Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Narzeczona Schulza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,88 (189 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
46
7
67
6
36
5
7
4
2
3
2
2
1
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308054338
liczba stron
324
język
polski
dodał
Jaga

19 listopada 1942 roku. Na rynku w Drohobyczu zostaje zastrzelony Bruno Schulz. Kilka lat później "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod Klepsydrą" zdobywają status arcydzieł i rozpoczynają wędrówkę do kanonu światowej literatury. Legenda genialnego artysty zaczyna żyć własnym życiem. Pośmiertnym sukcesom Schulza z pewnego oddalenia przygląda się tajemnicza kobieta… To Juna, znana czytelnikom...

19 listopada 1942 roku. Na rynku w Drohobyczu zostaje zastrzelony Bruno Schulz. Kilka lat później "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod Klepsydrą" zdobywają status arcydzieł i rozpoczynają wędrówkę do kanonu światowej literatury. Legenda genialnego artysty zaczyna żyć własnym życiem. Pośmiertnym sukcesom Schulza z pewnego oddalenia przygląda się tajemnicza kobieta… To Juna, znana czytelnikom z dedykacji do Sanatorium pod Klepsydrą.

Agata Tuszyńska w swojej najnowszej książce proponuje niezwykłą literacką opowieść, w której mieszają się dramatyczne wątki miłości i wojny. Pisarkę zainspirowała tym razem postać Juny, Józefiny Szelińskiej, jedynej kobiety, której Bruno Schulz zaproponował małżeństwo.

Miłość, sztuka, wojna i śmierć. Drohobycz, Warszawa, Gdańsk. Zasłyszane opowieści i nieliczne ślady, na podstawie których Agata Tuszyńska opisuje możliwe dzieje związku dwóch wybitnych osobowości.

Dlaczego Schulz nigdy się nie ożenił? Dlaczego to on podpisał się pod polskim tłumaczeniem Procesu Kafki, choć przekładu dokonała Szelińska? Z jakich powodów Juna nie ułożyła sobie życia z innym mężczyzną? Jaki los spotkał "Mesjasza", zaginiony rękopis ostatniej powieści Schulza?

Piękna opowieść o miłości, stracie i sztuce, która po raz kolejny okazała się potężniejsza niż śmierć.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2556
beata | 2015-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Piękne wydanie. Rysunki. Fotografie. Sepia. Będzie powrót do przeszłości. I jest. I to jaki!

Mamy tu do czynienia z rekonstrukcją wielkiej miłości. Nieznanej szerzej Juny (Józefiny Szelińskiej) i, a może bardziej: do, autora „Sklepów cynamonowych”. Tuszyńska tworzy wspaniałą psychologicznie postać zakochanej kobiety, która do końca życia pozostała „narzeczoną Schulza”, choć rzeczywiste narzeczeństwo trwało niewiele ponad trzy lata. To opowieść o Junie, która z miłości do Schulza uczyniła swoisty leitmotiv swojego życia. Poprzez historię Juny, słuchamy opowieści o drohobyckim geniuszu. O jego fantazjach, fobiach, nadwrażliwości i nieprzystosowaniu. O źródłach jego twórczości. I o tym, jak to jest być innym. Są tu wspomnienia o Witkacym, Nałkowskiej, Brezie, Ważyku, Gombrowiczu. I jest pięknie namalowana przedwojenna galicyjska prowincja z Drohobyczem w roli głównej. I żydowska wojenna rzeczywistość. I powojenna Polska okaleczonych przez wojnę ludzi…

I, byłoby wszystko cudownie, gdyby nie moje czepialstwo. Przejęzyczenie autorki? Zwykła nieuwaga? Paskudny błąd z przedwojenną przynależnością państwową Drohobycza sprawił, że nabrałam podejrzliwości do wielu informacji sprawiających wrażenie opartych na faktach. Do tej pory wydawało mi się, że autorka solidnie przygotowała się do pisania tej powieści. Nie sprawdzałam podawanych przez nią faktów, wierzyłam na słowo. Oczywiście, mam świadomość, że w większości jest to fikcja oparta na wyobraźni autorki uruchomionej podczas lektury listów Szelińskiej do Jerzego Ficowskiego, ale fikcja, miałam nadzieję, upleciona na solidnym szkielecie faktów:). A tu taka wpadka! I wątpliwości, że może wszystko inne też jest nierzetelnym „wydawało mi się”.
I kolejny błąd, z gatunku tych, które nie powinny się zdarzyć... W sierpniu 1980 roku, Karol Wojtyła już od niemal dwóch lat był papieżem Janem Pawłem II, a nie „młodym kardynałem z Krakowa, który niedługo miał zadziwić świat..." Głupie niedopatrzenie? Najprawdopodobniej, bo przecież autorka, będąca wtedy w wieku studenckim, nie może tego nie pamiętać...
Maleńkim minusem dla mnie był również sposób narracji: w prawie 100% jest to opowieść od strony Juny: zazwyczaj w trzeciej, niekiedy w pierwszej osobie. I to jest ok. Burzące to „ok” były fragmenciki dotyczące Bruna, ale nie z perspektywy Juny, jej wspomnień czy emocji, a jako wtręt wszystkowiedzącego narratora. Jeśli to opowieść o narzeczonej, niechby tak zostało: jej myśli, odczucia, jej życie. I Bruno, ale poprzez nią. Poprzez jej miłość, jej nadzieje, jej wspomnienia, jej wiedzę o nim, jej ból i żal. A nie Bruno bez niej, sam (np.: narrator opowiada o fascynacji Bruna niejaką Anną, która miała miejsce już po rozstaniu z Juną itp.). Poza tym, kilkakrotnie zdarzyło się autorce wrócić, chyba raczej niezamierzenie, do tych samych myśli, porównań, przykładów… Powyższe spostrzeżenia nie miały większego wpływu na ogólny odbiór powieści, ale wprowadzały w przyjemność czytania chwilowy niepokój:).

Czytając „Narzeczoną…” nabrałam ochoty na powrót do „Sklepów cynamonowych” i „Sanatorium pod klepsydrą”. W trakcie lektury „Narzeczonej” oglądałam reprodukcje szkiców Schulza, jego fotografie dostępne w sieci, czytałam o Drohobyczu, o żydowskich tradycjach i obyczajach… Poprzez narzeczoną odświeżyłam swoją znajomość geniusza z Drohobycza - to tak, à propos dzisiejszej forumowej dyskusji o korzyściach z czytania:).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony smok

Klasyka swojego gatunku jak i cała reszta serii. Do uzupełnienia wrażeń poleceń dwie adaptacje filmowe jak i serial ”Mindhunter” oraz „Hanibal”

zgłoś błąd zgłoś błąd