznych nie zauważyłam. Z logiką gorzej. Pomysł na tę książkę jest tak banalny, że aż mi przykro. Mogłabym to w sumie wybaczyć, bo lubię wariacje na temat klasycznych wątków, ale w tym wypadku trudno mówić o jakimkolwiek zwrocie akcji, który trzymałby w napięciu lub chociaż na chwilę zainteresował czytelnika. Bili się, uciekali, gonili, bili się. Na końcu wydarzyła się rzecz przewidywalna od momentu, kiedy tylko o tym wspomniano. Główni bohaterowie nie przeżyli żadnych wielkich przemian - to znaczy, narracja próbuje wspomnieć, że tak się stało, ale jest to tak papierowe i mało przekonujące, że mam ochotę nagrać swoje ziewnięcie i wrzucić je tutaj w formie ilustracji. Okej, bawimy się tematem zombie, ale, błagam, róbmy to dobrze, a jeśli nie dobrze, to chociaż zabawnie. Humor w tej książce jest tak prosty, że jedyną moją reakcją była zmiana ręki, na której się podpierałam. Nie rozumiem dlaczego mocna kobieta musiała być zmieniona na siłę w słabe ścierwo tylko dlatego, że pojawił się słodki facet, który chciał zmienić jej serduszko. Główni bohaterowie nie są ani trochę zajmujący, zaskakujący czy fascynujący. Boże, naprawdę cieszyłam się, że skończyłam tę książkę, chociaż - jak mówię - zdania są złożone logicznie i pod tym względem można powieść przelecieć wzrokiem bez problemu. Nie mam jednak w sobie ani jednej emocji, nie mam w sobie nawet odrobiny pozytywnego, chociaż uprzejmie wymuszonego elementu zainteresowania. Ta fabuła przeze mnie przesiąknęła i została tylko ładna okładka, która zresztą nijak się ma do wyglądu głównej bohaterki przedstawionego na kartach książki.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/12/restart-amy-tintera.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lekcja Anatomii. Czyli spotkania z chirurgią

Książka mnie nie porwała, niektórzy z autorów opowieści słabo sprawdzili się jako pisarze. Są rozdziały ciekawe, ale od większości wieje nudą. Kolej...

zgłoś błąd zgłoś błąd